Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Maja Chwalińska błyskawicznie zeszła z kortu. Co będzie dalej? – Tenis – Sport Wprost

Maja Chwalińska błyskawicznie zeszła z kortu. Co będzie dalej? – Tenis – Sport Wprost

17 sierpnia, 2026
Nowy mechanizm BLIK. System sprawdzi domeny w rejestrze Ministerstwa Finansów – Biznes Wprost

Nowy mechanizm BLIK. System sprawdzi domeny w rejestrze Ministerstwa Finansów – Biznes Wprost

17 sierpnia, 2026
Rosja i Chiny mogą zaatakować równocześnie. Nowa symulacja ciosem dla Europy

Rosja i Chiny mogą zaatakować równocześnie. Nowa symulacja ciosem dla Europy

17 sierpnia, 2026
Wypadek autokaru na Węgrzech. Samolot z poszkodowanymi wylądował w Rzeszowie

Wypadek autokaru na Węgrzech. Samolot z poszkodowanymi wylądował w Rzeszowie

17 sierpnia, 2026
Sondaż. Kto miałby zastąpić Donalda Tuska na stanowisku premiera? – Wprost

Sondaż. Kto miałby zastąpić Donalda Tuska na stanowisku premiera? – Wprost

17 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Maja Chwalińska błyskawicznie zeszła z kortu. Co będzie dalej? – Tenis – Sport Wprost
  • Nowy mechanizm BLIK. System sprawdzi domeny w rejestrze Ministerstwa Finansów – Biznes Wprost
  • Rosja i Chiny mogą zaatakować równocześnie. Nowa symulacja ciosem dla Europy
  • Wypadek autokaru na Węgrzech. Samolot z poszkodowanymi wylądował w Rzeszowie
  • Sondaż. Kto miałby zastąpić Donalda Tuska na stanowisku premiera? – Wprost
  • Iga Świątek wyprowadziła rywalkę z równowagi. Tak pękła „setka” Polki! – Tenis – Sport Wprost
  • Zwrot 13. emerytury 2026. Kiedy ZUS może zażądać oddania świadczenia? – Biznes Wprost
  • Teraz trzeba uważać na jeże. Nie niszcz i nie przenoś
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Mężczyzna trzymał w ręku postanowienie o odebraniu im dzieci. „Podejrzenia poważnych nadużyć”
Mężczyzna trzymał w ręku postanowienie o odebraniu im dzieci. „Podejrzenia poważnych nadużyć”
Aktualności

Mężczyzna trzymał w ręku postanowienie o odebraniu im dzieci. „Podejrzenia poważnych nadużyć”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości15 marca, 2024

Policyjne radiowozy nadjechały z wyłączonymi syrenami i zablokowały oba wjazdy na via Milazzo w Mirandoli, zaś kilku funkcjonariuszy przeszło przez dziedziniec czerwonego budynku opatrzonego numerem 15. Jeden z nich energicznie przycisnął guzik domofonu z nazwiskiem „Scotta”. Był 7 lipca, godzina 4.30 rano.

Kiedy weszli na trzecie piętro i kazali sobie otworzyć drzwi, w mieszkaniu zastali młodą parę: wysokiego szczupłego dwudziestodwuletniego chłopaka o dużych uszach i wydatnych kościach policzkowych oraz filigranową Tajkę o migdałowych oczach, oliwkowej cerze i prostych czarnych włosach. Byli zaspani i zdezorientowani. Chłopak od razu zapytał, czy coś się stało z jego babcią od strony ojca, która od jakiegoś czasu chorowała. Inspektor Antimo Pagano, krzepki mężczyzna z długą brodą, zaprzeczył ruchem głowy.

– Państwo Federico Scotta i Kaempet Lamhab? Mamy nakaz rewizji. Musimy przeszukać mieszkanie.

Scotta wpuścił ich do środka i zasypał pytaniami. Funkcjonariusze odpowiedzieli jedynie, że zostanie mu doręczony protokół przeszukania. Następnie założyli czarne lateksowe rękawiczki i zajęli się mieszkaniem. Szafy, szuflady, szafki łazienkowe, kuchnia, pralka, wszystko zostało otwarte, podniesione i starannie opróżnione. W jednej z szafek znaleźli albumy rodzinne, które natychmiast zarekwirowali.

W tym czasie, w mieszkaniu na piątym piętrze stojącego nieopodal budynku z czerwonej cegły czterdziestoczteroletnia Francesca ze łzami w oczach obserwowała taką samą scenę. Była przyjaciółką Federica i Kaempet. Policjanci pojawili się, prosząc, by obudziła swoją córkę, ośmioletnią Martę, i spakowała jej plecak wraz z ubraniem na zmianę. Nie powiedzieli nic więcej. Założyli czarne rękawiczki i zaczęli grzebać w każdym zakamarku. Nie wiedząc, do kogo się zwrócić, kobieta zadzwoniła do swojej przyjaciółki z Mirandoli.

– Anna, tu Francesca. Policja jest u mnie. Nie wiem, czego chcą, zabierają mi wszystkie zdjęcia.

– Jakie zdjęcia? – Anna nie rozumiała.

Francesca była zaniepokojona, bo podejrzewała, że rewizja ma coś wspólnego z jej córką, i domyślała się, że policjanci przyszli, by odebrać jej dziecko.

– Nie martw się – powiedziała Anna, zanim się rozłączyła – zobaczysz, że wszystko się wyjaśni.

Tymczasem w domu rodziny Scotta z małego pokoju dobiegł jęk. Trzyletnia Elisa obudziła się i zaczęła płakać. Nick, jej kilkumiesięczny braciszek, wciąż spał. Funkcjonariusze poprosili parę o przygotowanie dzieci. Dwóch z nich zażądało kluczy do golfa GT, by również tam dokonać przeszukania. Następnie, gdy słońce stało już wysoko, polecili całej czwórce udać się na komisariat. Federico i Kaempet zapakowali do bagażnika wózek młodszego dziecka i eskortowani przez radiowozy przejechali kilkaset metrów dzielących ich dom od posterunku.

Kaempet nie rozumiała dobrze języka włoskiego. Funkcjonariusze wyjaśnili jej mężowi, że muszą na kilka minut zostawić dzieci w poczekalni, a sami mają udać się piętro wyżej, by załatwić formalności. Elisa została w fotelu, Nick w swoim wózku. Po wejściu do biura para zobaczyła kierownika ośrodka opieki społecznej w Mirandoli Marcella Burgoniego. Wąsaty, siwowłosy mężczyzna średniego wzrostu trzymał w ręku postanowienie o odebraniu parze obojga dzieci z powodu, jak to określono, „podejrzenia poważnych nadużyć”. Dario, chłopiec z Massa Finalese, zwierzył się niedawno psychologom z ośrodka pomocy społecznej, że Scotta i jego żona wspólnie z rodziną Galliera znęcali się nad nim i nad swoimi dziećmi w jakimś mieszkaniu między Massa a Mirandola. Federico wpadł w szał, przewrócił stół i razem z żoną próbował opuścić pomieszczenie, ale funkcjonariusze stojący przed drzwiami nie pozwolili mu wyjść. Kiedy w końcu zeszli na dół, aby pożegnać się z dziećmi, zastali poczekalnię pustą. Dzieci zabrał jakiś samochód. Scotta usiadł i chwycił się za głowę. Kaempet wybuchnęła płaczem. Coś takiego już raz się zdarzyło w ich życiu.

*

Historia Federica i Kaempet zaczęła się sześć lat wcześniej na drugim końcu świata, w pubie w Bangkoku. Federico miał wtedy szesnaście lat i przyjechał tam za swoim ojcem, wdowcem z Mirandoli, który regularnie podróżował do Tajlandii, gdzie wynajmował mieszkanie na letnie wakacje. Relacje między ojcem i synem nie były sielankowe i Federico spędzał dni samotnie, włócząc się po mieście i trenując w siłowni boks tajski, swoją wielką pasję. Pod koniec lat osiemdziesiątych poznał Kaempet w barze, w którym pracowała jako kelnerka. Dwoje młodych ludzi w tym samym wieku. Poszli na randkę, a wkrótce zostali parą.

Po powrocie do Włoch Federico zaczął pisać do Kaempet. Kolejne lato spędzili razem, a rok później się jej oświadczył. Pobrali się w Tajlandii i przeprowadzili do Mirandoli w lutym 1993 roku. Mieli zaledwie po osiemnaście lat. Federico zatrudnił się jako pracownik zmianowy w firmie biomedycznej, Kaempet próbowała się nauczyć włoskiego i sprzątała na czarno. W Mirandoli poznali Francescę i jej córkę Martę. Zaprzyjaźnili się.

Francesca pochodziła z Casandrino w prowincji Neapol, ale od połowy lat siedemdziesiątych mieszkała w Emilii-Romanii, gdzie samotnie wychowywała syna. Tutaj poznała swojego nowego partnera, a w 1989 roku urodziła im się córka. Koniec ich związku był burzliwy i zakończył się tak gwałtowną wymianą oskarżeń, skarg i walką o opiekę nad dzieckiem, że musieli interweniować pracownicy opieki społecznej. Ostatecznie córka pozostała przy matce i przywiązała się do młodej włosko-tajskiej pary, która spodziewała się dziecka.

Kaempet kończyła właśnie dziewiętnaście lat, kiedy zaszła w ciążę. 6 marca 1994 roku zaczęły się skurcze i Federico zawiózł ją do szpitala. Tego samego wieczoru urodziła się Elisa.

Wieczorem kilka dni później, gdy Scotta wrócił do domu, powitał go rozpaczliwy płacz dziecka. Kaempet nie potrafiła wyjaśnić dlaczego i nie umiała uspokoić niemowlęcia. Scotta wziął dziecko na ręce i licząc na macierzyńskie doświadczenie Franceski, poprosił ją o pomoc. Elisa płakała aż do następnego ranka, kiedy to zaniepokojony Federico zabrał ją na pogotowie. Lekarze od razu zauważyli, że dziecko ma siniaki, krwiaki i jedno złamanie. Jakby zostało brutalnie pobite. Scotta zażądał od żony wyjaśnień. Co się stało dzień wcześniej? Kaempet przyznała, że Elisa wypadła jej z rąk na schodach. Tymczasem do szpitala przybyli karabinierzy wezwani przez lekarzy. Scotta zaś nie uwierzył żonie. Dlaczego trzymała wypadek w tajemnicy? Za jej milczeniem musiało się kryć coś innego. W końcu zalana łzami dziewczyna wyznała mężowi, że odwiedziła ją znajoma Tajka i że to ona skrzywdziła dziecko. Według Kaempet kobieta próbowała nakłonić ją do prostytucji i płacenia jej procentu. Gdy odmówiła, kobieta wyżyła się na małej Elisie, rzucając nią o ścianę. Kaempet trzymała to w tajemnicy przed Federikiem, bo jej znajoma zagroziła konsekwencjami wobec rodziny w Tajlandii. Federico wpadł w szał, zrobił żonie awanturę i zagroził, że ją zostawi.

Tajska burdelmama została zadenuncjowana organom porządkowym, ale równocześnie karabinierzy powiadomili opiekę społeczną w Mirandoli, która dla ostrożności zawiesiła Federicowi i Kaempet władzę rodzicielską. Gdy zagrożenie ustało, dziecko zostało powierzone innej rodzinie w niedalekiej miejscowości. Scotta mieli przejść drogę stopniowego zbliżania się do córki przed odzyskaniem pełni władzy rodzicielskiej. Zaczęli więc bywać w domu zastępczym, a po kilku miesiącach udało im się uzyskać zgodę na to, by Elisa wracała do nich na coraz dłuższe okresy. W 1997 roku, gdy dziecko miało trzy lata, wróciło do rodziców na dobre. A w domu czekał na nią zaledwie kilkumiesięczny braciszek Nick.

Aby uczcić jej powrót, Federico, Kaempet, Francesca i Marta wybrali się na początku lata na Lidi Ferraresi, adriatyckie wybrzeże niedaleko Comacchio. Spędzili dzień na plaży, zwiedzili opactwo Pomposa, potem poszli na wspólny posiłek do pizzerii, a tam poprosili kelnera o zrobienie im kilku pamiątkowych zdjęć. Wieczorem wybrali się na spacer po nadmorskiej promenadzie, a Francesca i Marta objęły się przy murku biegnącym wzdłuż deptaka i zapozowały do zdjęcia. To miała być ich ostatnia wspólna fotografia.

*

Otrząsnąwszy się z początkowego szoku, Federico i Kaempet ruszyli do wyjścia. Jeszcze zanim dotarli do drzwi, usłyszeli wołanie. To była Francesca. Rozpaczliwie płakała. Ją również policjanci przywieźli na posterunek razem z córką. Francesca nie chciała wypuścić jej z ramion, ale w końcu uległa. Również Marta została zabrana do samochodu i wywieziona.

Dario, chłopiec z Massa Finalese, który oskarżył o molestowanie małżeństwo Scotta, wymienił również Francescę i jej córkę Martę.

Francesca nie mogła się uspokoić.

– Jeśli mi jej nie zwrócą, z mojego domu wyjdzie trumna – powtarzała.

Wszyscy troje usiedli na wąskim chodniku przed komisariatem i urządzili protest. Funkcjonariusze ich usunęli, ale wkrótce wrócili na to samo miejsce. Francesca zabrała ze sobą żyletki, a kiedy policjanci znów próbowali ich odciągnąć, pocięła sobie ręce. Ona i małżeństwo Scotta zostali tam i głośno krzycząc, zapewniali o swojej niewinności, otoczeni grupą gapiów i lokalnymi reporterami, robiącymi notatki do artykułu na następny dzień. Cały lipiec spędzili, krążąc między posterunkiem policji, biurami opieki społecznej i sądem dla nieletnich w Bolonii. Troje żałosnych pielgrzymów, brudnych, rozgorączkowanych, na skraju wytrzymałości. Nikt nie chciał ich wysłuchać ani przyjąć. Nawet kirasjerzy strzegący wejścia do pałacu prezydenckiego na Kwirynale, przed którymi stanęli 1 sierpnia, by prosić o spotkanie z prezydentem republiki Oscarem Luigim Scalfaro.

Francesca osuwała się w coraz głębszą depresję. Z Martą łączyła ją serdeczna więź i do dnia rozłąki niemal zawsze były razem. Kiedy po rozstaniu z ojcem dziewczynki sprawą zaczęła się zajmować opieka społeczna, pojawiły się silne tarcia między matką a pracownicami służb socjalnych. Francesca nie mogła znieść, że te kobiety rozmawiały z jej córką, że chciały, aby pozostawała pod opieką psychologa, że nalegały na spotkanie z ojcem. Jednak zaledwie kilka miesięcy przed odebraniem Francesce córki AUSL sporządziło raport na temat Marty, opisując ją jako dziecko znajdujące się pod dobrą opieką i bardzo przywiązane do matki, której można zarzucić co najwyżej pewną nadopiekuńczość. Jej nieobecność była dla Franceski nie do zniesienia. Czuła się samotna i opuszczona przez bliskich. Anna, przyjaciółka, do której zadzwoniła w środku nocy, gdy do jej domu wkroczyła policja, poprosiła, by nie mieszać jej do tej sprawy. Ona również miała małe dziecko i nie chciała ryzykować zwrócenia na siebie niepożądanej uwagi. Podobnie jak wielu innych ludzi, którzy zdawali się znikać z dnia na dzień z życia Franceski.

Francesca i Kaempet przygotowały pudełka z ubraniami i zabawkami dzieci, ale służby socjalne były nieugięte: żadnej paczki, żadnego prezentu, żadnej wiadomości.

Tymczasem w gazetach na całym Półwyspie Apenińskim niemal codziennie pojawiały się przypadki oskarżeń o nadużycia seksualne. W miejscowości Torre Annunziata pod Neapolem aresztowano siedemnaście osób pod zarzutem aktów przemocy seksualnej wobec około dwudziestu uczniów szkoły podstawowej. Kilkadziesiąt kilometrów dalej, w Casercie, wyznaczono nagrodę w wysokości dziesięciu milionów lirów dla każdego, kto posiada informacje na temat pedofila zaczepiającego dzieci przy wyjściach ze szkół. We Florencji aresztowano właściciela baru pod zarzutem organizowania imprez narkotykowych z udziałem nieletnich. W Monzy trzy siostry w wieku czterech, sześciu i dziesięciu lat były wykorzystywane przez pięć osób w sklepie prowadzonym przez matkę dziewczynek. W Mediolanie sześćdziesięcioośmioletni mężczyzna został oskarżony o stosowanie przemocy seksualnej wobec sześciorga dzieci w wieku od dziewięciu do jedenastu lat, a pewnemu wychowawcy we wspólnocie resocjalizacyjnej postawiono zarzut dopuszczenia się innych czynności seksualnych wobec dziewięciu nieletnich poniżej czternastego roku życia. Teraz zaś sprawa ogromnego kalibru miała wybuchnąć w prowincji Modena.

Fragment książki „Diabły z Bassa Modenese. Najmroczniejsze śledztwo współczesnych Włoch” Pablo Trincii w tłumaczeniu Tomasza Kwietnia. Tytuł, lead i skróty od redakcji „Newsweek Polska”. Książkę można kupić tutaj.

„Diabły z Bassa Modenese. Najmroczniejsze śledztwo współczesnych Włoch”

Foto: Wydawnictwo Otwarte

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

PiS stał się ofiarą dezinformacji. Ekspert: mają gorzej niż KO

PiS stał się ofiarą dezinformacji. Ekspert: mają gorzej niż KO

Wakacje bez „łóżka”. „A ja tyle zapłaciłem, żeby było super”

Wakacje bez „łóżka”. „A ja tyle zapłaciłem, żeby było super”

Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

„Leży na ziemi, a kopanie trwa dalej”. Ostatnie dni słynnego naukowca

„Leży na ziemi, a kopanie trwa dalej”. Ostatnie dni słynnego naukowca

„Kochające domy” są często przekleństwem dla psa. „Miało być pięknie, ale urósł za duży”

„Kochające domy” są często przekleństwem dla psa. „Miało być pięknie, ale urósł za duży”

Wakacje bez „łóżka”. „A ja tyle zapłaciłem, żeby było super”

„Podczas urlopu był nasz koniec”. Psycholog: do gabinetu trafiają pary, które wracają z ogromnym rozczarowaniem

Wrocławska fabryka dyplomów nic sobie nie robi z zaleceń ministerstwa i negatywnych opinii. „Zmiany to fikcja”

Wrocławska fabryka dyplomów nic sobie nie robi z zaleceń ministerstwa i negatywnych opinii. „Zmiany to fikcja”

Donald Tusk podjął decyzję. „Nie będzie miękkiej gry”

Donald Tusk podjął decyzję. „Nie będzie miękkiej gry”

Schudli dzięki Ozempicowi i się wstydzą. „Czuję się, jakbym poniosła porażkę”

Schudli dzięki Ozempicowi i się wstydzą. „Czuję się, jakbym poniosła porażkę”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Nowy mechanizm BLIK. System sprawdzi domeny w rejestrze Ministerstwa Finansów – Biznes Wprost

Nowy mechanizm BLIK. System sprawdzi domeny w rejestrze Ministerstwa Finansów – Biznes Wprost

17 sierpnia, 2026
Rosja i Chiny mogą zaatakować równocześnie. Nowa symulacja ciosem dla Europy

Rosja i Chiny mogą zaatakować równocześnie. Nowa symulacja ciosem dla Europy

17 sierpnia, 2026
Wypadek autokaru na Węgrzech. Samolot z poszkodowanymi wylądował w Rzeszowie

Wypadek autokaru na Węgrzech. Samolot z poszkodowanymi wylądował w Rzeszowie

17 sierpnia, 2026
Sondaż. Kto miałby zastąpić Donalda Tuska na stanowisku premiera? – Wprost

Sondaż. Kto miałby zastąpić Donalda Tuska na stanowisku premiera? – Wprost

17 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Iga Świątek wyprowadziła rywalkę z równowagi. Tak pękła „setka” Polki! – Tenis – Sport Wprost

Iga Świątek wyprowadziła rywalkę z równowagi. Tak pękła „setka” Polki! – Tenis – Sport Wprost

17 sierpnia, 2026
Zwrot 13. emerytury 2026. Kiedy ZUS może zażądać oddania świadczenia? – Biznes Wprost

Zwrot 13. emerytury 2026. Kiedy ZUS może zażądać oddania świadczenia? – Biznes Wprost

17 sierpnia, 2026
Teraz trzeba uważać na jeże. Nie niszcz i nie przenoś

Teraz trzeba uważać na jeże. Nie niszcz i nie przenoś

17 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.