Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Cieśnina Ormuz. Iran ostrzega USA przed „naruszeniem rozejmu”

Cieśnina Ormuz. Iran ostrzega USA przed „naruszeniem rozejmu”

4 maja, 2026
Karta pobytu dla Ukraińców. Ważne zmiany dla mieszkających w Polsce

Karta pobytu dla Ukraińców. Ważne zmiany dla mieszkających w Polsce

4 maja, 2026
Koalicjant Donalda Tuska gra z prezydentem? „Niebywałe, że się nabierają”

Koalicjant Donalda Tuska gra z prezydentem? „Niebywałe, że się nabierają”

4 maja, 2026
Zmiany 800 plus– automatyczne odnawianie świadczenia – Biznes Wprost

Zmiany 800 plus– automatyczne odnawianie świadczenia – Biznes Wprost

4 maja, 2026
Choroba z gryzoni na statku wycieczkowym MV Hondius. Alarm WHO

Choroba z gryzoni na statku wycieczkowym MV Hondius. Alarm WHO

4 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Cieśnina Ormuz. Iran ostrzega USA przed „naruszeniem rozejmu”
  • Karta pobytu dla Ukraińców. Ważne zmiany dla mieszkających w Polsce
  • Koalicjant Donalda Tuska gra z prezydentem? „Niebywałe, że się nabierają”
  • Zmiany 800 plus– automatyczne odnawianie świadczenia – Biznes Wprost
  • Choroba z gryzoni na statku wycieczkowym MV Hondius. Alarm WHO
  • Kolumbia. Wypadek na pokazie samochodów monster truck. Wiele ofiar
  • Pokoleniowa wolta na rynku pracy. „Młodzi nie chcą być managerami. To się już nie opłaca”
  • Colossal Biosciences przywróci najpiękniejszą antylopę świata – antylopowiec modry
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Pokoleniowa wolta na rynku pracy. „Młodzi nie chcą być managerami. To się już nie opłaca”
Pokoleniowa wolta na rynku pracy. „Młodzi nie chcą być managerami. To się już nie opłaca”
Aktualności

Pokoleniowa wolta na rynku pracy. „Młodzi nie chcą być managerami. To się już nie opłaca”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości4 maja, 2026

Dla millenialsów i pokolenia X awans był i nierzadko pozostaje symbolem sukcesu, wartości czy statusu. W końcu to wyższe stanowisko, większa odpowiedzialność, lepsze pieniądze i prestiż. Zetki patrzą na to jednak zupełnie inaczej. — Po co się zaharowywać? — pytają. Bycie managerem to dla nich żadne osiągnięcie. Może być wręcz odbierane jako oznaka nieudanego życia.

Krok po kroku, bez skrótów. Za to często z ogromnym poświęceniem, bo kosztem życia rodzinnego, siebie albo czasu wolnego. Stawką było nie tylko samo stanowisko, ale także większe zarobki, prestiż, a niekiedy i obawa przed jego utratą.

Do Moniki Giełzak-Dudek, dyrektorki rozwoju i marketingu oraz specjalistki w zakresie HR z ponad 30-letnim doświadczeniem, pierwsze awanse przyszły szybko.

— Były efektem ciężkiej pracy, wyników i obawy przed utratą zatrudnienia — mówi. Jej podejście jest zupełnie inne niż to, które reprezentuje wielu współczesnych 20-latków. Jak zauważył magazyn „The Week”, młodzi pracownicy nie dążą już za wszelką cenę do awansu. Według nich zawodowy sukces nie polega na wspinaniu się po szczeblach kariery, lecz na zachowaniu równowagi między pracą a życiem prywatnym.

„Praca definiuje moja przydatność”

Monika Giełzak-Dudek mówi, że przez całe życie zawodowe podejmowała się wyzwań, które prowadziły ją do awansów. A te przychodziły wraz z rosnącymi kompetencjami. — Ale także kwalifikacjami, charyzmą i stawianiem sobie celów. Kiedyś jednym z nich było kupienie elektronicznego termometru. Mój roczny syn często chorował i nie pozwalał mierzyć sobie temperatury. Ten termometr był wtedy dla mnie za drogi, ale obiecałam sobie, że go kupię. To był mój motor działania. Dzięki takiej motywacji przy okazji zrobiłam rekordowy wynik sprzedaży w branży motoryzacyjnej — wspomina.

Praca to dla niej coś znacznie więcej niż obowiązek. — Definiuje moją przydatność i daje mi poczucie sensu. To ważna część mojej tożsamości — przyznaje. — Pochodzę z pokolenia, które w świadomości ma zakorzenione, że pracę i pracodawcę należy szanować. Dzisiaj wiem, że szacunek musi działać w obie strony — podkreśla.

Na kolejnych etapach kariery równie ważne, jak kompetencje okazywały się odwaga i asertywność. Szczególnie wtedy, gdy jako jedyna kobieta brała udział w rekrutacji na stanowisko Country Managera w dużej międzynarodowej organizacji, w zdominowanym przez mężczyzn środowisku. — Rozmowa była jak sparing. Wyszłam przekonana, że się nie udało. Tego samego dnia dostałam ofertę. Firma szukała odwagi, wiedzy i własnego zdania. Znalazła — wspomina.

Rozwój zawodowy nie jest dla Moniki dodatkiem.

— To warunek przetrwania. Studia, MBA, kursy ISO 9001, akredytacja ESG, lista jest długa. To właśnie dzięki nim przeszłam drogę od specjalisty do top managementu. Bez ciągłej własnej edukacji lider traci zdolność patrzenia w przyszłość, a organizacja zdolność wzrostu — tłumaczy Giełzak-Dudek.

„Nie rozumiem tej presji”

Jowita Jońca ma 24 lata i pracuje w korporacji IT. Kiedy kilka lat temu szukała pracy, miała jasno określone priorytety. — Rynek był i nadal jest trudny, zwłaszcza w IT. Dlatego wiedziałam, czego chcę. Przede wszystkim możliwości pracy zdalnej, przynajmniej częściowej, oraz dobrego zespołu, otwartego na rozmowę i współpracę — podkreśla. Praca nie jest dla niej najważniejszym elementem życia. Podobnie jak awans.

— Nie rozumiem presji ciągłego wspinania się po szczeblach kariery. To, że ktoś zajmuje stanowisko kierownicze, nie czyni go lepszym człowiekiem. To tylko rola, która nie powinna definiować człowieka. Wiem, że dla starszych pokoleń awans był symbolem prestiżu, ale dla mnie nie ma to większego znaczenia — mówi. Znacznie ważniejszy jest dla niej rozwój. — Lubię mieć nad sobą kogoś bardziej doświadczonego, od kogo mogę się uczyć i czerpać inspirację — tłumaczy.

W firmie, w której pracuje, ma taką możliwość. — Wiem, że wiele osób ma negatywne skojarzenia z korporacją, bo czują się ograniczeni przez sztywne godziny pracy. Dla mnie to akurat plus. Pracuję w określonych ramach, wiem, jakie są wobec mnie oczekiwania i jakie mam obowiązki. Mam też benefity, takie jak opieka zdrowotna czy karta Multisport — wyjaśnia.

Jasno określony czas pracy pozwala jej zachować równowagę między życiem zawodowym a prywatnym. — Młodszemu pokoleniu przychodzi to łatwiej. Dla nas niezrozumiałe jest, że ktoś regularnie zostaje po godzinach. Oczywiście, gdyby ktoś poprosił mnie, żebym została jednorazowo, nie miałabym z tym problemu. Mówię jednak o sytuacjach, gdy staje się to normą. To jest tylko praca. Jeden z wielu obszarów mojego życia. Trochę jak relacje. Mam ich wiele, ale żadna nie definiuje mnie w całości — podkreśla.

Znaczenie awansu

Dla pokolenia X i millenialsów istotny był, i wciąż bywa, awans. — Jako symbol prestiżu, ale też wzrostu własnej wartości. To generacje, dla których praca często staje się elementem tożsamości — tłumaczy Magda Tarkowska, psycholożka biznesu i ekspertka HR. Dla Zetek praca nie stanowi tak silnie części tożsamości, a awans nie jest priorytetem.

— Wynika to z wagi, jaką przywiązują do work-life balance. Awans, który prowadzi do roli lidera, oznacza odpowiedzialność, dodatkowe zadania i konieczność stałej uważności na innych, a to może generować stres. Zetki wysoko cenią dobrostan i zdrowie psychiczne, dlatego nie chcą brać na siebie obciążeń, które mogłyby je naruszać — zaznacza.

Tym bardziej że dorastały, obserwując, jak presja pracy wpływa na ich rodziców. — Nie chcą powielać tych schematów, więc redefiniują swoje podejście do kariery zawodowej — dodaje. Różnice widać także w stosunku do hierarchii. — Dla Zetek autorytet buduje się poprzez kompetencje, ale też postawę, to, jakim ktoś jest człowiekiem. To dla nich kluczowe. Millenialsi i pokolenie X częściej okazują szacunek samym strukturom i rzadziej je kwestionują — podkreśla.

Przede wszystkim rozwój

— W mojej firmie awansowałem już kilka razy. Zaczynałem jako młodszy specjalista, a dziś jestem starszym specjalistą. Nigdy nie był to dla mnie priorytet. Nie zależy mi na obejmowaniu bardzo wysokich stanowisk — mówi 24-letni Mateusz, który w internecie działa jako em_musialowski. Na co dzień pracuje w marketingu i e-commerce. Znacznie ważniejszy niż pięcie się po szczeblach kariery jest dla niego rozwój.

— Nie podążam za ideą pracy w jednym miejscu przez 20 lat. Chcę zmieniać środowisko, szukać nowych wyzwań. Oczywiście nie co roku, ale zależy mi na tym, żeby sprawdzać się w tym samym obszarze, w różnych organizacjach. To charakterystyczne dla mojego pokolenia — podkreśla.

Mateusz docenia dynamikę swojej pracy. — Lubię to, że nie ma w niej monotonii. Pracuję zarówno analitycznie, jak i kreatywnie, staram się przełamywać schematy i być elastyczny wobec zmian. Jestem zadaniowy, lubię nowe wyzwania i projekty. Uważam, że praca może nas rozwijać i bardzo ważne jest dla mnie, żeby tak było — zaznacza.

W swojej drodze zawodowej wyznaczył sobie konkretny cel. — Moim celem jest prowadzenie własnej działalności gospodarczej, która da mi wolność działania — przyznaje. Mateusz dodaje, że wraz z rozwojem istotny jest dla niego również work-life balance. — Staram się zachowywać równowagę, działać zgodnie ze swoimi przekonaniami i własną wolą. To dla mnie kluczowe — podkreśla.

„Robić to, co lubię”

Ala* ma 25 lat i od miesiąca ma swoją pierwszą pracę biurową. — Siedzę w biurze osiem godzin, uzupełniam tabelki, mam swój komputer. Atmosfera jest dobra, a zarobki całkiem przyzwoite. Na ten moment jest w porządku, ale wiem, że to miejsce na rok, może dwa — podkreśla. Niedawno skończyła studia psychologiczne, ale nie chce iść w tym kierunku.

— Daję sobie czas, żeby zastanowić się, co dalej, i doszkolić się w obszarze, który wybiorę — tłumaczy. Ala wie, co w życiu zawodowym jest dla niej istotne. — Starsze pokolenia mówią, że w pracy trzeba zacisnąć zęby, ale chciałabym zarabiać na tym, co lubię robić. Zależy mi na tym, żeby się w pracy spełniać i rozwijać, stawać się coraz lepszą i więcej zarabiać. Jeśli przyjdzie z tym awans, to świetnie — zapewnia. Chciałaby uniknąć jednak zaciskania zębów.

— Zostawanie w firmie, w której nie dzieje się dobrze, nie wchodzi w grę. To pewnie wygodne, ale wygoda i bezpieczeństwo nie zawsze są najlepszym rozwiązaniem. Czuję, że na swojej drodze zawodowej będę wychodziła poza strefę komfortu — dodaje.

Zmiana podejścia

Dla jednych praca jest częścią tożsamości i fundamentem stabilności, dla innych narzędziem do realizacji życia poza nią.

— Młodzi ludzie, którzy dziś wchodzą na rynek pracy, obserwowali doświadczenia swoich rodziców. Ich utratę zdrowia przez nadmiar pracy czy wypalenie zawodowe. Jeśli praca im nie odpowiada z jakiegokolwiek powodu, rezygnują z niej. W efekcie bywają postrzegani jako wybredni czy roszczeniowi, ale wynika to z zupełnie innego systemu wartości — zauważa dr Grzegorz Piotrowski, socjolog z Zakładu Socjologii Pracy i Ruchów Społecznych Instytutu Socjologii UG.

Praca ma zapewniać im środki, które pozwalają realizować życie poza nią. Kiedy tego nie robi, młodzi szukają innych możliwości. To podejście wyraźnie różni się od tego, którym kierowali się ich rodzice. — Ludzie kiedyś definiowali się poprzez zawód i wykonywaną pracę — podkreśla ekspert. Także z tego względu, że rynek pracy, zwłaszcza w latach dziewięćdziesiątych, wyglądał zupełnie inaczej.

— Bezrobocie było znacznie wyższe, więc ludzie nie mogli sobie pozwolić na wybrzydzanie. Cieszyli się, że mają jakąkolwiek pracę i starali się ją utrzymać, godząc się na nadgodziny czy różne nadużycia. Ten sposób myślenia u wielu osób pozostał — tłumaczy.

Wpływ miała również transformacja ustrojowa. — Wiele osób zachłysnęło się konsumpcją. Praca dawała środki, by ją realizować i pokazywać swój status, między innymi nowym samochodem czy mieszkaniem. Rynek pracy oferował wtedy więcej możliwości. Niektóre branże dopiero powstawały, a ich pionierzy mogli szybko awansować — wyjaśnia socjolog.

Dla Zetek awans nie jest tak istotny. — Stracił na znaczeniu, bo praca ma zapewnić środki na życie, a nie być celem. Inna sprawa, że w wielu branżach trudno dziś awansować tak szybko jak kiedyś, bo wyższe stanowiska zajmują ci, którzy awansowali wcześniej. Dopóki nie odejdą na emeryturę, ścieżki awansu pozostają ograniczone. To osłabia motywację do robienia więcej, niż się od pracownika wymaga. Dodatkowo jest mniej nisz, w których można się wyspecjalizować — mówi dr Piotrowski.

Cena awansu

Monika Giełzak-Dudek wchodziła na rynek pracy jako samotna matka. — Liczyło się dla mnie utrzymać pracę i zapewnić byt — wspomina. Cena była jednak wysoka. — Brak czasu dla syna, którego wychowanie w dużej mierze przejęli dziadkowie. Dziś wiem, że zabrakło równowagi. Ale to pozwoliło mi zapewnić mu lepszy start, niż miałam ja — mówi. Po latach doświadczeń w zarządzaniu zespołami widzi wyraźnie, jak zmienia się podejście do pracy. — Kompetencje twarde i miękkie nieustannie się równoważą, ale te miękkie zaczynają grać coraz większą rolę. Do tego dochodzą wpływy zewnętrzne: gospodarka, social media, różnice pokoleniowe — wylicza. Ma za sobą rekrutacje setek pracowników i przekonanie, że bez kultury komunikacji opartej na szacunku nie ma zdrowej organizacji. — Moim celem jest dzielenie się wiedzą i budowanie zespołów, które nie tylko dowożą wyniki, ale też rozumieją sens swojej pracy i potrafią się wspierać. Szacunek i umiejętność dostrzegania potencjału to fundament wszystkiego. To właśnie one, wbrew pozorom, decydują o twardych wynikach finansowych — dodaje.

Marek Kobyliński ma 26 lat doświadczenia w biznesie farmaceutycznym. — Zawsze miałem bardzo silne parcie w kierunku podejmowania się różnych wyzwań i nowych doświadczeń. Awanse były przyjemnym efektem ubocznym — mówi. Dzisiaj, czerpiąc z dorobku zawodowego, zajmuje się mentoringiem i coachingiem. — Miałem to szczęście, że na mojej drodze pojawiali się świetni mentorzy i ludzie, którzy mnie wspierali i ułatwiali pewne rzeczy. Udawało się realizować trudne projekty, które siłą rzeczy wypychały mnie dalej, w miejsca dające większą widoczność — wspomina. Blisko ćwierć wieku pracował w korporacji. — To fantastyczne miejsce, jeśli chce się nauczyć współpracy z ludźmi, funkcjonowania dużego biznesu, zarządzania strategicznego czy myślenia w skali globalnej, a nie tylko lokalnej. Nie czułem, że praca w korporacji to praca niewolnicza, tak jak twierdzą niektórzy — podkreśla. Mimo to przez wiele lat rytm jego życia był podporządkowany właśnie pracy. — To nie był w stu procentach wykalkulowany wybór. W dużej mierze podążałem za dopaminą, adrenaliną, serotoniną, wszystkimi hormonami radości i satysfakcji, ale też z całym „dobrodziejstwem” kortyzolu i stresu — zaznacza.

Droga pełna zawodowych wyzwań wiązała się z wyrzeczeniami. — Zawodowe sukcesy okupiłem trudnościami w życiu prywatnym, szczególnie relacjami z najbliższymi i nieudanym związkiem małżeńskim. Życie trochę pomogło mi się zatrzymać i zobaczyć inną perspektywę — przyznaje. Dzisiaj ma zupełnie inne priorytety.

— Najważniejsze jest dla mnie to, żeby praca była dopełnieniem mojego życia. To jednak nadal sztuka kompromisów. Zazwyczaj mogę decydować, które projekty realizuję i z kim pracuję. Są jednak momenty, kiedy życie weryfikuje plany i trzeba robić pewne rzeczy, nawet jeśli nie do końca się chce. Ale od dwóch lat żyję w tym rytmie i jest mi dobrze — podkreśla.

„Praca jest częścią mnie”

— Jestem z pokolenia, które szybko i dynamicznie wchodziło na rynek pracy. Bardzo się staraliśmy i równie mocno zależało nam na tym, żeby się wzbogacić. To był czas niezwykle intensywnego rozwoju — mówi Tomasz Łazowski, mentor i trener biznesu, przez wiele lat związany z kadrą zarządzającą w różnych organizacjach. Pierwszy awans przyszedł szybko, po czterech latach pracy w pionie handlowym. — Miałem wtedy 28 lat. Wiedziałem, że żeby coś osiągnąć, muszę inwestować. Nie pieniądze, bo na początku ich nie było, lecz czas i energię — wspomina.

Dla wielu osób z pokolenia X była to naturalna droga. — Normalne było pracowanie po godzinach, wykraczanie poza zakres standardowych obowiązków, a także przełamywanie własnych barier, na przykład podczas wystąpień konferencyjnych mimo tremy. Wiedziałem, że jeśli zainwestuję trochę czasu, energii i nieco ugnę ego, zobaczę rezultaty. Akceptowałem te koszty i one zawsze się zwracały — zaznacza. Praca nadal jest dla Tomasza ważnym elementem tożsamości. — To część mnie. Od kiedy się w niej realizuję, nie patrzę na zegarek czy dni wolne, ponieważ dobrze ukierunkowana praca dodaje energii, a nie ją wypala.

— Teraz, kiedy mogę nieść wsparcie osobom, które w obecnym momencie kariery zawodowej najbardziej tego potrzebują, obserwować przemianę i ich sukcesy, tym bardziej mnie to napędza — mówi.

Tomasz Łazowski pracuje z ludźmi w różnym wieku. — Towarzyszenie im w odkrywaniu własnego potencjału, możliwości, mocnych stron i przełamywaniu barier daje mi ogromną satysfakcję. Ta droga jest najważniejsza. Kiedyś, gdy sam starałem się o awans, liczyły się przede wszystkim stanowisko i tytuł. Dziś wiem, że kluczowe są proces i dojrzałość mentalna — przyznaje.

Jak dodaje, nie wszyscy ją posiadają. — Bez niej awans i rozwój kariery są bardzo trudne. Widzę to w prowadzonych przeze mnie analizach. Mileniallsi mają ponad 90 proc. szans na awans. Dobrze wiedzą, czego chcą, i są gotowi ponieść związane z tym koszty. Pokolenie Z ma niesamowity potencjał, ale znacznie mniejszą skłonność do rozmów o klasycznym awansie — zauważa.

Podkreśla jednak, że chociaż zmienia się język kolejnych pokoleń, istota pozostaje taka sama. — Próg awansu wciąż weryfikuje te same elementy: energię, gotowość do nauki, umiejętność pracy z ego, odpowiedzialność oraz zdolność współpracy z ludźmi. Trzeba wiedzieć, gdzie się stoi, i stawiać kroki uważnie, zamiast bezrefleksyjnie pędzić do przodu — podsumowuje.

Z dobrobytu w dobrostan

Jesteśmy w momencie wyraźnego zderzenia dwóch sposobów myślenia o karierze zawodowej. Zetkowego „to tylko praca” kontra „praca jako wartość i część tożsamości”, które prezentują millenialsi i starsi pracownicy.

Mimo różnic, pokolenia mogą się od siebie wiele nauczyć. — Starsi mogą przejąć od młodszych większą dbałość o własne interesy, przestrzeganie kodeksu pracy czy domaganie się lepszych warunków zatrudnienia — przyznaje socjolog dr Grzegorz Piotrowski. Z kolei młodsi mogą skorzystać z doświadczeń starszych.

— Przede wszystkim warto uczyć się długofalowego, strategicznego myślenia. Pozycję na rynku pracy buduje się latami. Praca nie zawsze jest przyjemna, bywa monotonna i wymagająca. Czasem warto zacisnąć zęby, by za kilka lat znaleźć się w lepszym miejscu, zamiast szybko się zniechęcać i zmieniać pracę. Tym bardziej że choć dziś mamy rynek pracownika, nie ma gwarancji, że tak będzie zawsze. Wydarzenia geopolityczne pokazują rosnącą niepewność jutra — podsumowuje ekspert.

*Imię zostało zmienione.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Koalicjant Donalda Tuska gra z prezydentem? „Niebywałe, że się nabierają”

Koalicjant Donalda Tuska gra z prezydentem? „Niebywałe, że się nabierają”

Odpuszczali dzieciom, teraz są zdesperowani. „Usunęłam wszystko z pokoju syna”

Odpuszczali dzieciom, teraz są zdesperowani. „Usunęłam wszystko z pokoju syna”

Dlaczego Karol Nawrocki mówi o konstytucji? Są dwa powody [OPINIA]

Dlaczego Karol Nawrocki mówi o konstytucji? Są dwa powody [OPINIA]

Samospełniająca się przepowiednia Donalda Tuska? Premier bardzo ryzykuje [OPINIA]

Samospełniająca się przepowiednia Donalda Tuska? Premier bardzo ryzykuje [OPINIA]

Więzienie Łukaszenki odebrało jej najlepsze lata. „Oczekiwano, że się przyznam”

Więzienie Łukaszenki odebrało jej najlepsze lata. „Oczekiwano, że się przyznam”

Marlena stworzyła toksyczną relację z chatbotem. „Doszło do opisu zbliżeń”

Marlena stworzyła toksyczną relację z chatbotem. „Doszło do opisu zbliżeń”

Zbigniew Bogucki nagle trafił do pierwszej ligi. „Wie, jak przebić się do ucha prezesa Kaczyńskiego”

Zbigniew Bogucki nagle trafił do pierwszej ligi. „Wie, jak przebić się do ucha prezesa Kaczyńskiego”

W Berlinie szepczą o francuskich wyborach. „Ostatnia szansa”

W Berlinie szepczą o francuskich wyborach. „Ostatnia szansa”

Caryca była wściekła. Po uchwaleniu Konstytucji Polacy popełnili błąd

Caryca była wściekła. Po uchwaleniu Konstytucji Polacy popełnili błąd

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Karta pobytu dla Ukraińców. Ważne zmiany dla mieszkających w Polsce

Karta pobytu dla Ukraińców. Ważne zmiany dla mieszkających w Polsce

4 maja, 2026
Koalicjant Donalda Tuska gra z prezydentem? „Niebywałe, że się nabierają”

Koalicjant Donalda Tuska gra z prezydentem? „Niebywałe, że się nabierają”

4 maja, 2026
Zmiany 800 plus– automatyczne odnawianie świadczenia – Biznes Wprost

Zmiany 800 plus– automatyczne odnawianie świadczenia – Biznes Wprost

4 maja, 2026
Choroba z gryzoni na statku wycieczkowym MV Hondius. Alarm WHO

Choroba z gryzoni na statku wycieczkowym MV Hondius. Alarm WHO

4 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Kolumbia. Wypadek na pokazie samochodów monster truck. Wiele ofiar

Kolumbia. Wypadek na pokazie samochodów monster truck. Wiele ofiar

4 maja, 2026
Pokoleniowa wolta na rynku pracy. „Młodzi nie chcą być managerami. To się już nie opłaca”

Pokoleniowa wolta na rynku pracy. „Młodzi nie chcą być managerami. To się już nie opłaca”

4 maja, 2026
Colossal Biosciences przywróci najpiękniejszą antylopę świata – antylopowiec modry

Colossal Biosciences przywróci najpiękniejszą antylopę świata – antylopowiec modry

4 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.