Korea Północna twierdzi, że wspólne ćwiczenia Korei Południowej i Stanów Zjednoczonych to „manewry o charakterze wojennym” i ostrzega przed konsekwencjami.
11-dniowe ćwiczenia „Tarcza Wolności”, zaplanowane na 4-14 marca, skupią się na „wieloobszarowych i wielodomenowych wspólnych operacjach, a także na neutralizacji zagrożenia nuklearnego ze strony Korei Północnej” — ogłosili na początku tygodnia południowokoreańscy urzędnicy ds. obrony.
Reżim Kim Dzong Una potępił ćwiczenia prowadzone przez USA za „coraz bardziej nieskrywane zagrożenie militarne dla suwerennego państwa i próbę jego inwazji” — stwierdziło Ministerstwo Obrony Korei Północnej.
„Stany Zjednoczone i Korea Południowa będą musiały zapłacić wysoką cenę za swój fałszywy wybór. Wojnę nuklearną może wywołać iskra” — czytamy w oświadczeniu.
Stosunki z Koreą spadły do niebezpiecznie niskiego poziomu w związku z rekordową liczbą testów rakietowych Kima i zmianą w polityce zagranicznej — wykluczającej pojednanie z Południem, sojusznikiem USA w ramach Traktatu o Wzajemnej Obronie.
W styczniu 40-letni Kim Dzong Un ogłosił Koreę Południową „głównym wrogiem Północy”.
Od jesieni Korea Północna i Południowa rywalizują również w przestrzeni kosmicznej, poprzez umieszczenie przez każdą ze stron na orbicie własnego satelity szpiegowskiego, z pomocą odpowiednio Rosji i USA.
Pjongjang powiedział, że sojusznicze gry wojenne zwiększyłyby nieprzewidywalność zawieszenia broni w wojnie koreańskiej.
„Szaleńcze ćwiczenia wojenne prowadzone przez marionetki Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej i siły wasalne kierowane przez Stany Zjednoczone wyraźnie kontrastują z rzeczywistością, w której KRLD mobilizuje siły wojskowe w celu promowania dobrobytu ludzi. Ćwiczenia wyraźniej pokazują, kto jest arcyprzestępcą zagrażającym ludzkości za pomocą broni jądrowej” — ogłosiło północnokoreańskie Ministerstwo Obrony.
W czasie trwania tych ćwiczeń rok temu Korea Północna wystrzeliła pociski dalekiego i krótkiego zasięgu, co określiła jako środki obronne.
„Tarcza Wolności” zrzesza siły zbrojne Korei Południowe, siły zbrojne Stanów Zjednoczonych w Korei i Dowództwo ONZ, wielonarodową koalicję, która wspiera Południe od wojny koreańskiej na początku lat pięćdziesiątych.
Specjalistyczny magazyn „Air and Space Forces Magazine” podał we wtorek, że w misji mają wziąć udział amerykańskie samoloty F-16 Fighting Falcons, A-10 „Warthogs” oraz F-35 Lightning II piątej generacji.
Armia USA i Korpus Piechoty Morskiej USA osobno ogłosiły swój udział w ćwiczeniach w tym tygodniu.
„Połączone ćwiczenia szkoleniowe i wspólne dane wywiadowcze przyczyniają się do wysokiego poziomu interoperacyjności, umożliwiając armii szybką i skuteczną reakcję na wszelkie zagrożenia” — czytamy w komunikacie.
We wtorek wysoki rangą amerykański urzędnik zdradził, że zmiana polityki zagranicznej Pjongjangu doprowadziła do zacieśnienia współpracy Korei Północnej z Rosją i Chinami, co może mieć poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa w regionie.
Jung Pak, główna amerykańska specjalistka ds. Korei Północnej w Departamencie Stanu, powiedziała Carnegie Endowment for International Peace, że reżim Kima stał się „chętnym dostawcą” broni dla Moskwy.
Jak powiedziała Jung Pak, Pjongjang wysłał „dziesiątki rakiet balistycznych i tysiące kontenerów amunicji do Rosji w celu wykorzystania ich w wojnie przeciwko Ukrainie”.
Oba rządy zaprzeczają handlowi bronią, co stanowi naruszenie wielu rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, przyjętych przy wsparciu Rosji.
— W tym momencie nie uważamy, by Kim Dzong Un zmienił swój główny cel, jakim jest utrzymanie reżimu. Nie wydaje nam się też, by zmieniły się środki, jakimi ma nadzieję to osiągnąć. A tymi środkami jest międzynarodową akceptację jego mocarstwa posiadającego broń jądrową — powiedziała Jung Pak.
— To, co się zmieniło, to fakt, że Kim najwyraźniej zdecydował, że nie może osiągnąć swoich głównych celów poprzez negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi lub Republiką Korei. Postrzega świat przez nowy zimnowojenny pryzmat, w którym KRLD może odnieść korzyści z bliższego dostosowania się do Rosji i Chin — dodała Pak.
Tekst opublikowany w amerykańskiej edycji „Newsweeka”. Tytuł, lead i skróty od redakcji „Newsweek Polska”.


