Pieśniarka, reżyserka, scenarzystka i poetka, sama nazywała się się „właścicielką głosu symbolicznego” – Magda Umer zmarła w wieku 76 lat. — Nie buntuję się przeciwko naturalnej kolei rzeczy. Doczekać starości to już sukces. Nawet i siwa może być szczęśliwa — mówiła w jednej z rozmów z „Newsweekiem”.
Sięgała po piosenki najwybitniejszych autorów, m.in. Jeremiego Przybory, Agnieszki Osieckiej i Wojciecha Młynarskiego. — Często, gdy schodzę ze sceny, na której śpiewam teksty Agnieszki i Jeremiego, mówię: „Boże! Ależ to jest literatura!” Mogę więc stwierdzić, że jestem nieprawdopodobnie bogata duchowo dzięki temu, czym zostałam obdarowana przez artystów, których wielbię i którzy mnie wychowywali od dzieciństwa. I to jest najważniejsze, bo przecież — jak mówiła moja znajoma pani Ela z Milanówka: „Do grobu człowiek nawet łyżeczki nie zabierze” — mówiła „Newsweekowi” w 2017 r.
Magda Umer i zaświaty
„Dzisiaj po południu odeszła nasza ukochana Mama i Babcia. Uwielbiała tu zaglądać i pisać. Mateusz i Franek” — poinformowali na platformie społecznościowej syn i wnuk Magdy Umer.
— Jestem szczęśliwą matką i szczęśliwą babcią. I to nie jest małe szczęście patrzeć na dwuletniego obywatela czy czteroletnią obywatelkę. Albo czekać na kolejnego wnuka. To niesamowicie dużo daje. Nazwałabym to — bez żadnego cudzysłowu — szczęściem. Ale siłę daje mi też obserwowanie tego, co tworzą inni artyści. Ich sztuka to coś, czym karmi się moja dusza — mówiła w 2017 r.
— Jeśli zaświaty są i jeśli oni gdzieś na chmurach płyną, to piszą. Bo — jak mówiła gosposia Agnieszki — oni niczego innego nie potrafią. Myślę więc, że czekają tam na nas nieprawdopodobne piosenki! I jeżeli coś tam naprawdę jest, to i Leonardo da Vinci wciąż maluje. To jest niesamowite. Wojtek Młynarski już wie, jak jest po tamtej stronie lady. Jonasz Kofta wie. Jeremi Przybora też — mówiła.
Długa kariera Magdy Umer
Magda Umer (właść. Małgorzata Magda Umer-Przeradzka) urodziła się 9 października 1949 r. w Warszawie. Zadebiutowała pod koniec lat 60. w studenckich kabaretach, występując m.in. w klubie „Stodoła”.
Wielokrotnie występowała m.in. na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. W 1971 r. zaśpiewała tam „Koncert na dwa świerszcze”, który zadecydował o jej dalszej artystycznej drodze. W 1972 r. wystąpiła tam z utworem „O niebieskim pachnącym groszku”, który początkowo miała wykonać w duecie z Andrzejem Nardellim, ten jednak zmarł tuż przed finałem festiwalu.
Współtworzyła scenariusz koncertu „Polska poezja śpiewana”, który odbył się w ramach 12. i 13. edycji opolskiego festiwalu. W 1977 r. wystąpiła z utworem „Widzisz, mały” w koncercie „Nastroje, nas troje”.
W 1984 r. zaśpiewała piosenki „Szpetni czterdziestoletni” i „Kiedy mnie już nie będzie” podczas Kabaretonu w ramach 21. KFPP w Opolu. W 1997 r. wyreżyserowała koncert „Zielono mi”, przygotowany w hołdzie Agnieszce Osieckiej.
W 2015 r. zrealizowała i poprowadziła koncert „Scenki i obscenki, czyli Jeremiego Przybory piosenki” w ramach 52. KFPP w Opolu, gdzie dodatkowo otrzymała Grand Prix za „całokształt opolski”. W 2020 r. otrzymała nagrodę 100-lecia ZAiKS-u.
Za swoją twórczość i wkład została odznaczona m.in. w 2000 r. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz w 2009 r. medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.