Zdjęcie Zbigniewa Ziobro z lotniska w New Jersey obiegło polskie media. Co tam robił i jak się tam znalazł? Jak ustaliliśmy, opuścił Budapeszt niemal w ostatniej chwili, bo już w tym tygodniu miał stracić paszport “genewski” przyznany mu jeszcze przez Victora Orbana.
Zdjęcie byłego ministra sprawiedliwości w restauracji na jednym z nowojorskich lotnisk przesłał do redakcji TVN24 jeden z widzów stacji. Na fotografii widać, jak Zbigniew Ziobro z uśmiechem rozmawia przez telefon. Newark – choć formalnie znajduje się w stanie New Jersey – leży bardzo blisko Nowego Jorku. Jednak jak podało Radio Zet, polityk nie został w Nowym Jorku, był tam tylko przejazdem. Dalszą podróż umożliwił mu dokument wydany przez poprzednie węgierskie władze.
Tzw. paszport genewski to dokument podróży wydawany osobom, którym przyznano azyl i które nie mogą posługiwać się paszportem swojego kraju. Dokument ten wystawiają władze państwa udzielającego azylu. Ponieważ Zbigniew Ziobro utracił polski paszport, węgierskie władze wydały mu właśnie taki dokument. Polityk opuścił Węgry niemal w ostatniej chwili – nowy premier jeszcze przed objęciem urzędu zapowiadał odebranie mu prawa do azylu, a tym samym także paszportu genewskiego. W sobotę Ziobro mógł jeszcze wyjechać, korzystając z tego dokumentu.





