Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Wycofanie wojsk USA z Niemiec. Merz reaguje na słowa Trumpa

Wycofanie wojsk USA z Niemiec. Merz reaguje na słowa Trumpa

4 maja, 2026
Matura 2026 z języka polskiego. Maturzyści szukali przecieków i nie tylko

Matura 2026 z języka polskiego. Maturzyści szukali przecieków i nie tylko

4 maja, 2026
„Miś” wszedł na ekrany kin 45 lat temu. Stanisław Bareja wiedział, jaką siłę może mieć śmiech

„Miś” wszedł na ekrany kin 45 lat temu. Stanisław Bareja wiedział, jaką siłę może mieć śmiech

4 maja, 2026
Raków Częstochowa ma nowego trenera. Mocne trzęsienie ziemi! – Ekstraklasa – Sport Wprost

Raków Częstochowa ma nowego trenera. Mocne trzęsienie ziemi! – Ekstraklasa – Sport Wprost

4 maja, 2026
Obowiązkowa rejestracja najmu krótkoterminowego od 2026 – co trzeba wiedzieć? – Biznes Wprost

Obowiązkowa rejestracja najmu krótkoterminowego od 2026 – co trzeba wiedzieć? – Biznes Wprost

4 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Wycofanie wojsk USA z Niemiec. Merz reaguje na słowa Trumpa
  • Matura 2026 z języka polskiego. Maturzyści szukali przecieków i nie tylko
  • „Miś” wszedł na ekrany kin 45 lat temu. Stanisław Bareja wiedział, jaką siłę może mieć śmiech
  • Raków Częstochowa ma nowego trenera. Mocne trzęsienie ziemi! – Ekstraklasa – Sport Wprost
  • Obowiązkowa rejestracja najmu krótkoterminowego od 2026 – co trzeba wiedzieć? – Biznes Wprost
  • Rzadki ptak drapieżny w Polsce. Kaniuk zwyczajny robi wrażenie
  • USA: Rudy Giuliani trafił do szpitala. Donald Trump zabrał głos
  • USA wycofują żołnierze z Niemiec. Polska prowadzi rozmowy
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Morawiecki zaszachuje i Kaczyńskiego, i Tuska? Prof. Dudek: to realny scenariusz
Morawiecki zaszachuje i Kaczyńskiego, i Tuska? Prof. Dudek: to realny scenariusz
Aktualności

Morawiecki zaszachuje i Kaczyńskiego, i Tuska? Prof. Dudek: to realny scenariusz

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości4 maja, 2026

Wprowadzenie przez Morawieckiego do Sejmu nawet 30 swoich wiernych ludzi w ramach jakiejś nowej Trzeciej Drogi wydaje się dziś realne. Zarówno Tusk, jak i Kaczyński potrzebowaliby ich głosów do większości — mówi prof. Antoni Dudek. Tłumaczy też, dlaczego Mateusz Morawiecki nie pasuje do PiS i jak prezes może próbować go oszukać.

Newsweek: Kto wygrał starcie w PiS: Morawiecki czy Kaczyński?

Antoni Dudek: Na razie zawarto rozejm, zobaczymy, czy i jak długo przetrwa.

Kaczyński musiał wycofać ultimatum i uznać stowarzyszenie Morawieckiego.

— W tym sensie to faktycznie jest jakiś sukces Morawieckiego. Prezes skalkulował najwyraźniej, że wyrzucenie byłego premiera i utrata około 30 parlamentarzystów ze stowarzyszenia Rozwój Plus to zbyt wysoka cena. Może jakieś wewnętrzne sondaże mówiły, że w tym momencie elektorat oceniłby to negatywnie.

Natomiast to, że Kaczyński teraz schował broń atomową — bo tym jest groźba wykluczenia ludzi Morawieckiego z list wyborczych PiS — nie znaczy, że nie użyje jej za rok. Bo cokolwiek by dziś obiecał Morawieckiemu, nawet na piśmie, to za rok może powiedzieć, że sytuacja się zmieniła, i wyciąć „harcerzy” byłego premiera. Chyba że zrobi to jeszcze wcześniej.

A może Morawiecki chce, by go wyrzucono.

— To jest moim zdaniem jego plan B. Nie chce po prostu odejść z PiS, bo wyrzucenie dałoby mu legitymację do budowy nowej prawicy: bardziej umiarkowanej, modernizacyjnej, nie tak wyraźnie antyunijnej. Wyrzucony może powiedzieć wyborcom: „patrzcie, robiłem wszystko, by zmienić partię od środka, ale z tymi ludźmi już się nie da wspólnie działać”. Jako człowiek wyrzucony przez Kaczyńskiego, a najlepiej jeszcze atakowany przez PiS jako „agent Tuska”, Morawiecki byłby też bardziej wiarygodny dla ewentualnych partnerów z PSL czy Polski 2050, to znaczy z grupy, która została dziś przy Katarzynie Pełczyńskiej­‑Nałęcz.

Równie dobrze PiS może przetrwać bez rozłamu do wyborów. I jeśli partia nie wróci do władzy, to może się powtórzyć rok 2011, gdy po przegranych wyborach ziobryści utworzyli Solidarną Polskę.

Plan A Morawieckiego to walka o przywództwo w PiS i schedę po Kaczyńskim?

— Jeśli przez te wszystkie swoje lata w PiS nie zrozumiał jeszcze, że to nie jest partia dla niego, że ona go nigdy nie zaakceptuje jako przywódcy, to znaczy, że jest naprawdę politycznie naiwny. Nawet gdyby Morawieckiego namaścił Kaczyński, to prędzej czy później PiS zrzuci go z tronu i odrzuci jako obcy przeszczep. Morawiecki po prostu organicznie nie pasuje do DNA tej partii. To partia dla takich jak Przemysław Czarnek czy Patryk Jaki, a nie dla technokraty, nawet jeśli próbuje udawać nacjonalistę.

Morawiecki ma styl bankiera intelektualisty, który zupełnie nie przystaje do obrazu typowego polityka PiS: poświęcającego się dla dobra kraju patrioty, który jednak głównie zajmuje się krzyczeniem o zdradach i spiskach. W ubiegłym roku przeprowadziłem wywiad z Morawieckim, można go sobie obejrzeć jako jeden z odcinków programu „Dudek o polityce”. Popisywał się tam łacińskimi sentencjami. Mnie się one nawet podobały, ale co sobie pomyśli przeciętny działacz PiS? Powie pewnie: „i po co się mądrzysz, dlaczego się wywyższasz, a w ogóle to nie wiadomo, jak te miliony zarobiłeś”.

Na przywódcę partii bardziej pasowałby jakiś „maślarz”?

— Odwołam się do głośnego tekstu z 2024 r. jednego z głównych ideologów PiS, prof. Andrzeja Nowaka. Wezwał w nim Kaczyńskiego do odejścia na emeryturę, a jako potencjalnych następców wskazał nie Morawieckiego, tylko Czarnka i Jakiego. To nie był przypadek, prof. Nowak zna sposób myślenia tego środowiska i wie, czego ono oczekuje.

Jakiego obciąża jednak pochodzenie — był w jednej partii ze „zdrajcą” Ziobrą i z tego powodu nigdy nie będzie do zaakceptowania dla zakonu PC, najwierniejszych stronników Kaczyńskiego, jak Błaszczak czy Brudziński.

Czarnek też nie był w Porozumieniu Centrum.

— Jest przykładem typowego pisowskiego karierowicza, który z PiS związał się tak naprawdę, gdy partia zdobyła władzę w 2015 r. Ale nie zdradził i w ciągu ostatniej dekady wrósł głęboko w PiS. Wszystko to, czym irytuje liberalno-lewicowy elektorat — jego obcesowość, brutalność, ostra retoryka — budzi uznanie w partyjnych szeregach, gdzie wiele osób myśli dokładnie tak, jak mówi Czarnek.

Dlaczego w takim razie PiS przez sześć lat popierało tworzony przez Morawieckiego rząd?

— To nie PiS postawiło go na czele rządu, tylko prezes. Morawiecki był pomysłem Kaczyńskiego na wygaszenie konfliktu z Brukselą. Potrzebował do tego kogoś, kto ma międzynarodowy sznyt, kto się zna i potrafi rozmawiać z elitami europejskimi. Nie miał wyjścia, bo na kogo miał postawić? Na Beatę Szydło, która chyba do dziś nie nauczyła się biegle mówić po angielsku? Na Joachima Brudzińskiego?

Poza tym Morawiecki przekonał Kaczyńskiego, że jest tą osobą ze środowiska PiS, która najlepiej zna się na gospodarce. Oczarował go wykresami i prezentacjami w PowerPoincie. I trzeba to oddać Morawieckiemu, że jako premier nie radził sobie z gospodarką źle. Dług Polski wyglądał lepiej za jego rządów niż w czasach ministra Domańskiego. Choć obecne problemy po części wynikają i z tego, że Morawiecki sprytnie poukrywał rzeczywisty rozmiar długu w różnych funduszach.

Gdy Morawiecki zostawał premierem, to jeszcze utrzymywałem kontakty z różnymi osobami z PiS i tam było widoczne niezadowolenie z tego, że prezes odsuwa „naszą Beatę”, a na jej miejsce wstawia bankiera, który nigdy nie był związany z partią i mówi niezrozumiałym dla partii technokratycznym językiem.

Gdy słucha się wyborców prawicy, to na pytanie, czy Morawiecki jest dziś obciążeniem, czy atutem partii, słyszy się dwie teorie. Pierwsza mówi, że PiS niepotrzebnie krytykuje jego rządy i dlatego im spada, druga, że spada im dlatego, że partia z rządem Morawieckiego nigdy poważnie się nie rozliczyła. Która teoria jest bliższa prawdy?

— Odcięcie się PiS od Morawieckiego byłoby szalenie ryzykownym ruchem. Kaczyński przecież od lat powtarzał, że jego rządy były bardzo dobre dla Polski, i gdyby PiS zaczęło teraz krytykować kluczowe decyzje Morawieckiego jako premiera, mogłoby to być już zupełnie niezrozumiałe dla elektoratu.

Jednocześnie pokusa, by od Morawieckiego się odciąć, coraz wyraźniej pojawia się w PiS. Na pewno czują ją Czarnek i jego frakcja — choć sam Czarnek ma ten problem, że był u Morawieckiego ministrem edukacji i nauki.

Ten problem bardzo dobrze widać w sporach o ETS 2 — co może się stać jednym z głównych tematów kampanii wyborczej w 2027 r. Czarnek już straszy, że przez nowy ETS posiadacze starszych domów będą zmuszeni płacić po kilkaset tysięcy złotych za termomodernizację, a kierowcy starych samochodów zostaną zupełnie przytłoczeni opłatami. Tylko kto odpowiada za ETS 2? Kto się na to w imieniu Polski zgodził? No, niestety dla PiS, Morawiecki. Można oczywiście powiedzieć, że zawsze był agentem Tuska, najtwardszy elektorat to zaakceptuje, od dawna łyka podobne teorie spiskowe. Tylko część wyborców zacznie stawiać niewygodne pytanie, dlaczego właściwie wcześniej prezes nie zdemaskował tego kreta u swojego boku.

Morawiecki nie jest dziś przeszkodą dla ewentualnej koalicji PiS z Konfederacją? Konfederaci budowali swoją tożsamość na krytyce polityki drugiego rządu Morawieckiego.

— Zależy, o jakiej części Konfederacji mówimy. Mentzen z jednej strony kpił z Morawieckiego i ciągle go atakował, objeżdżając Polskę, z drugiej — gdyby z kimś miał się w ogóle porozumieć w PiS w kwestiach gospodarki, to chyba tylko z Morawieckim. Bo cała reszta partii albo się na tym temacie nie zna, albo ma jeszcze bardziej etatystyczne poglądy. Za to porozumienie Morawieckiego z narodowcami czy „koroniarzami” Brauna byłoby zupełnie niemożliwe — oni pryncypialnie odrzucają byłego premiera jako polityka, który ustępował Brukseli i Kijowowi.

Dla Kaczyńskiego dziś kluczowy jest powrót do władzy i gdyby miało to oznaczać poświęcenie Morawieckiego na ołtarzu porozumienia z obiema Konfederacjami, to nie będę zaskoczony, jeśli prezes zdecyduje się na taką opcję. Dlatego przypuszczam, że oszuka Morawieckiego tuż przed wyborami i wytnie jego oraz jego ludzi z list, by nie przeszkadzali mu w przyszłym Sejmie w rozmowach z Bosakiem, a nawet Braunem. Ale i Morawiecki — chcąc uprzedzić ten ruch — może organizować kolejne prowokacje, tak by Kaczyński musiał go jednak wcześniej wyrzucić.

Samodzielna partia Morawieckiego miałaby dziś sens?

— Samodzielna nie. Morawiecki jest zbyt obciążony sześcioma latami rządów, by stać się dziś twarzą nowej centroprawicy. Ale już jako część większej całości, być może zawiązującej się wokół inicjatywy jakiejś postaci, która się jeszcze nie zużyła w polityce — np. samorządowca — mogłaby mieć sens.

W przyszłym Sejmie taka formacja mogłaby się stać języczkiem u wagi, zwłaszcza gdyby wraz z PSL wystartowała w szatach nowej Trzeciej Drogi. Potencjalnie zatem byłaby siłą, którą zarówno Tusk, jak i Kaczyński potrzebowaliby do większości. Taka formacja nie musiałaby nawet wchodzić do rządu, ale kontrolować go z zewnątrz. I wywalczenie sobie takiej pozycji czy wprowadzenie do następnego Sejmu nawet 30 swoich wiernych ludzi wydaje się dziś czymś, co Morawiecki mógłby realnie spróbować ugrać.

To wszystko dowodzi, że partia wymyka się Kaczyńskiemu z rąk?

— Demonizujemy i przeceniamy Kaczyńskiego. Prezes nie jest tak bezwzględny ani nie działa tak strategicznie, jak przypisują mu to jego przeciwnicy i najwierniejsi wyznawcy. Popełnia też polityczne błędy. Przed 2019 r. byłem przekonany, że wytnie z list ziobrystów i ludzi Gowina, to wydawało się oczywistym ruchem. Nie zrobił tego, liczba posłów obu mikrokoalicjantów wręcz wzrosła w wyborach w 2019 r., co było dla PiS problemem przez całą drugą kadencję.

Kaczyński zaczyna mieć problemy związane z zaawansowanym wiekiem. Na czele z tym, że coraz częściej działa raczej emocjonalnie niż racjonalnie. Przecież ogłaszanie publicznie ultimatum wobec Morawieckiego tylko po to, by się publicznie z niego wycofać po całonocnej kolacji, było zupełnie bez sensu.

Jednocześnie to nie znaczy, że Kaczyński za chwilę utraci kontrolę nad partią. Będzie nią rządził nawet wtedy, gdy jego wywiady będą się z konieczności stawały coraz krótsze, a podróże po kraju coraz rzadsze. Choć coraz większą rolę odgrywał będzie w tym jego dwór, tacy ludzie jak Błaszczak, Bochenek czy Fogiel. W PiS moment, gdy trzeba będzie dokonać realnie sukcesji po Kaczyńskim, wywołuje raczej wśród przeciętnych działaczy panikę i będzie on maksymalnie odwlekany w czasie.

Biorąc to wszystko pod uwagę, PiS ma szansę wrócić do władzy za rok?

— Zaraz po zwycięstwie Nawrockiego wydawało się, że jest na prostej drodze do powrotu do władzy. Tymczasem głównym beneficjentem tego zwycięstwa wydaje się nie PiS, ale Braun. I PiS zagubione jest także z tego powodu. Nikt zresztą do końca nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego rośnie Braunowi — ja stawiałbym hipotezę, że zwycięstwo Nawrockiego mogło wyzwolić taką falę radykalizacji, że zyskuje na nim Braun z jego narracją o konieczności „wyjścia z eurokołchozu” i rozwalenia całego systemu politycznego III RP.

Nie wiemy jednak, jak za rok będzie wyglądała sytuacja gospodarcza. Czy działania Trumpa na Bliskim Wschodzie nie skończą się głębokim kryzysem, co uderzy też w rząd Tuska. Proszę też zwrócić uwagę, że Czarnek bardzo konsekwentnie, odkąd został kandydatem na premiera, bije w rząd, zwłaszcza tam, gdzie najbardziej boli — w tematach gospodarczych i społecznych, takich jak stan służby zdrowia.

Nie widać na razie efektu tego w sondażach.

— Na razie nie. Ale w polityce, tak jak boksie, czasem potrzeba wielu ciosów w to samo miejsce, by naprawdę zabolało i by organizm przeciwnika zaczął się poddawać.

Ja nie wierzę w samodzielny powrót PiS do władzy, Kaczyński — jak sądzę — też już nie. Ale dziś bardziej prawdopodobne niż utrzymanie się obecnej większości wydaje mi się to, że partie prawicowe zyskają większość w przyszłym Sejmie. A wtedy Karol Nawrocki będzie dążył do tego, by stać się patronem nowego prawicowego układu. Być może zdolnego nawet zmienić konstytucję.

Żadne sondaże nie dają nawet trzem prawicom konstytucyjnej większości.

— Może jednak, instrumentalizując prokuraturę, uda się zmusić wystarczająco dużo posłów opozycji, by uciekli z kraju przed aresztowaniem i by dało się pod ich nieobecność dokonać zmian w ustawie zasadniczej?

To się dziś wydaje nieprawdopodobne, ale w ostatnich dziesięciu latach obserwowaliśmy wielokrotnie, jak w polityce działy się rzeczy, które nie powinny mieć prawa się wydarzyć. Nie tylko w Polsce — gdyby ktoś w 2016 r. opisał mi prezydenta Stanów Zjednoczonych zachowującego się jak Trump, nigdy bym nie uwierzył, że amerykański system polityczny kiedykolwiek dopuści do czegoś takiego.

Prof. Antoni Dudek jest politologiem, historykiem, autorem „Historii politycznej Polski 1989-2023”

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
19

03.05.2026

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

„Miś” wszedł na ekrany kin 45 lat temu. Stanisław Bareja wiedział, jaką siłę może mieć śmiech

„Miś” wszedł na ekrany kin 45 lat temu. Stanisław Bareja wiedział, jaką siłę może mieć śmiech

Half of Women Polled Have Emotionally Withdrawn From Dating – B1

Half of Women Polled Have Emotionally Withdrawn From Dating – B1

Koalicjant Donalda Tuska gra z prezydentem? „Niebywałe, że się nabierają”

Koalicjant Donalda Tuska gra z prezydentem? „Niebywałe, że się nabierają”

Pokoleniowa wolta na rynku pracy. „Młodzi nie chcą być managerami. To się już nie opłaca”

Pokoleniowa wolta na rynku pracy. „Młodzi nie chcą być managerami. To się już nie opłaca”

Odpuszczali dzieciom, teraz są zdesperowani. „Usunęłam wszystko z pokoju syna”

Odpuszczali dzieciom, teraz są zdesperowani. „Usunęłam wszystko z pokoju syna”

Dlaczego Karol Nawrocki mówi o konstytucji? Są dwa powody [OPINIA]

Dlaczego Karol Nawrocki mówi o konstytucji? Są dwa powody [OPINIA]

Samospełniająca się przepowiednia Donalda Tuska? Premier bardzo ryzykuje [OPINIA]

Samospełniająca się przepowiednia Donalda Tuska? Premier bardzo ryzykuje [OPINIA]

Więzienie Łukaszenki odebrało jej najlepsze lata. „Oczekiwano, że się przyznam”

Więzienie Łukaszenki odebrało jej najlepsze lata. „Oczekiwano, że się przyznam”

Marlena stworzyła toksyczną relację z chatbotem. „Doszło do opisu zbliżeń”

Marlena stworzyła toksyczną relację z chatbotem. „Doszło do opisu zbliżeń”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Matura 2026 z języka polskiego. Maturzyści szukali przecieków i nie tylko

Matura 2026 z języka polskiego. Maturzyści szukali przecieków i nie tylko

4 maja, 2026
„Miś” wszedł na ekrany kin 45 lat temu. Stanisław Bareja wiedział, jaką siłę może mieć śmiech

„Miś” wszedł na ekrany kin 45 lat temu. Stanisław Bareja wiedział, jaką siłę może mieć śmiech

4 maja, 2026
Raków Częstochowa ma nowego trenera. Mocne trzęsienie ziemi! – Ekstraklasa – Sport Wprost

Raków Częstochowa ma nowego trenera. Mocne trzęsienie ziemi! – Ekstraklasa – Sport Wprost

4 maja, 2026
Obowiązkowa rejestracja najmu krótkoterminowego od 2026 – co trzeba wiedzieć? – Biznes Wprost

Obowiązkowa rejestracja najmu krótkoterminowego od 2026 – co trzeba wiedzieć? – Biznes Wprost

4 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Rzadki ptak drapieżny w Polsce. Kaniuk zwyczajny robi wrażenie

Rzadki ptak drapieżny w Polsce. Kaniuk zwyczajny robi wrażenie

4 maja, 2026
USA: Rudy Giuliani trafił do szpitala. Donald Trump zabrał głos

USA: Rudy Giuliani trafił do szpitala. Donald Trump zabrał głos

4 maja, 2026
USA wycofują żołnierze z Niemiec. Polska prowadzi rozmowy

USA wycofują żołnierze z Niemiec. Polska prowadzi rozmowy

4 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.