Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Sępowronka żółtogardła – niezwykły ptak, dzięki któremu rozpoczął karierę David Attenborough

Sępowronka żółtogardła – niezwykły ptak, dzięki któremu rozpoczął karierę David Attenborough

10 maja, 2026
Front na Ukrainie stoi w miejscu. Rosji potrzeba 30 lat na zajęcie Donbasu

Front na Ukrainie stoi w miejscu. Rosji potrzeba 30 lat na zajęcie Donbasu

10 maja, 2026
Polska wystąpi o ekstradycję Ziobry. Eksperci: To mogą być lata

Polska wystąpi o ekstradycję Ziobry. Eksperci: To mogą być lata

10 maja, 2026
Aluron CMC Warta Zawiercie mistrzem Polski! Wielka bitwa o złoto – Siatkówka – Sport Wprost

Aluron CMC Warta Zawiercie mistrzem Polski! Wielka bitwa o złoto – Siatkówka – Sport Wprost

10 maja, 2026
Wiek emerytalny w Polsce do zmiany? Nowa propozycja na stole – Biznes Wprost

Wiek emerytalny w Polsce do zmiany? Nowa propozycja na stole – Biznes Wprost

10 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Sępowronka żółtogardła – niezwykły ptak, dzięki któremu rozpoczął karierę David Attenborough
  • Front na Ukrainie stoi w miejscu. Rosji potrzeba 30 lat na zajęcie Donbasu
  • Polska wystąpi o ekstradycję Ziobry. Eksperci: To mogą być lata
  • Aluron CMC Warta Zawiercie mistrzem Polski! Wielka bitwa o złoto – Siatkówka – Sport Wprost
  • Wiek emerytalny w Polsce do zmiany? Nowa propozycja na stole – Biznes Wprost
  • Wieloryb na Bałtyku: Znalezisko pod Gdańskiem zostanie zutylizowane
  • Budapeszt. Węgrzy o Viktorze Orbanie i Peterze Magyarze
  • Wnioski 800 plus na nowy okres 2026/2027 – co z dokumentami po terminie?
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Węgierski karnawał się skończył. Teraz czas na trudne wyzwania [ANALIZA]
Węgierski karnawał się skończył. Teraz czas na trudne wyzwania [ANALIZA]
Aktualności

Węgierski karnawał się skończył. Teraz czas na trudne wyzwania [ANALIZA]

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości10 maja, 2026

Nowy węgierski rząd musi wziąć się ostro do pracy. Nadzieje jakie pokładają w nim Węgrzy są ogromne a wyzwania, jakie przed nim stoją — herkulesowe. Czy Peter Magyar sprawdzi się jaki premier?

Węgry mają nowy rząd i stare problemy — rozkradzione państwo, zastój gospodarczy, niewydolny system ochrony zdrowia, sypiącą się infrastrukturę, zamrożone kilkadziesiąt miliardów euro z unijnych funduszy, energetykę uzależnioną od dostaw ropy, gazu i paliwa jądrowego z Rosji. Wyprowadzenie Węgier z kryzysu gospodarczego i społecznego, w który wpędził je Viktor Orban, będzie niezwykle trudne. Przygotowanie pakietu reform potrwa miesiące, a wdrożenie ich w życie – lata. Co więcej, wszystko to wymagać będzie niepopularnych społecznie posunięć oraz spójności obozu władzy, składającego się w 90 proc. z naturszczyków – drobnych przedsiębiorców, lekarzy, aptekarzy czy rolników – bez żadnego doświadczenia w polityce czy rządzeniu państwem.

Rząd eksperyment

16-osobowy rząd Magyara to eksperyment. Zasiadają w nim zarówno profesjonaliści jak i ludzie, o których wiadomo bardzo niewiele, poza tym że w dobrym momencie postawili na polityczną zmianę. Wicepremierką i szefową dyplomacji jest doświadczona dyplomatka i była ambasador z czasów pierwszego rządu Orbana Anita Orban. Na czele resortu gospodarki i energii stanął István Kapitány, który od 2014 do 2024 r. był wiceprezesem paliwowego koncernu Shell. Ministrem obrony został były szef sztabu generalnego Romulusz Ruszin-Szendi. Kierowanie bardzo ważnym resortem spraw wewnetrznych Magyar powierzył Gaborowi Posfaiemu, byłemu szefowi węgierskiego oddziału sieci sklepów z odzieżą sportową Decathlon. Posfai w 2025 r. został dyrektorem operacyjnym Tiszy, zyskując duże zaufanie Magyara. Pytanie tylko, czy handlowiec i menadżer poradzi sobie z tak potężnym wyzwaniem, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa państwa i lojalności służb w trudnym okresie transformacji.

W pewnym sensie niewiadomą pozostaje sam premier. Lider Tiszy sprawdził się jako przywódca opozycji, polityczny showman i trybun ludowy, ale trudno przewidzieć, czy będzie równie dobrym szefem rządu. Sprawowanie władzy i zarządzanie państwem to znacznie więcej niż wiecowanie, gra na narodowych emocjach i mobilizowanie społeczeństwa. Odwiedzając 700 węgierskich miast, miasteczek i wsi, można było wybrać wybory i podbić serca większości Węgrów, ale aby zmienić Węgry, trzeba przejść z trybu kampanii, w tryb żmudnej i ciężkiej pracy, co jest znacznie mniej widowiskowe. Mam wrażenie, że Magyar uzależnił się od robienia show, a trudno wyobrazić sobie, by posiedzenia rządu czy pisanie ustaw były transmitowane na żywo w mediach społecznościowych.

Karnawał węgierskiej demokracji

Zaprzysiężenie rządu, zwieńczone trwającą do nocy uliczną imprezą nad Dunajem, kończy okres węgierskiego karnawału demokracji, który rozpoczął się po zwycięstwie wyborczym 12 kwietnia. Było to świetnie wyreżyserowane widowisko, łączące tradycję węgierską z europejską, konserwatywny XIX-wieczny nacjonalizm z nowoczesnością.

W czasie ceremonii zaprzysiężenia rządu odegrano kilka różnych „hymnów”: ludową pieśń Czangoszów, czyli mniejszości węgierskiej z Mołdawii „Tavaszi szel vizet araszt” („Wiosną wiatr wzbudza wodę”), która rozbrzmiewała niemal na wszystkich wiecach Tiszy; hymn Seklerów, czyli węgierskiej mniejszości z należącego do Rumunii Siedmiogrodu; hymn UE odśpiewany po węgiersku oraz „Padure vergye” („Las jest zielony”), czyli hymn węgierskich Romów. Romski akcent był pomysłem samego Magyara i symbolicznym gestem pod adresem najbiedniejszej i najbardziej dyskryminowanej części społeczeństwa, będącej jednocześnie największą mniejszością na Węgrzech (Romowie stanowią 8-10 proc. mieszkańców).

Po kilku godzinach impreza przeniosła się z parlamentu na plac Kossutha i bulwary Dunaju. Zabawa przy nowoczesnej muzyce i laserach oświetlających budynek parlamentu trwała niemal do 2 w nocy. Minister zdrowia Zsolt Hegeus odtańczył swój ekspresyjny taniec wyborczy, który 12 kwietnia stał się viralem na całym świecie. Premier Magyar miksował muzykę do tańca.

Przez węgierskie media społecznościowe przelało się tsunami wpisów i relacji z „ludowego świętowania zmiany reżimu”. Węgrzy odzyskali nie tylko demokrację, ale pewność siebie i radość bycia Węgrami, wykraczającą daleko poza tradycyjny węgierski nacjonalizm, którego esencją było przekonanie o „dawnej wielkości”, niestety utraconej.

To, co stało się na Węgrzech, można porównać do demokratycznego przełomu z 1990 r. W tym sensie Madziarzy niejako „cofają się w przyszłość”. To rzecz absolutnie wyjątkowa, bo w Europie Środkowej nie ma państwa, które swą transformację przechodzić musiało dwa razy. Tymczasem w wyborach 12 kwietnia Węgrzy nie tylko odebrali władzę Orbanowi, który przez 16 lat budował państwo partyjne, konsolidując władzę i betonując instytucje, ale zagłosowali za zmianą systemu. Magyar ma tego świadomość. — Naród węgierski dał nam mandat, aby położyć kres dekadom stagnacji i napisać nowy rozdział w historii Węgier — mówił, przemawiając w parlamencie. — Rozkradli nasze państwo, doprowadzili je do ruiny i oszukali ludzi. Poprzedni rząd musi wziąć za to odpowiedzialność — obiecywał.

Silny mandat, ogromne wyzwania

Społeczny mandat do zmian jest potężny — Tisza ma 141 deputowanych w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym. Większość konstytucyjna pozwala Magyarowi nie tylko na zmianę konstytucji, ale umożliwia odwołanie nominatów Orbana z Sądu Najwyższego,, prokuratora generalnego, przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego i Państwowego Urzędu Kontroli oraz prezydenta Tamasa Sulyoka, jeśli ten nie odpowie na ponawiane apele i nie poda się sam do dymisji sam do końca maja. Czystki na szczytach instytucji będą pierwszym testem rządu Tiszy i posłów nowej partii władzy.

Konstytucyjna większość otwiera drogę do szybkich zmian w państwie, tym bardziej że Fidesz jest w totalnej rozsypce. Razem z koalicyjnym partnerem KNDP partia Orbana ma zaledwie 52 mandaty. Rewolucja przy urnach wymiotła z parlamentu polityczną wagę ciężką – lidera bratnich chadeków Zsolta Semjena, byłego przewodniczącego parlamentu Laszlo Kovera, Antala Rogana, głównego propagandystę Fideszu i ministra kierującego kancelarią premiera, któremu podlegały m.in. służby, czy Gabora Kubatova, wiceprzewodniczącego partii.

Sam Orban w ramach reformy i odmładzania swej partii złożył mandat poselski i zapowiada wycofanie się na „tylne siedzenie”. Jeśli wierzyć przeciekom, być może zupełnie zniknie z polityki. W kwietniu chciał ustąpić ze stanowiska szefa partii, ale działacze się na to nie zgodzili. Decyzja o tym, kto pokieruje Fideszem w okresie przebudowy, ma zapaść na kongresie partii 13 czerwca. Orban planuje wrócić do korzeni – czyli „ruchu obywatelskiego” – przez tworzenie na prowincji tzw. salonów obywatelskich, w których działaliby lokalni działacze partii, liderzy opinii czy prawicowi intelektualiści.

Posiadanie niemal nieograniczonej władzy wiąże się z ryzykiem. Po pierwsze brak opozycji korumpuje, więc Magyar musi bardzo uważać, by nie stać się drugim Orbanem. Po drugie, szef rządu nie będzie miał na kogo zwalić winy za ewentualne niepowodzenia, a te pojawią się szybciej, niż się wszyscy spodziewają. Po trzecie, nadzieja, jaką pokładają w nim Węgrzy, jest ogromna, a jeszcze większe będzie rozczarowanie w przypadku niespełnienia obietnic wyborczych. Zważywszy na entuzjazm społeczny i skalę dewastacji państwa, miesiąc miodowy rządu Tiszy będzie długi. Ale jeśli nowy premier nie udowodni szybko swej sprawczości, załatwiając choćby jeden z fundamentalnych problemów, ludzie zaczną się od niego odwracać.

Absolutnym priorytetem jest szybkie odzyskanie funduszy europejskich zamrożonych z powodu korupcji i łamania zasad praworządności w epoce Orbana. Magyar rozpoczął negocjacje z KE na ten temat jeszcze przed zaprzysiężeniem. Może liczyć na spore zrozumienie szefowej KE Ursuli von der Layen, ale jeśli wierzyć przeciekom z Brukseli, niemal z marszu zaczęły się schody. 31 sierpnia mija termin składania projektów, które miałyby być finansowane z unijnego Funduszu Odbudowy. Bruksela obawia się, że nowy węgierski rząd nie zdąży ich przygotować na czas, więc proponuje odmrożenie tylko puli bezzwrotnych dotacji (6,5 mld euro). Magyar jednak domaga się całości — czyli 10,4 mld euro.

Co dalej z Orbanem?

Drugim wyzwaniem, zdecydowanie największym, wyzwaniem będzie rozliczenie polityków i biznesmenów odpowiedzialnych za korupcję i zawłaszczenie państwa. Magyar popełnił już w tej dziedzinie pierwsze faux pas próbując uczynić ministrem sprawiedliwości swego szwagra Mártona Melléthei-Barnę. Na szczęście dyrektor prawny Tiszy wycofał swoją kandydaturę, nie chcąc obciążać konta nowego rządu podejrzeniami o nepotyzm. Ministrą sprawiedliwości została świetna prawniczka Marta Gorog, ale z niedawnego polskiego doświadczenia wiemy, że dobrzy prawnicy różnie sobie radzą ze ściganiem polityków, którzy dopuszczali się przestępstw.

O obiecywanych w kampanii wyborczej rozliczeniach premier wypowiada się niejasno. Powtarza wciąż, że nie zamierza ingerować w ten proces, a jego zadaniem jest zapewnienie niezależności wymiarowi sprawiedliwości. Nie jest jasne, czy nowa ministra zamierza postawić przed sądem Viktora Orbana, który stworzył państwo mafijne (termin w 2015 roku ukuł opozycyjny socjolog Balint Magyar) i jako “ojciec chrzestny” czerpał z tego materialne korzyści. Latem były premier planuje wyjechać na kilka miesięcy do Stanów Zjednoczonych, gdzie wyemigrowali już jego córka i zięć. Jeśli rząd Magyara mu na to pozwoli (a nic nie wskazuje na to, by było inaczej), Orban może poprosić o azyl polityczny u zaprzyjaźnionego prezydenta Trumpa i nigdy nie stanąć przed węgierskim sądem, choć z niedawnego sondażu wynika, że życzy sobie 65 proc. społeczeństwa. Związani z Fideszem oligarchowie nie zasypiają gruszek w popiele i wyprzedają majątki. Próbują przetransferować pieniądze za granicę, gdzie zamierzają przeczekać rewolucję Magyara.

Z rozliczeniami wiąże się trzecie z największych wyzwań nowego rządu — odzyskanie choćby części skradzionego majątku. Ma się tym zająć Krajowe Biuro ds. Odzyskiwania i Ochrony Mienia. Poza tym Magyar liczy po cichu na pomoc prokuratury UE, do której Węgry pod jego rządami wstąpią i unijne biura walki z nadużyciami OLAF. Janos Toth, dyrektor i założyciel Centrum Badań nad Korupcją w Budapeszcie, obecnie związany z Instytutem Finansów Publicznych, nie ma wątpliwości, że większości skradzionych pieniędzy nie da się odzyskać. Opowiadał mi o tym trzy tygodnie temu. — Szacuję, że w ciągu 16 lat rządów Fideszu skradziono majątek równowartości ok. 55 mld euro. Nie wiadomo co stało się z tymi pieniądzmi, w co je zainwestowano i gdzie? Sam tylko były prezes Węgierskiego Banku Narodowego Gyorgy Matolcsy ukradł 600 mld forintów, a ponieważ przeniósł się do Dubaju, trudno będzie go pociągnąć do odpowiedzialności. Jego syn Adam Matolcsy przetransferował do ZEA luksusowe samochody i meble. Kupił apartament o powierzchni 268 m kw. na modnej wśród milionerów sztucznej wyspie Palm Jumeirah w Dubaju, będąc już właścicielem innego luksusowego lokum w Nowym Jorku niedaleko Central Parku — mówił.

Poza zasięgiem śledczych jest na razie zięć Orbana Istvan Tiborcz, którego firma była objęta śledztwem OLAF. Majątek Tiborcza i Rahel Orban szacowany jest na pół miliarda euro. Prokuratura węgierska będzie usiała zająć się przemianą Lorinca Meszaros z niezbyt rozgarniętego instalatora gazu w prowincjonalnym Felcsut w najbogatszego Węgra z majątkiem szacowanym przez Forbes na ponad 5 mld dolarów. Śledztwo w sprawie biznesów Meszarosza uderzy w Orbana, bo w Budapeszcie tajemnicą poliszynela jest fakt, iż oligarcha jest w gruncie rzeczy słupem byłego premiera.

Węgry czeka najbardziej gorący rok od czasów upadku komunizmu. W najgorszym ze scenariuszy nadzieja na szybkie zmiany i euforia wypalą się szybciej, niż rząd będzie w stanie pochwalić się jakimikolwiek znaczącymi osiągnięciami. Kiedy pojawią się problemy, w łonie samej reprezentacji parlamentarnej Tiszy może dojść do kłótni i podziałów. W najlepszym Magyar odzyska kilkadziesiąt miliardów euro z UE zarówno cały Fundusz Odbudowy jak i fundusze strukturalne i korzystne pożyczki z SAFE, co da potężnego kopa gospodarce, a nowa prokuratura i ministra sprawiedliwości doprowadzi do skazania za korupcję któregoś z czołowych oligarchów. W interesie Polski i UE jest to, aby rewolucja Magyara przyniosła rezultaty. Węgry są niewielkim krajem, ale ważnym w regionalnej układance. Bez proeuropejskiego i gotowego iść na kompromisy rządu w Budapeszcie trudno wyobrazić sobie wejście Ukrainy do UE czy uchwalenie nowego unijnego budżetu na lata 2028–2034, którego Polska ma być największym beneficjentem.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Przychodzi Polak do egzorcysty i… udaje opętanie. „Przez kilka dni myślałem, że to zły duch mnie nie ugryzł”

Przychodzi Polak do egzorcysty i… udaje opętanie. „Przez kilka dni myślałem, że to zły duch mnie nie ugryzł”

Kulisy ucieczki Ziobry do USA. „Zdążył niemal w ostatniej chwili”

Kulisy ucieczki Ziobry do USA. „Zdążył niemal w ostatniej chwili”

Majmurek: Ziobro w USA to koszmar dla PiS i dla rządu. Jest scenariusz, który wszystkim wyjdzie na dobre

Majmurek: Ziobro w USA to koszmar dla PiS i dla rządu. Jest scenariusz, który wszystkim wyjdzie na dobre

Panie Prezydencie, mamy realny problem. Ale jego rozwiązaniem nie jest referendum [OPINIA]

Panie Prezydencie, mamy realny problem. Ale jego rozwiązaniem nie jest referendum [OPINIA]

Susza w Polsce to dopiero początek. „Myślimy logiką krótkoterminowego zysku”

Susza w Polsce to dopiero początek. „Myślimy logiką krótkoterminowego zysku”

„Dwa lata temu przestałem odbierać od nich telefony”. Bartek największy żal ma o jedno

„Dwa lata temu przestałem odbierać od nich telefony”. Bartek największy żal ma o jedno

Szal po babci, książka, wyobraźnia. Migrantki tworzą własną „Utopię”

Szal po babci, książka, wyobraźnia. Migrantki tworzą własną „Utopię”

Co wydarzy się po śmierci prezydenta Rosji? „Ktokolwiek, byle nie Putin” to pułapka

Co wydarzy się po śmierci prezydenta Rosji? „Ktokolwiek, byle nie Putin” to pułapka

A gdyby zamach majowy skończył się porażką Józefa Piłsudskiego? Historyk: tego najbardziej mi żal

A gdyby zamach majowy skończył się porażką Józefa Piłsudskiego? Historyk: tego najbardziej mi żal

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Front na Ukrainie stoi w miejscu. Rosji potrzeba 30 lat na zajęcie Donbasu

Front na Ukrainie stoi w miejscu. Rosji potrzeba 30 lat na zajęcie Donbasu

10 maja, 2026
Polska wystąpi o ekstradycję Ziobry. Eksperci: To mogą być lata

Polska wystąpi o ekstradycję Ziobry. Eksperci: To mogą być lata

10 maja, 2026
Aluron CMC Warta Zawiercie mistrzem Polski! Wielka bitwa o złoto – Siatkówka – Sport Wprost

Aluron CMC Warta Zawiercie mistrzem Polski! Wielka bitwa o złoto – Siatkówka – Sport Wprost

10 maja, 2026
Wiek emerytalny w Polsce do zmiany? Nowa propozycja na stole – Biznes Wprost

Wiek emerytalny w Polsce do zmiany? Nowa propozycja na stole – Biznes Wprost

10 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Wieloryb na Bałtyku: Znalezisko pod Gdańskiem zostanie zutylizowane

Wieloryb na Bałtyku: Znalezisko pod Gdańskiem zostanie zutylizowane

10 maja, 2026
Budapeszt. Węgrzy o Viktorze Orbanie i Peterze Magyarze

Budapeszt. Węgrzy o Viktorze Orbanie i Peterze Magyarze

10 maja, 2026
Wnioski 800 plus na nowy okres 2026/2027 – co z dokumentami po terminie?

Wnioski 800 plus na nowy okres 2026/2027 – co z dokumentami po terminie?

10 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.