Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Ekspert po ostatnich działaniach Rosji: uruchomią wszystkich swoich pożytecznych idiotów

Ekspert po ostatnich działaniach Rosji: uruchomią wszystkich swoich pożytecznych idiotów

19 września, 2026
Abonament RTV 2026. Którzy seniorzy nie muszą go płacić? – Biznes Wprost

Abonament RTV 2026. Którzy seniorzy nie muszą go płacić? – Biznes Wprost

19 września, 2026
Palisz gałęzie na swojej działce? Możesz zapłacić za to nawet 5 tys. zł

Palisz gałęzie na swojej działce? Możesz zapłacić za to nawet 5 tys. zł

19 września, 2026
Zakopianka. Pożar samochodu w tunelu. Trasa była zablokowana

Zakopianka. Pożar samochodu w tunelu. Trasa była zablokowana

19 września, 2026
Karol Nawrocki w USA. Prezydent z dyplomatyczną misją: Przekonać Afrykę

Karol Nawrocki w USA. Prezydent z dyplomatyczną misją: Przekonać Afrykę

19 września, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Ekspert po ostatnich działaniach Rosji: uruchomią wszystkich swoich pożytecznych idiotów
  • Abonament RTV 2026. Którzy seniorzy nie muszą go płacić? – Biznes Wprost
  • Palisz gałęzie na swojej działce? Możesz zapłacić za to nawet 5 tys. zł
  • Zakopianka. Pożar samochodu w tunelu. Trasa była zablokowana
  • Karol Nawrocki w USA. Prezydent z dyplomatyczną misją: Przekonać Afrykę
  • Referendum odwołujące prezydenta? Do Senatu trafiła niecodzienna petycja
  • Katarzyna Kasia: nie ma dnia, żebyśmy nie byli informowani o kolejnych „incydentach”
  • PKO BP informuje o pracach serwisowych 20 września. Klientów czekają utrudnienia – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Przeżycia z dzieciństwa. „One również wpływają na kształtowanie się osobowości”
Przeżycia z dzieciństwa. „One również wpływają na kształtowanie się osobowości”
Aktualności

Przeżycia z dzieciństwa. „One również wpływają na kształtowanie się osobowości”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości17 września, 2025

Podatność na częste, uporczywe martwienie się warunkują różne czynniki. Jednym z nich jest osobowość. Chociaż natłok myśli najtrudniej wyłączyć osobom podatnym na negatywne emocje w połączeniu z mniejszym wsparciem społecznym, to ostatecznie wszystko zależy od konfiguracji różnych cech naszej osobowości, bo ona funkcjonują jako całość. O tym, jak działają w nas te konfiguracje — mówi psycholog i psychoterapeuta dr Piotr Brud.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że z nami jesteś!

Foto: Newsweek

„Newsweek”: Są osoby, które martwią się bardziej?

Dr Piotr Brud: Tak. Wpływają na to różne czynniki. Na przykład różnice temperamentalne. Jedni mają bardziej reaktywny układ nerwowy i silniej przeżywają emocje. To może sprzyjać częstszemu zamartwianiu się. Ważne są też cechy osobowości. Mówi się jeszcze o „chemii mózgu”. To cały złożony system neuroprzekaźników, który wpływa na nasze samopoczucie. Ogromną rolę odgrywają również doświadczenia życiowe — stres, relacje z bliskimi, styl wychowania czy przeżyte kryzysy. To one często kształtują sposób, w jaki uczymy się radzić sobie z emocjami. I ważne — częste martwienie się nie zawsze oznacza problem. Dopiero gdy jest uporczywe i wiąże się z cierpieniem, możemy mówić o trudnościach wymagających pomocy specjalisty.

Jak bardzo warunkuje je osobowość?

— Osobowość ma duże znaczenie, choć oczywiście nie jest jedynym czynnikiem. W psychologii często odwołujemy się do tzw. modelu wielkiej piątki, według którego osobowość człowieka można opisać w pięciu niezależnych wymiarach: neurotyczność, sumienność, otwartość na doświadczenie, ekstrawersja i ugodowość. Szczególnie ważna jest tu neurotyczność. Osoby o jej wysokim poziomie częściej przeżywają emocje takie jak lęk, irytacja czy smutek. Częściej interpretują sytuacje jako zagrażające. Trudniej im wyłączyć natłok myśli, łatwiej za to zapętlić się w martwieniu na zapas. Ale to nie działa w próżni. Istotne są też inne cechy — na przykład niższa ekstrawersja czy trudności w regulacji emocji — oraz oczywiście doświadczenia życiowe. Wysoka neurotyczność nie oznacza więc, że ktoś jest „skazany” na niepokój. To raczej czynnik podatności, który w połączeniu z innymi elementami może sprawiać, że ktoś będzie częściej analizował zagrożenia i trudniej mu będzie odpuścić natłok myśli.

Neurotyczność jest dziedziczna?

— Ma wyraźny komponent genetyczny, podobnie jak inne cechy osobowości. Warto dodać, że nie chodzi o dziedziczenie cechy wprost, lecz o dziedziczenie predyspozycji biologicznych, które sprzyjają określonym cechom osobowości.

Inne cechy wielkiej piątki też wpływają na zamartwianie się?

— Tak, choć nie z takim natężeniem jak neurotyczność. Wiele zależy od tego, jak silne są te cechy i w jakiej konfiguracji ze sobą występują. Weźmy na przykład samą sumienność. Teoretycznie u osób dobrze zorganizowanych może działać jak bufor. Na przykład student o wysokiej sumienności stara się powtarzać, co usłyszał na zajęciach. Nie czyta książki liczącej tysiąc stron na dzień przed egzaminem — robi to znacznie wcześniej. Efekt? Mniej się martwi. Choć może nieco obawiać się niepowodzenia, nie utyka w lęku. Potrafi działać pomimo niego. Z drugiej strony — jeśli wysoką sumienność połączymy z wysoką neurotycznością, to otrzymamy profil osoby, która prawdopodobnie będzie miała perfekcjonistyczne dążenia i nie pozwoli sobie na błędy w najdrobniejszych szczegółach. Co oczywiście sprzyja zamartwianiu się.

A co z otwartością na doświadczenia?

— Zasadniczo wysoka otwartość pomaga lepiej tolerować niepewność i zmiany. Sprzyja elastyczności poznawczej. Co ciekawe, mamy wtedy większą zdolność „wychodzenia” z własnej głowy i patrzenia z dystansu na siebie czy innych. Dzięki temu jesteśmy bardziej ciekawi świata, kreatywni i refleksyjni. To zaś może pobudzać nas do szukania lepszych rozwiązań w kwestii radzenia sobie ze zmartwieniami czy dylematami. Ale jeśli wysoka otwartość połączy się z wysoką neurotycznością, to bywa, że taka osoba łatwiej się przebodźcowuje i zaczyna martwić o wiele różnych scenariuszy. A co w przypadku niskiej otwartości? Daje poczucie stabilności, ale każda sytuacja wykraczająca poza rutynę może budzić większy niepokój.

Ekstrawertycy pewnie martwią się mniej?

— Raczej tak. Ekstrawertycy zwykle mają wokół siebie więcej ludzi. Szybciej więc uzyskują wsparcie społeczne i łatwiej odreagowują stres. Szybciej też „regenerują się” emocjonalnie dzięki rozmowie czy wspólnym aktywnościom z innymi ludźmi. To może osłabiać u nich ciężar zmartwień. Introwertycy natomiast częściej zatrzymują się we własnych myślach i analizują je na różne sposoby. To może sprzyjać zamartwianiu się, zwłaszcza jeśli łączy się z wysoką neurotycznością — wtedy łatwiej „utknąć” w lękowych scenariuszach.

Ale to nie jest prosta zależność: ekstrawertyk z wysoką neurotycznością może być bardzo emocjonalny i też przejmować się wieloma rzeczami. Wszystko zależy od konfiguracji cech.

Została ugodowość.

— Wysoka ugodowość zasadniczo wiąże się z mniejszą liczbą konfliktów, m.in. dzięki empatii, wspieraniu innych i łatwości w wybaczaniu. To z kolei może zmniejszać skłonność do rozpamiętywania tego, co negatywne. Natomiast istnieje ryzyko, że wysoki poziom tej cechy może sprzyjać zamartwianiu się o relacje, np.: „Czy kogoś nie uraziłem? Czy inni mnie lubią?”.

A niski?

— Może przyczyniać się do częstszych napięć społecznych w naszym życiu. A im większe są, tym bardziej się nimi przejmujemy. Ale to, czy będziemy się zamartwiać, ponownie zależy od innych cech, na przykład poziomu neurotyczności.

Cechy wielkiej piątki wpływają na siebie nawzajem?

— Tak, bo osobowość nie składa się z oddzielnych kawałków, tylko działa jako całość. Cecha sama w sobie wiele nam mówi, ale dopiero jej konfiguracja z innymi cechami pokazuje, jak ktoś funkcjonuje na co dzień. W kontekście zamartwiania się najczęściej spotykamy połączenie wysokiej neurotyczności z niską ekstrawersją. Czyli silną podatność na negatywne emocje w połączeniu z mniejszym wsparciem społecznym. Do tego mogą dochodzić inne cechy: niska otwartość, która utrudnia adaptację do zmian; wysoka sumienność, która w perfekcjonistycznym wydaniu powoduje nadmierny lęk o błędy. Dodatkowo wysoka ugodowość sprawia, że ktoś martwi się o relacje — czy nie uraził innych, czy jest akceptowany. Widać więc, że to nie pojedyncza cecha, tylko układ całej osobowości decyduje, czy ktoś łatwo wpadnie w spiralę zmartwień.

Któraś z tych cech może być na poziomie zerowym?

— Nigdy nie jest tak, że mamy jakąś cechę bądź nie. Zawsze mówimy o jej natężeniu. Nie można zatem powiedzieć, że istnieją osoby całkowicie pozbawione neurotyczności. Każdy w jakimś stopniu doświadcza emocji z nią związanych.

A gdybyśmy mieli neurotyczność na bardzo niskim poziomie, a pozostałe cechy na wysokim?

— Wtedy prawdopodobieństwo nadmiernego zamartwiania się jest rzeczywiście niewielkie. Osoba o niskiej neurotyczności po prostu mniej reaguje lękiem, łatwiej zachowuje spokój i szybciej wraca do równowagi. Jeśli do tego dochodzi wysoka otwartość na doświadczenia, nowości nie budzą w niej większych obaw — raczej ciekawość i chęć sprawdzenia, jak sobie poradzi. Z kolei wysoka ekstrawersja daje wsparcie społeczne, sumienność pomaga w organizacji, a ugodowość zmniejsza konflikty. Taka konfiguracja działa ochronnie — sprzyja raczej adaptacyjności niż zamartwianiu się.

Neurotyczność zmienia się z biegiem życia?

— To cecha, która ma silne podłoże biologiczne, dlatego jest dość stabilna.

Nie pociesza pan.

— To nie jest tak do końca. Pewne modyfikacje są możliwe. Pokazują to badania, które przeprowadza się na przestrzeni wielu lat. Na przykład przewlekły stres — w pracy, rodzinie czy relacjach — potrafi nasilić trudne emocje i utrwalić lękowe reakcje. Z kolei pozytywne zmiany, poczucie bezpieczeństwa czy praca nad sobą, np. w terapii, mogą ten poziom obniżyć.

A przeżycia z dzieciństwa?

— To kolejny czynnik wpływający na kształtowanie się osobowości. Szczególnie jeśli chodzi o trudne bądź traumatyczne doświadczenia z tego okresu, którymi są przemoc, zaniedbanie emocjonalne, brak bezpieczeństwa czy wsparcia. One mogą przyczyniać się do ukształtowania niestabilnych wzorców reagowania i w dorosłości być powodem nadmiernej czujności lub wzmożonego lęku. Ale warto dodać, że działa to też w drugą stronę. Dzieciństwo pełne wsparcia, akceptacji i bezpiecznych relacji stanowi swoisty bufor — obniża podatność na zamartwianie się.

Czyli styl, w jakim zostaliśmy wychowani, wpływa na to, jak się potem martwimy?

— Między innymi. Jeśli rodzice byli bardzo lękowi albo nadmiernie krytyczni, dziecko mogło nauczyć się patrzeć na świat jak na niebezpieczne miejsce. Słysząc wciąż: „Uważaj, bo coś ci się stanie”, nabierało przekonania, że zagrożenie czai się wszędzie. Pojawiało się modelowanie lęku — dziecko uczyło się od dorosłych reagować niepokojem.

Pytanie jeszcze, na ile w danej rodzinie akceptowano emocje jej członków. Jeśli rodzice nie przyzwalali na nie dziecku, ono najprawdopodobniej nauczyło się je tłumić i nadmiernie analizować. Pewnie analizowało je również w chwilach, w których dorośli sami mieli trudność z wyrażaniem siebie. W młodym człowieku mogło to rodzić domysły typu: „Czy zrobiłem coś źle? Czy to przeze mnie mama obraziła się i wycofała?”.

Aż tak głęboko sięgają źródła zamartwiania się?

— Tak, i możemy wymienić jeszcze kolejny czynnik wpływający na to — czy i jak w dzieciństwie nauczono nas regulowania emocji. Warto spojrzeć na to przez pryzmat teorii przywiązania. Ona opisuje, w jaki sposób więź z opiekunem kształtuje późniejsze relacje i zdolność radzenia sobie ze stresem. Figurą przywiązania najczęściej jest rodzic, ale może być nią też dziadek, babcia czy wychowawca — ktoś, z kim dziecko ma najbliższą więź. Kluczowe jest, jak ta osoba reagowała na emocje dziecka. Jeśli emocje były tłumione czy ignorowane, w dorosłości łatwiej o ich kumulację, większe napięcie i trudności z regulacją. To z kolei zwiększa podatność na zamartwianie się. Jeśli dorosły potrafił zauważyć, pomieścić, nazwać emocje dziecka i być przy nim w trudnych chwilach, ono uczyło się, że emocje są zrozumiałe i można sobie z nimi radzić. W konsekwencji w przyszłości takie dziecko będzie prawdopodobnie mieć lepszy kontakt z własnymi emocjami. Zapewne będzie wyróżniać się mniejszą sztywnością poznawczą, czyli większą elastycznością w myśleniu.

A sztywność poznawcza wiąże się z neurotycznością i martwieniem się?

— Powiedziałbym inaczej. Wysoka neurotyczność często jej sprzyja. Dzieje się tak dlatego, że lęk zawęża naszą perspektywę. Człowiek powtarza znane schematy, koncentruje się głównie na zagrożeniach i trudniej mu dostrzegać inne rozwiązania. To nie znaczy, że osoba neurotyczna w ogóle nie ma otwartości, ale że nowości mogą budzić w niej większy dyskomfort. Próba zmiany sposobu myślenia bywa źródłem silnego stresu, a wtedy pojawia się potrzeba kontroli i trzymania się znanych przekonań. Tak oto dochodzimy do kwestii perseweratywności.

To znaczy?

— To nasza wrodzona cecha temperamentalna, która opisuje, jak długo utrzymują się w nas emocje, myśli i zachowania po tym, jak minie sytuacja, która je wywołała. Każdy ma ją w jakimś stopniu, ale różnimy się jej nasileniem. Przy niskiej perseweratywności łatwiej „puścić” trudne doświadczenie i skupić się na czymś nowym. Przy wysokiej — emocje trwają dłużej, a umysł częściej wraca do dawnych sytuacji i analizuje je na nowo. To może sprzyjać zamartwianiu się, zwłaszcza jeśli idzie w parze z wysoką neurotycznością.

Skoro osobowość jest względnie trwała, to gdzie tu nadzieja na zmianę dla osób zamartwiających się?

— Nadzieja istnieje, i to spora. Osobowość jest rzeczywiście stabilna, ale nie zabetonowana na całe życie. Nikt nie martwi się nadmiernie tylko dlatego, że taki się urodził. Decyduje o tym wiele czynników, również środowiskowych, na które mamy wpływ. Możemy oddziaływać na nie poprzez zwiększenie świadomości swoich działań. Pomocne okazuje się tutaj mindfulness czy medytacja. Można także zadbać o wspierające relacje i poprawę stylu życia. Badania pokazują, że krótki i przerywany sen zwiększa podatność na lęk. Mózg jest wtedy bardziej reaktywny, a trudniej kontrolować emocje. Wiemy także z badań, że regularna aktywność fizyczna pomaga obniżać poziom lęku. Oczywiście w pracy z nadmiernym martwieniem się pomocna jest jeszcze terapia. Podczas niej wchodzimy na głębszy poziom przeżywania emocji. Wracamy do doświadczeń, które nas ukształtowały, i poznajemy je lepiej. Dzięki temu zaczynamy rozumieć istotę swojego lęku. Dostrzegać złożoność świata. Umiejętniej przyglądać się swoim myślom. A to z kolei wyraźnie zmniejsza skłonność do zamartwiania się.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
5

17.09.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Ekspert po ostatnich działaniach Rosji: uruchomią wszystkich swoich pożytecznych idiotów

Ekspert po ostatnich działaniach Rosji: uruchomią wszystkich swoich pożytecznych idiotów

Katarzyna Kasia: nie ma dnia, żebyśmy nie byli informowani o kolejnych „incydentach”

Katarzyna Kasia: nie ma dnia, żebyśmy nie byli informowani o kolejnych „incydentach”

Zielona enklawa w sercu Wrocławia. Nie brakuje tu atrakcji

Zielona enklawa w sercu Wrocławia. Nie brakuje tu atrakcji

AI wymknęła się spod kontroli? Janowska: ludziom na ogół zagrażają inni ludzie, tym razem wyposażeni w supermoce

AI wymknęła się spod kontroli? Janowska: ludziom na ogół zagrażają inni ludzie, tym razem wyposażeni w supermoce

City break z dzieckiem we Wrocławiu. Te atrakcje rozwijają wyobraźnię

City break z dzieckiem we Wrocławiu. Te atrakcje rozwijają wyobraźnię

Ekspert NATO: Rosja przygotowuje następny etap agresji w Europie. Bada naszą gotowość

Ekspert NATO: Rosja przygotowuje następny etap agresji w Europie. Bada naszą gotowość

Putin wdraża plan „wojny bez końca”. Dlatego tworzy klasę wojowników

Putin wdraża plan „wojny bez końca”. Dlatego tworzy klasę wojowników

„Miał pięć lat, kiedy zasypiał w powietrzu”. Ojciec i syn powalczą o mistrzostwo świata

„Miał pięć lat, kiedy zasypiał w powietrzu”. Ojciec i syn powalczą o mistrzostwo świata

Powrót Szymona Hołowni. Postawił jeden warunek. „Był sfrustrowany”

Powrót Szymona Hołowni. Postawił jeden warunek. „Był sfrustrowany”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Abonament RTV 2026. Którzy seniorzy nie muszą go płacić? – Biznes Wprost

Abonament RTV 2026. Którzy seniorzy nie muszą go płacić? – Biznes Wprost

19 września, 2026
Palisz gałęzie na swojej działce? Możesz zapłacić za to nawet 5 tys. zł

Palisz gałęzie na swojej działce? Możesz zapłacić za to nawet 5 tys. zł

19 września, 2026
Zakopianka. Pożar samochodu w tunelu. Trasa była zablokowana

Zakopianka. Pożar samochodu w tunelu. Trasa była zablokowana

19 września, 2026
Karol Nawrocki w USA. Prezydent z dyplomatyczną misją: Przekonać Afrykę

Karol Nawrocki w USA. Prezydent z dyplomatyczną misją: Przekonać Afrykę

19 września, 2026

Najnowsze Wiadomości

Referendum odwołujące prezydenta? Do Senatu trafiła niecodzienna petycja

Referendum odwołujące prezydenta? Do Senatu trafiła niecodzienna petycja

19 września, 2026
Katarzyna Kasia: nie ma dnia, żebyśmy nie byli informowani o kolejnych „incydentach”

Katarzyna Kasia: nie ma dnia, żebyśmy nie byli informowani o kolejnych „incydentach”

19 września, 2026
PKO BP informuje o pracach serwisowych 20 września. Klientów czekają utrudnienia – Biznes Wprost

PKO BP informuje o pracach serwisowych 20 września. Klientów czekają utrudnienia – Biznes Wprost

19 września, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.