Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Ukraina. Spór na linii Syrski – Fedorow. Nieoczekiwana deklaracja generała

Ukraina. Spór na linii Syrski – Fedorow. Nieoczekiwana deklaracja generała

21 lipca, 2026
USA-Iran. Nowa seria ataków. Eksplozje w pobliżu cieśniny Ormuz

USA-Iran. Nowa seria ataków. Eksplozje w pobliżu cieśniny Ormuz

21 lipca, 2026
Braniewo. Bulwersujące praktyki w szpitalu. Rzecznik NIL: Patologia do kwadratu

Braniewo. Bulwersujące praktyki w szpitalu. Rzecznik NIL: Patologia do kwadratu

21 lipca, 2026
Podatek od nieruchomości wzrośnie w 2027 r. o 2,7 proc. Są nowe wyliczenia – Biznes Wprost

Podatek od nieruchomości wzrośnie w 2027 r. o 2,7 proc. Są nowe wyliczenia – Biznes Wprost

20 lipca, 2026
Napięcia na linii Włochy-Rosja, w tle tle afera szpiegowska. „Akt odwetu”

Napięcia na linii Włochy-Rosja, w tle tle afera szpiegowska. „Akt odwetu”

20 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Ukraina. Spór na linii Syrski – Fedorow. Nieoczekiwana deklaracja generała
  • USA-Iran. Nowa seria ataków. Eksplozje w pobliżu cieśniny Ormuz
  • Braniewo. Bulwersujące praktyki w szpitalu. Rzecznik NIL: Patologia do kwadratu
  • Podatek od nieruchomości wzrośnie w 2027 r. o 2,7 proc. Są nowe wyliczenia – Biznes Wprost
  • Napięcia na linii Włochy-Rosja, w tle tle afera szpiegowska. „Akt odwetu”
  • Bogucki zagroził pozwem Gawłowskiemu. W tle wyjazd do Watykanu
  • Niemcy mają problem z mostami. Minister transportu ostrzega – Biznes Wprost
  • Włochy. Ewakuacja basenu pod Rzymem. Pięciolatek walczy o życie
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Dobre warszawskie liceum złamało Antka. Takich jak on jest znacznie więcej
Dobre warszawskie liceum złamało Antka. Takich jak on jest znacznie więcej
Aktualności

Dobre warszawskie liceum złamało Antka. Takich jak on jest znacznie więcej

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości20 lipca, 2026

Czy słabe wyniki matur w Szkole w Chmurze świadczą źle o edukacji domowej? Niekoniecznie. Są raczej efektem bezduszności i patologii w publicznych liceach, z których wiele dzieci ucieka. Antek, który chodził do jednego z najlepszych warszawskich liceów, padł ofiarą tego systemu.

Ósmego lipca, od rana ponad 300 tys. maturzystów czeka na wyniki egzaminów, które tego dnia ma ogłosić Centralna Komisja Egzaminacyjna. Czekają również absolwenci I Liceum w Chmurze, największej polskiej placówki prowadzącej uczniów w edukacji domowej. Ta szkoła urządzała egzamin dla wyjątkowo dużej grupy swoich absolwentów. W samej Warszawie do matury, zorganizowanej w ogromnym miasteczku maturalnym na Stadionie Narodowym, przystąpiło 2879 uczniów.

W dniu ogłoszenia wyników matur okazało się, że 1380 uczniów warszawskiej Szkoły w Chmurze (LwC) nie zaliczyło jednego lub więcej przedmiotów maturalnych. Zdawalność matury w tym liceum wyniosła więc 52 proc., podczas gdy średnia dla liceów w Polsce to 86 proc. Spośród wszystkich osób, które oblały egzamin dojrzałości w tym roku, aż 8,5 proc. stanowili absolwenci Szkoły w Chmurze. Nie jest to najmniej w kraju (wiele techników czy szkół branżowych miało gorsze noty), ale ze względu na liczbę zdających i niekonwencjonalny sposób nauki to wyniki Szkoły w Chmurze przyciągnęły uwagę specjalistów od edukacji. Na szkołę posypały się gromy i oskarżenia o złe przygotowanie uczniów. Nie zabrakło też głosów krytykujących całą edukację domową. Tylko czy na pewno słusznie? Może tylko próbuje udźwignąć to, co wcześniej zepsuły inne szkoły?

Zajechani systemem

— Mój syn rozpoczął edukację licealną w świetnym warszawskim liceum im. Zamojskiego, to szkoła z pierwszych miejsc rankingów, cieszyliśmy się, że syn się dostał — opowiada Andrzej, grafik w jednym z dużych wydawnictw. Jednak Antek nie mógł się w nowej szkole odnaleźć. — Przytłoczyły go presja wyników, nieustanny stres, do tego doszły problemy rodzinne — zmarł brat Antka — widzieliśmy, że syn przeżywa coraz głębszy psychiczny kryzys, a szkoła w ogóle nie brała tego pod uwagę — wspomina Andrzej. Przenieśli Antka do innego państwowego liceum o dużo mniejszych wymaganiach, ale syn był już tak wymęczony, że i tam nie chciał chodzić. Poprosił o możliwość uczenia się w Liceum w Chmurze. — Zgodziliśmy się, bo co mieliśmy zrobić? Ale okazało się, że w tamtym momencie był to najlepszy wybór dla Antka, dokończył liceum, ucząc się w domu, w tym roku zdał maturę. Choć nie wiem, jakim cudem, bo niewiele się uczył — mówi Andrzej.

Zdaniem dr. Mikołaja Marceli, wykładowcy Uniwersytetu Śląskiego, od lat wspierającego edukację domową, obecnie Szkoła w Chmurze pełni funkcję wentylu bezpieczeństwa w niewydolnym systemie edukacji, który opiera się na nieefektywnym modelu szkoły i boryka się z przewlekłym niedofinansowaniem. — Uczniowie kończący tę szkołę nie są reprezentatywną próbką polskich licealistów — to placówka o specyficznym charakterze. Trafiają do niej osoby, które z rozmaitych przyczyn opuściły szkołę stacjonarną — mówi dr Marcela.

Abiturienci ze Szkoły w chmurze przed stadionem Legii w Warszawie, gdzie odbywa się ich egzamin maturalny

Foto: FOT. KUBA ATYS/AGENCJA WYBORCZA.PL

Trafia tam wiele dzieci, które przeżywają różne kryzysy i nie są w stanie znaleźć dla siebie miejsca w publicznych szkołach. — To często dzieci w spektrum autyzmu, z ADHD, z depresją, które wykończyli rówieśnicy albo sama szkoła. I jeśli taki dzieciak przez parę lat borykał się z niedostosowaniem albo z hejtem w szkole, to prawdopodobnie ma zaległości edukacyjne, których nie można nadrobić w kilka miesięcy — tłumaczy Aleksandra ze Skierniewic, mama tegorocznego maturzysty z edukacji domowej.

Szkoła w Chmurze, zwana przez uczniów i rodziców po prostu Chmurą, bywa dla takich dzieci ostatnią deską ratunku. — Może warto, aby Ministerstwo Edukacji skontaktowało się z młodzieżą, która nie zdała matury, i spróbowało się dowiedzieć, z jakiej szkoły przeszła do Chmury, dlaczego uciekła ze swojej szkoły i jakie przedmioty były tam źle nauczane — mówi Beata, której syn robił maturę w edukacji domowej. — Liczba dzieci w Chmurze pokazuje, jak źle dzieje się w szkołach państwowych, jak wiele dzieci musi szukać miejsca, które wymaga mniej i da odetchnąć.

Matma najgorzej

Jeżeli ktoś chce odetchnąć, to w Liceum w Chmurze faktycznie ma na to szansę. — Ta szkoła nie zastrasza, nie dba o rankingi, zalicza więc dzieciakom przedmioty i dopuszcza do matury — bo dlaczego nie miałyby spróbować, jeśli coś tam potrafią — mówi Aleksandra.

Może się jednak zdarzyć, że oceny wystawiane przez nauczycieli LwC nie odzwierciedlają w pełni wiedzy dzieci. — Wymagania na pozytywną ocenę to minimum, na jakie pozwalają wymogi prawne — mówi Barbara (imię zmienione), była pracownica szkoły. Również sposób sprawdzania wiedzy sprzyja uzyskiwaniu dobrych wyników: uczniowie muszą odpowiedzieć na dwa spośród pięciu-ośmiu podanych na początku roku w wymaganiach edukacyjnych pytań bądź przedstawiają przez około siedem minut wybrany przez siebie fragment wiedzy z zakresu podstawy programowej. Zaliczenie egzaminu ustnego na 60 proc. oznacza ocenę dopuszczającą, nawet jeśli egzamin pisemny jest napisany na 0 proc. Nauczyciele w informacji zwrotnej mają przede wszystkim docenić ucznia. — Nietrudno, żeby dzieci pomyślały: przecież wszystko umiem, na pewno zdam też maturę — mówi Barbara.

A potem przychodzi matura i jest wielkie zaskoczenie. — W naszym przypadku 90 proc. uczniów, którzy w tym roku nie zdali matury, ale mają prawo do poprawki, to osoby, które nie poradziły sobie z matematyką. To od zawsze egzamin sprawiający naszym uczniom największe trudności, ale w tym roku odsetek niezdanych matur z matematyki był wyższy niż w poprzednich latach. Jednak 30 proc. uczniów będzie mogło ten egzamin napisać w sierpniu. Z wyciąganiem wniosków czekamy na wynik tej dodatkowej sesji — mówi Michał Cieśla, rzecznik Fundacji Szkoła w Chmurze.

Swoje zdanie mają też nauczyciele, do których uczniowie Liceum w Chmurze trafiają na przedmaturalne korepetycje. — Mogłem przyjrzeć się platformie, z której korzystali uczniowie podczas nauki matematyki — mówi Sławomir Zieliński z Elbląga, korepetytor. — Zauważyłem wyraźną przewagę testów i zadań sprawdzających nad samym nauczaniem i wyjaśnianiem zagadnień. Brakowało precyzyjnej informacji zwrotnej, gdzie i dlaczego uczeń popełnił błąd. Uczniowie byli często odsyłani do samodzielnego korzystania z materiałów dostępnych na YouTubie — twierdzi Zieliński.

Jego zdaniem może to być część szerszego problemu edukacji domowej w nauczaniu matematyki. — Matematyki wielu uczniom trudno jest się nauczyć bez osoby, która rozpozna rodzaj błędu, zada odpowiednie pytanie i wyjaśni trudniejsze zagadnienia. Same materiały wideo mogą nie wystarczyć — mówi Zieliński.

Wszystko w twoich rękach

Warto jednak pamiętać, że w edukacji domowej odpowiedzialność za wynik nie leży po stronie szkoły, tylko rodzica i ucznia. — W tym modelu to rodzic lub opiekun bierze na siebie odpowiedzialność za realizację procesu edukacji. To wymóg formalny zawarty w ustawie. Szkoła taka jak nasza jest dla tych rodzin partnerem i organizatorem procesu nauki, zapewniając wsparcie nauczycieli, psychologów, organizując warsztaty i kursy oraz przeprowadzając egzaminy — podkreśla rzecznik Fundacji Szkoła w Chmurze.

W przeciwieństwie do szkół stacjonarnych Szkoła w Chmurze w żaden sposób nie selekcjonuje swoich uczniów pod względem wyników. — Dla nas rankingi ocen nie są istotne. Nie stawiamy ultimatum uczniom, że np. przepuścimy cię do kolejnej klasy pod warunkiem, że nie podejdziesz do matury. Wręcz zachęcamy ich do tego, żeby spróbowali swoich sił — deklaruje rzecznik.

O powszechnej praktyce nieklasyfikowania słabszych uczniów do matury w stacjonarnych liceach mówią i rodzice, i specjaliści od edukacji. — To efekt tzw. rankingozy, szkoły w skrajnych przypadkach nie chcą zaniżać sobie średniej, ryzykując dopuszczenie do matury słabego ucznia — twierdzi dr Marcela.

Żeby jednak nauka w edukacji domowej nie była czasem straconym, uczeń musi umieć sam zmobilizować się do pracy. Osoby, które zmagają się z problemami psychicznymi, z traumami, rzadko kiedy mają dość motywacji, aby zabrać się do regularnej nauki. — I my to rozumiemy, idziemy za potrzebami ucznia, pozwalając mu uczyć się we własnym tempie — mówi Michał Cieśla.

Jednak to nie zawsze zdaje egzamin. — Na szkolnej platformie są naprawdę świetne materiały edukacyjne, tylko trzeba po to aktywnie sięgnąć. Błędem rodziców często jest założenie, że dziecko samo z siebie realizuje program. Wszystko wydaje im się w porządku, bo przecież dziecko w poprzedniej szkole miało mierne, a w Chmurze ma szóstki. Więc nie trzeba go pilnować i sprawdzać, czy cokolwiek robi. A ono często nic nie robi — opowiada Barbara.

Jak zwraca uwagę dr Marta Majorczyk, psycholożka i pedagożka z Uniwersytetu SWPS w Warszawie, po paru latach w takiej ochronnej atmosferze, w bezpiecznej przestrzeni własnego pokoju problemem może być sama sytuacja zdawania egzaminu. — Jeżeli to stres uniemożliwił im rozwiązywanie zadań, może to świadczyć o zbyt niskim poziomie umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach — mówi dr Majorczyk. — Ten niski poziom odporności psychicznej może wynikać z tego, że gdy pojawiły się trudności, uczniowie przenieśli się do edukacji zdalnej, zamiast zmierzyć się z nimi i je pokonać. Tymczasem właśnie trudności nas hartują — przekonuje dr Majorczyk.

Z kolei Michał Cieśla jest przekonany, że dzięki formie edukacji domowej wielu uczniów w ogóle dało psychicznie radę podejść do matury. — Pytamy naszych uczniów w ankietach, co jest dla nich miarą maturalnego sukcesu. I wielu odpowiada, że samo przystąpienie do egzaminu jest dla nich sukcesem. To ci uczniowie, którzy wcześniej zmagali się z tak silną fobią społeczną, że w ogóle nie wychodzili z domu — mówi Cieśla. — I niestety tę fobię często zafundowały im szkoły stacjonarne, gdzie doświadczali przemocy rówieśniczej, odrzucenia, wyśmiewania. U nas wyszli z domu i wzięli udział w maturach, wśród tysięcy osób — podkreśla.

Potwierdza to Klaudyna Szewczyk z Rybnika, mama jednej z tegorocznych maturzystek z Chmury. — Córka była zawsze bardzo nieśmiałą osobą, do tego choruje na wrzodziejące zapalenie jelita grubego. W Chmurze brak szkolnego stresu sprawił, że choroba od czterech lat jest w remisji, a córka we wspierającej atmosferze szkoły wręcz rozkwitła — mówi Klaudyna.

Wieczny egzamin

Do Szkoły w Chmurze trafia jednak nie tylko młodzież, która musi się pozbierać po trudnych przejściach w innych placówkach bądź po kryzysach życiowych. — Od dwóch lat w procesie rekrutacji zadajemy pytanie: „do czego ten model jest ci potrzebny?” — mówi Michał Cieśla. — Mamy deklaracje sportowców, że w tym czasie mogą się przygotowywać do zawodów, brać udział w treningach. Mamy deklaracje osób, które mają tak wybitne wyniki w nauce, że po prostu chcą się poświęcić pracy naukowej czy rozwijaniu się w konkretnych dziedzinach — mówi Michał Cieśla.

Dwie maturzystki z Chmury znalazły się w gronie 300 osób, które zdały maturę z najlepszymi notami w kraju. — Motywacje naszych uczniów są naprawdę bardzo różne. Nikogo nie ściągamy na siłę, nie namawiamy. Do tego szkoła jest płatna — musimy pobierać pieniądze od uczniów, żeby zrównoważyć brak subwencji z budżetu państwa. Wprost mówimy, że to nie jest model dla każdego. Mimo to liczba zainteresowanych naszą ofertą nie maleje — podkreśla Michał Cieśla.

Jak zauważa dr Mikołaj Marcela, nieustanne obniżanie dotacji i podważanie sensowności edukacji domowej ze strony bardzo wielu polityków mają swoje konsekwencje. — Ponoszą je dzieci, które i tak już często zostały skrzywdzone przez system i muszą z niego uciekać. Trafiają potem do niedofinansowanej edukacji domowej, w której rodzice ponoszą dodatkowe koszty, aby te dzieci mogły w ogóle funkcjonować. A później jeszcze podnosi się raban, że w Szkole w Chmurze zdawalność matury jest niska — mówi dr Marcela.

A może zamiast robić raban, warto przyjrzeć się samej maturze? — Egzaminy centralne w obecnej formie sprowadzają cały sens nauki do zdania egzaminu — uważa dr Marcela. — Dlatego wszyscy chodzą na korepetycje, a większość naszego myślenia o szkole koncentruje się na tym, by dobrze zdać egzamin ósmoklasisty i dostać się do jak najlepszego liceum, a potem najlepiej zdać maturę i dostać się na jak najlepsze studia. W tym systemie często nie ma przestrzeni na prawdziwe uczenie się. To nieustanne przygotowywanie się do egzaminów pod ogromną presją — mówi wykładowca UŚ.

I coraz większa rzesza młodzieży oraz ich rodziców zaczyna się przeciwko temu buntować. Dość powiedzieć, że w przyszłym roku Szkoła w Chmurze szykuje się do największej matury w swojej historii. — Według naszych szacunków liczba maturzystów wyniesie około 10 tys. osób — zapowiada rzecznik fundacji.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Dobrze ułożona hipoteka ma kluczowe znaczenie dla zdrowych finansów

Dobrze ułożona hipoteka ma kluczowe znaczenie dla zdrowych finansów

Jak to się stało, że Polacy i Bułgarzy mówią dziś zupełnie inaczej? To wynik fascynującego procesu [TEKST ARCHIWALNY]

Jak to się stało, że Polacy i Bułgarzy mówią dziś zupełnie inaczej? To wynik fascynującego procesu [TEKST ARCHIWALNY]

„Czuję się dojrzały, a Monika mentalnie została w liceum”. Marek już nie kocha żony, ale jej nie zostawi

„Czuję się dojrzały, a Monika mentalnie została w liceum”. Marek już nie kocha żony, ale jej nie zostawi

Michalina przeżyła 20 lat małżeństwa bez rozkoszy. „Czekałam na upragnione małżeńskie spełnienie” [TEKST ARCHIWALNY]

Michalina przeżyła 20 lat małżeństwa bez rozkoszy. „Czekałam na upragnione małżeńskie spełnienie” [TEKST ARCHIWALNY]

Alkoholizm trzydziestolatków. „Zaczynałam pić już w pracy. Później szłam na drinki” [TEKST ARCHIWALNY]

Alkoholizm trzydziestolatków. „Zaczynałam pić już w pracy. Później szłam na drinki” [TEKST ARCHIWALNY]

Kim: państwo bierze się za pseudouczelnie. Ważny sygnał z nieoczekiwanej strony

Kim: państwo bierze się za pseudouczelnie. Ważny sygnał z nieoczekiwanej strony

Dorośli nie mówią o relacjach. Ta książka uczy, jak je budować

Dorośli nie mówią o relacjach. Ta książka uczy, jak je budować

„Nie mam w sobie nic z doktora Judyma”. Bełżyce były dla Modrzewskiej ucieczką od ludzi

„Nie mam w sobie nic z doktora Judyma”. Bełżyce były dla Modrzewskiej ucieczką od ludzi

Ola ze Lwowa nie może uwierzyć, że Polacy tak się zmienili. „Polska to jakby dwa kraje”

Ola ze Lwowa nie może uwierzyć, że Polacy tak się zmienili. „Polska to jakby dwa kraje”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

USA-Iran. Nowa seria ataków. Eksplozje w pobliżu cieśniny Ormuz

USA-Iran. Nowa seria ataków. Eksplozje w pobliżu cieśniny Ormuz

21 lipca, 2026
Braniewo. Bulwersujące praktyki w szpitalu. Rzecznik NIL: Patologia do kwadratu

Braniewo. Bulwersujące praktyki w szpitalu. Rzecznik NIL: Patologia do kwadratu

21 lipca, 2026
Podatek od nieruchomości wzrośnie w 2027 r. o 2,7 proc. Są nowe wyliczenia – Biznes Wprost

Podatek od nieruchomości wzrośnie w 2027 r. o 2,7 proc. Są nowe wyliczenia – Biznes Wprost

20 lipca, 2026
Napięcia na linii Włochy-Rosja, w tle tle afera szpiegowska. „Akt odwetu”

Napięcia na linii Włochy-Rosja, w tle tle afera szpiegowska. „Akt odwetu”

20 lipca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Bogucki zagroził pozwem Gawłowskiemu. W tle wyjazd do Watykanu

Bogucki zagroził pozwem Gawłowskiemu. W tle wyjazd do Watykanu

20 lipca, 2026
Niemcy mają problem z mostami. Minister transportu ostrzega – Biznes Wprost

Niemcy mają problem z mostami. Minister transportu ostrzega – Biznes Wprost

20 lipca, 2026
Włochy. Ewakuacja basenu pod Rzymem. Pięciolatek walczy o życie

Włochy. Ewakuacja basenu pod Rzymem. Pięciolatek walczy o życie

20 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.