Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Subwencja dla PiS, jest decyzja sądu. Błyskawiczny wpis Donalda Tuska

Subwencja dla PiS, jest decyzja sądu. Błyskawiczny wpis Donalda Tuska

5 sierpnia, 2026
Wulkan ognia aktywny jak nigdy wcześniej. Jest ryzyko błotnych spływów

Wulkan ognia aktywny jak nigdy wcześniej. Jest ryzyko błotnych spływów

5 sierpnia, 2026
Goleniów. Niemowlę zatrzaśnięte w samochodzie, interweniowała policja

Goleniów. Niemowlę zatrzaśnięte w samochodzie, interweniowała policja

5 sierpnia, 2026
Cieśnina Ormuz i rosnąca pozycja Iranu. Ekspert o największym problemie USA

Cieśnina Ormuz i rosnąca pozycja Iranu. Ekspert o największym problemie USA

5 sierpnia, 2026
Radom. Incydent z udziałem Roberta Bąkiewicza, prokuratura zdecydowała

Radom. Incydent z udziałem Roberta Bąkiewicza, prokuratura zdecydowała

5 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Subwencja dla PiS, jest decyzja sądu. Błyskawiczny wpis Donalda Tuska
  • Wulkan ognia aktywny jak nigdy wcześniej. Jest ryzyko błotnych spływów
  • Goleniów. Niemowlę zatrzaśnięte w samochodzie, interweniowała policja
  • Cieśnina Ormuz i rosnąca pozycja Iranu. Ekspert o największym problemie USA
  • Radom. Incydent z udziałem Roberta Bąkiewicza, prokuratura zdecydowała
  • Wycofanie leku Levosimendan Farmak. Zanieczyszczenia w fiolkach – Zdrowie Wprost
  • Na Alasce zaobserwowano szarego niedźwiadka. To wyjątek
  • Bliski Wschód. Iran ogłasza porozumienie z Omanem. Chodzi o cieśninę Ormuz
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Koniec bizancjum Ziobry. „Czy naprawdę prokurator krajowy musi jeździć bmw X5?”
Koniec bizancjum Ziobry. „Czy naprawdę prokurator krajowy musi jeździć bmw X5?”
Aktualności

Koniec bizancjum Ziobry. „Czy naprawdę prokurator krajowy musi jeździć bmw X5?”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości4 lutego, 2024

Buntują się ci, którzy najbardziej korzystali na układzie towarzysko-finansowym wokół poprzedniego kierownictwa prokuratury – mówi Jacek Bilewicz, p.o. prokurator krajowy.

Newsweek: Spotyka pan na korytarzu w prokuraturze Dariusza Barskiego?

Jacek Bilewicz, pełniący obowiązki prokurator krajowy: Raz go spotkałem, jeszcze zanim premier powierzył mi obowiązki prokuratora krajowego.

On jest jeszcze w budynku?

– W środę był, nie mam pojęcia, czy dzisiaj jest.

W prokuraturze mamy dwuwładzę?

– Nie. Prokuratorem generalnym jest Adam Bodnar. Mnie powierzono obowiązki prokuratora krajowego. Natomiast pan Dariusz Barski jest prokuratorem w stanie spoczynku.

Odwołał pan już buntowników ze stanowisk prokuratorów regionalnych?

– Tak. Natomiast nie wiem, dlaczego się buntują, bo funkcja powierzenia obowiązków jest znana w prokuraturze. Pełniącym obowiązki prokuratorem krajowym był np. w 2000 r. Zbigniew Wassermann, który nie otrzymał certyfikatu Urzędu Ochrony Państwa o dostępie do informacji niejawnych i został powołany zarządzeniem prokuratora generalnego, wówczas Lecha Kaczyńskiego. Wydawał decyzje kadrowe i nikt ich nie kwestionował. A pan prokurator Barski, dziś tak oburzony, miał powierzenie obowiązków na sześć miesięcy i nikt tego nie podważał.

Powiedział pan w jednym z wywiadów, że to królowie życia się buntują.

– Buntują się ci, którzy najbardziej korzystali na układzie towarzysko-finansowym wokół poprzedniego kierownictwa prokuratury, czyli pana Święczkowskiego, poprzednika pana Barskiego, i pana prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Chodzi o prokuratorów, którzy byli wysoko wynagradzani, otrzymywali rok po roku nagrody, z czym właśnie kończymy.

Jak ujawniła prokurator Ewa Wrzosek, zaufani Ziobry w rok potrafili zarobić prawie milion złotych.

– No właśnie. Okazuje się, że prawie wszyscy prokuratorzy Prokuratury Krajowej dostawali oprócz bardzo wysokich pensji, bo to jest ok. 30 tys. zł brutto, jeszcze dodatki specjalne sięgające 40-proc., co dawało w sumie blisko 50 tys. zł.

Jak prezes dobrej spółki.

– To mnie zszokowało. Ale to nie wszystko, bo – jak ustaliliśmy – niektórzy brali jeszcze ryczałty mieszkaniowe. Jest jakieś uzasadnienie, żeby taki ryczałt dostawał prokurator delegowany do Prokuratury Krajowej, ale nie prokurator tytularny, czyli ten, który ma już status prokuratora krajowego i wysoką pensję.

Dojenie państwa, jak się tylko da.

– Ale to nie koniec. Sprawdzamy umowy cywilnoprawne, które były zawierane z prokuratorami. Ekstra płacono niektórym za coś, co mieli wpisane do obowiązków służbowych. Na przykład ja przed 2016 r. w ramach obowiązków służbowych miałem działalność szkoleniową dotyczącą obrotu z zagranicą. Nie dostawałem za to dodatkowych pieniędzy. Za czasów Ziobry i Święczkowskiego to się zmieniło, takie rzeczy były opłacane ekstra.

Czy to prawda, że dla Święczkowskiego i Barskiego kupiono dwa luksusowe auta BMW X5, każde warte ok. pół miliona zł?

– To były auta do dyspozycji kierownictwa Prokuratury Krajowej, którymi jeździli Święczkowski i Barski. Czy naprawdę prokurator krajowy musi jeździć bmw X5? Ale proszę sobie wyobrazić, że zastępcy prokuratorów generalnych bądź dyrektorzy mieli przydzielonych po dwóch kierowców, którzy jeździli po nich np. do Legnicy czy Jeleniej Góry i przywozili ich w poniedziałek do pracy. Mimo że mieli zniżkowe bilety na pierwszą klasę PKP. Taki kierowca musiał jechać w niedzielę, nocować w hotelu na koszt Prokuratury Krajowej, a w poniedziałek wracał do Warszawy.

Ile ta ekipa nas kosztowała jako podatników?

– Jeszcze to sprawdzamy, ale to bardzo ciekawe pytanie.

Co pana najbardziej zaskoczyło, kiedy pan tu przyszedł?

– Zaskoczył mnie ten opór. W marcu 2016 r. zostałem postawiony w takiej samej sytuacji. Byłem w Strasburgu na posiedzeniu komitetu Rady Europy i tam się dowiedziałem, że wchodzi w życie nowa ustawa o prokuraturze i że będę zdegradowany. Dostałem decyzję – bez uzasadnienia, bez podstawy prawnej – która degradowała mnie o dwa szczeble, z Prokuratury Krajowej do Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga. Nigdy w tej jednostce nie pracowałem, ale się podporządkowałem, bo prokuratura jest instytucją hierarchiczną. To jest służba. Stawiłem się w praskiej prokuraturze i pracowałem tam osiem lat. W tym czasie może ze trzy tygodnie byłem na zwolnieniu chorobowym. Wówczas prokuratorzy zdegradowani przez Ziobrę podjęli pracę przy śledztwach.

To były auta do dyspozycji kierownictwa, którymi jeździli Święczkowski i Barski. Czy naprawdę prokurator krajowy musi jeździć bmw X5?

Dlaczego Ziobro pana zdegradował?

– Bo za pierwszego PiS, gdy byłem delegowany do Prokuratury Krajowej, zrezygnowałem z delegacji. Byłem wtedy prokuratorem na delegacji z Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu i z powodów rodzinnych nie chciałem dojeżdżać do Warszawy. Wtedy nie było zwracania kosztów za mieszkania prokuratorom delegowanym, a ja w swojej rodzinnej miejscowości miałem mieszkanie. Ożeniłem się, moja żona była w ciąży i miałem wybór: albo będę mieszkał w pokojach gościnnych prokuratury w Falenicy, albo mogę wrócić i funkcjonować w normalnych warunkach.

Dlaczego oni tak się trzymają stołków – ze względu na kasę, czy boją się, co tu znajdziecie?

– Jedno i drugie, były zapowiadane audyty. Zlecenie jednego z nich właśnie podpisałem.

Odwołał pan m.in. pana Ziarkiewicza, szefa lubelskiej prokuratury, który zasłynął z tego, że trzymał akta w garażu.

– Ta sprawa jest skandaliczna. Są odpowiednie regulacje, że akta powinny być przechowywane w budynku prokuratury, a nie w garażu. To było oczywiste, że prokurator Ziarkiewicz musiał zostać odwołany i tak się stało.

Wie pan już, co to były za sprawy, które on chciał ukryć?

– Sprawdzamy to, ale jak się to zestawi z długotrwałością postępowań prowadzonych przez lubelską prokuraturę, np. w sprawie rozliczenia zwrotu diet za dojazdy przez posła Ryszarda Czarneckiego, to budzi zdziwienie, że taka w sumie prosta sprawa jeszcze do tej pory nie została zakończona. Nie wiem, czy o wiele poważniejszych spraw nie było wśród tych akt przechowywanych w garażu.

Jacek Bilewicz

Foto: Marek Szczepański / Newsweek

Prokurator Ziarkiewicz nadzorował też sprawę brata komendanta głównego, który był zamieszany w aferę VAT-owską i jako jedyny z podejrzanych nie został aresztowany.

– Proszę wziąć pod uwagę, że to była kategoria spraw, które musiały być w zainteresowaniu Prokuratury Krajowej.

Mafie VAT-owskie były oczkiem w głowie Ziobry.

– Będziemy to wyjaśniać, bo jeżeli te sprawy były objęte nadzorem czy zainteresowaniem, to jest pytanie, w jaki sposób ten nadzór był sprawowany tutaj, w Prokuraturze Krajowej.

Czy ma pan jakieś informacje dotyczące Pegasusa – ile osób było inwigilowanych? Szefowa CBA potwierdziła, że Pegasusem był inwigilowany poseł Brejza.

– Mam informację o dwóch toczących się w tej chwili postępowaniach, ale nie mogę mówić o szczegółach. Będziemy współpracować z powołanymi komisjami śledczymi, zarówno w sprawie Pegasusa, jak i wyborów kopertowych. W sprawie Pegasusa sytuacja jest o tyle wrażliwa, że większość informacji dotyczy materiałów niejawnych, dlatego nie wszystko może być transparentne dla obywateli.

Czyli nie poznamy nazwisk inwigilowanych?

– Trudno powiedzieć, ale z uwagi na to, że dotyczy to materiałów niejawnych, ten proces wyjaśniania nie będzie tak jawny jak innych komisji śledczych. Ale właśnie po to musimy odbudować zaufanie do prokuratury, żeby komisje śledcze jej nie zastępowały, tylko żeby to prokuratura wykonywała te czynności.

Jak pan chce to zrobić?

– Przede wszystkim chcę, żeby prokuratura była otwarta na obywateli. Natomiast jeśli chodzi o relacje z komisjami śledczymi, to powstał już pierwszy zespół w Prokuraturze Krajowej do zbadania Funduszu Sprawiedliwości. Proszę pamiętać, że z tego funduszu miał zostać dokonany zakup Pegasusa.

Jak pan ocenia to, że pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości były przeznaczane na zakup Pegasusa albo na wspomaganie kampanii polityków Solidarnej, a później Suwerennej Polski?

– Ten fundusz miał służyć pokrzywdzonym, a nie prowadzeniu działalności politycznej. Kwestia zasadności wydawania tych pieniędzy będzie podstawowym zadaniem naszego zespołu, jeśli zostały niewłaściwie wydane, to ktoś będzie musiał za to odpowiedzieć. Jednak nie chodzi tylko o Fundusz Sprawiedliwości, ale także o wydawanie funduszy unijnych. Bo mieliśmy przecież sprawę, która została umorzona, dotyczącą słynnego kongresu klimatycznego Solidarnej Polski w Krakowie, sfinansowanego z pieniędzy unijnych, a tak naprawdę była to konwencja partyjna.

Wrócicie do tej sprawy?

– To jest nieuniknione.

A sprawa wyborów kopertowych, która w ciągu trzech godzin została umorzona, a prokurator Wrzosek, która ją wszczęła, miała dyscyplinarkę i karną delegację? Też do niej wrócicie?

– Jak najbardziej. Zostali wyznaczeni dwaj prokuratorzy do współpracy z komisją śledczą ds. wyborów kopertowych. Będziemy przekazywać komisjom materiały pozyskane w prokuraturze, ale i prokuratura będzie realizować czynności na zlecenie komisji śledczych. Będą wyciągane wnioski procesowe w związku z prowadzonymi postępowaniami przygotowawczymi.

Jak pan chce to zrobić w dwa miesiące, bo tyle ma pan czasu, później ma być wybrany w konkursie nowy prokurator krajowy?

– To będzie trudne zadanie, ale musimy pokazać obywatelom, że to ma być inna prokuratura niż za czasów PiS. Dlatego został ogłoszony konkurs na prokuratora krajowego. Ja się z tego cieszę, bo to jest transparentny wybór najważniejszego prokuratora w kraju.

A pan wystartuje w konkursie?

– Jeszcze nie wiem, bo jestem zaangażowany w kwestie dotyczące współpracy z Prokuraturą Europejską i to jest mi bliskie. Z drugiej strony w związku z moją działalnością w stowarzyszeniu Lex Super Omnia kwestia zmiany prokuratury, tego, żeby była niezależna, apolityczna, też jest mi bliska.

Nie boi się pan, że nominaci Ziobry, którzy są w prokuraturach w całym kraju, będą sypać piach w tryby? Gdy zastępca prokuratora generalnego pan Hernand przyszedł do prokuratury regionalnej w Warszawie, witał go szpaler oklaskujących.

– Oczywiście, że część prokuratorów może sypać piach w tryby, natomiast jest to instytucja hierarchiczna i kwestionowanie poleceń przełożonego, moich poleceń i prokuratora generalnego, nie będzie pozostawać bez reakcji. Tutaj prokurator generalny jest konsekwentny. Wczoraj po raz pierwszy skorzystał z instytucji rzecznika ad hoc i takiego rzecznika powołał, jeśli chodzi o ocenę zachowań pana prokuratora Ostrowskiego.

Tego, który złożył zawiadomienie w prokuraturze na pańskie powołanie?

– Takie działania mogą go narazić na odpowiedzialność co najmniej dyscyplinarną.

No dobrze, ale jest ta piąta kolumna Ziobry, która będzie was blokować?

– Myślę, że sytuacja się uspokoi. Mam głosy z terenu, że ludzie – zwłaszcza poza Warszawą – czekali na to, jaki będzie rozwój sytuacji. Szeregowi prokuratorzy nas wspierają. Dostaliśmy dużo głosów wsparcia, pod petycją popierającą zmiany w prokuraturze podpisało się wiele osób, które chcą zmiany prokuratury na lepsze.

Każdy mówi, że chce zmieniać na lepsze, Ziobro też przyszedł zmieniać na lepsze.

– Mówię o prawdziwej zmianie na lepsze, a nie tzw. dobrej zmianie. Wszyscy muszą mieć świadomość, że dojdzie w końcu do rozdzielenia funkcji prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości. To będzie się wiązało ze zmianami instytucjonalnymi w prokuraturze za półtora roku.

Będzie weryfikacja prokuratorów?

– Bardzo możliwe, bo osoby, które zachowują się niegodnie, nie powinny być prokuratorami. Decyzje kadrowe, które ja dziś podejmuję, to nie są czystki na skalę pana Ziobry, że 124 prokuratorów zostało nagle zdegradowanych, często do najniższych jednostek. To nie jest sytuacja taka, że pan Ostrowski, tak jak pan prokurator Marek Staszak czy pani prokurator Marzena Kowalska, którzy pełnili funkcje zastępców prokuratora generalnego bądź prokuratorów krajowych, zostali przeniesieni z dnia na dzień do prokuratur rejonowych i nikt się nie buntował. A teraz? Teraz odwoływani wszczynają bunt, bronią ich politycy. Moim zdaniem powinni zachować resztki przyzwoitości, resztki honoru i po prostu podać się do dymisji.

Zbigniew Ziobro dał sobie jako prokuratorowi generalnemu wielkie kompetencje, mógł ręcznie sterować śledztwami. Tak powinno pozostać?

– Ziobro strukturalnie upolitycznił prokuraturę. Komisja Wenecka już w 2017 r. alarmowała, że te jego superuprawnienia są zagrożeniem. Potem to się zmaterializowało i pan prokurator Święczkowski nie bał się mówić, że w prokuraturze jest kij, ale musi być i marchewka. Dla prokuratorów niepokornych był kij i nawet te same instrumenty były wykorzystywane jako kij, a zarazem jako marchewka. Pierwszy przykład to delegacje. Mogły być delegacje do jednostek najwyższego szczebla, które się wiązały z sowitymi wynagrodzeniami. A mogły być delegacje w dół, 300 kilometrów od domu, bo pan prokurator Święczkowski nie wahał się delegować niepokornych prokuratorów na drugi koniec Polski.

A co będzie, kiedy dostaniecie sprawę dotyczącą ministra obecnego rządu?

– Legalizm polega na tym, że powinna być wszczęta. Nie będzie tak, jak było za moich poprzedników ze sprawą dwóch wież.

Jarosław Kaczyński nie został nawet przesłuchany i natychmiast ją umorzono. Będzie ponownie wszczęta?

– Na pewno w trybie procesowym te okoliczności będą musiały zostać zweryfikowane. Skupimy się nie tylko na audytach, ale także na sprawach, które były umorzone i będą musiały zostać podjęte. Nawet zawiadomienia NIK, których było wiele i odmawiano wszczęcia postępowania.

A co ze Zbigniewem Ziobro, który się rozchorował? Będzie przesłuchiwany?

– Myślę, że tak, chociażby w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, przecież ktoś podejmował te decyzje. Nie wykluczam, że pan Ziobro będzie w tak samo dyskomfortowej sytuacji jak po 2007 r., gdy skarżył się dziennikarzom, że ma prowadzonych kilkanaście postępowań i musi jeździć od jednej prokuratury do drugiej. Tych spraw do zbadania jest bardzo wiele. Trudno sobie wyobrazić, że mogłyby zostać zbadane bez zeznań pana Ziobry.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Majmurek: sukces Morawieckiego na trzech polach. Kluczowe są sondaże

Majmurek: sukces Morawieckiego na trzech polach. Kluczowe są sondaże

Zagórski: Rakieta spadła, ale syreny milczały, bo dyżurny spał? Ukraińcy mają na to sposób [OPINIA]

Zagórski: Rakieta spadła, ale syreny milczały, bo dyżurny spał? Ukraińcy mają na to sposób [OPINIA]

Jak mało kto poznał świat superbogatych. „Uważają, że nie są w stanie zapobiec katastrofie”

Jak mało kto poznał świat superbogatych. „Uważają, że nie są w stanie zapobiec katastrofie”

Wesele bez alkoholu? Oficjalnie nikt nie narzekał. Aż przyjechało pogotowie

Wesele bez alkoholu? Oficjalnie nikt nie narzekał. Aż przyjechało pogotowie

Europa stoi przed historycznym wyzwaniem. „Przeżywamy najniebezpieczniejszy moment od 1948 r.”

Europa stoi przed historycznym wyzwaniem. „Przeżywamy najniebezpieczniejszy moment od 1948 r.”

Jadwiga bała się siostrzeńca i słusznie. „Groszek” ze „Świrem” wykonali zlecenie

Jadwiga bała się siostrzeńca i słusznie. „Groszek” ze „Świrem” wykonali zlecenie

26-latka myślała, że „na wszystko ma jeszcze czas”. Spotkanie z koleżankami ją otrzeźwiło

26-latka myślała, że „na wszystko ma jeszcze czas”. Spotkanie z koleżankami ją otrzeźwiło

Rozbijał gangi złodziei samochodów. „Nie było w Warszawie drugiego takiego patrolu. I właśnie dlatego warto było nas usunąć”

Rozbijał gangi złodziei samochodów. „Nie było w Warszawie drugiego takiego patrolu. I właśnie dlatego warto było nas usunąć”

Guru pseudomedycyny w Pałacu Prezydenckim. Ujawniamy kulisy spotkania

Guru pseudomedycyny w Pałacu Prezydenckim. Ujawniamy kulisy spotkania

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Wulkan ognia aktywny jak nigdy wcześniej. Jest ryzyko błotnych spływów

Wulkan ognia aktywny jak nigdy wcześniej. Jest ryzyko błotnych spływów

5 sierpnia, 2026
Goleniów. Niemowlę zatrzaśnięte w samochodzie, interweniowała policja

Goleniów. Niemowlę zatrzaśnięte w samochodzie, interweniowała policja

5 sierpnia, 2026
Cieśnina Ormuz i rosnąca pozycja Iranu. Ekspert o największym problemie USA

Cieśnina Ormuz i rosnąca pozycja Iranu. Ekspert o największym problemie USA

5 sierpnia, 2026
Radom. Incydent z udziałem Roberta Bąkiewicza, prokuratura zdecydowała

Radom. Incydent z udziałem Roberta Bąkiewicza, prokuratura zdecydowała

5 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Wycofanie leku Levosimendan Farmak. Zanieczyszczenia w fiolkach – Zdrowie Wprost

Wycofanie leku Levosimendan Farmak. Zanieczyszczenia w fiolkach – Zdrowie Wprost

5 sierpnia, 2026
Na Alasce zaobserwowano szarego niedźwiadka. To wyjątek

Na Alasce zaobserwowano szarego niedźwiadka. To wyjątek

5 sierpnia, 2026
Bliski Wschód. Iran ogłasza porozumienie z Omanem. Chodzi o cieśninę Ormuz

Bliski Wschód. Iran ogłasza porozumienie z Omanem. Chodzi o cieśninę Ormuz

5 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.