Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Bliscy Łukasza Litewki zabierają głos. „Nikt z nas nie miałby śmiałości”

Bliscy Łukasza Litewki zabierają głos. „Nikt z nas nie miałby śmiałości”

18 lipca, 2026
Katarzyna Kasia o polskiej polityce: nuda upiorna, ale groza niemniejsza

Katarzyna Kasia o polskiej polityce: nuda upiorna, ale groza niemniejsza

18 lipca, 2026
Finału mundialu nie będzie? Krytyczne doniesienia prosto z USA!

Finału mundialu nie będzie? Krytyczne doniesienia prosto z USA!

18 lipca, 2026
Polacy o przebranżowieniu się. Wyróżnia się jedna grupa – Biznes Wprost

Polacy o przebranżowieniu się. Wyróżnia się jedna grupa – Biznes Wprost

18 lipca, 2026
Kolejne ostrzeżenia o pumie w Polsce. Ekspert ostro je skrytykował

Kolejne ostrzeżenia o pumie w Polsce. Ekspert ostro je skrytykował

18 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Bliscy Łukasza Litewki zabierają głos. „Nikt z nas nie miałby śmiałości”
  • Katarzyna Kasia o polskiej polityce: nuda upiorna, ale groza niemniejsza
  • Finału mundialu nie będzie? Krytyczne doniesienia prosto z USA!
  • Polacy o przebranżowieniu się. Wyróżnia się jedna grupa – Biznes Wprost
  • Kolejne ostrzeżenia o pumie w Polsce. Ekspert ostro je skrytykował
  • Nowy regulamin prokuratur. Waldemar Żurek: nie brałem udziału w jego opracowaniu
  • Wybitny bułgarski pisarz: Próbowałem przekonać babcię, że nie ma Boga, a usłyszałem, że w Bułgarii niczego nie ma. Nawet oleju i papryki
  • Pająk zbudował pułapkę jak starożytna machina. Przeciążenie 130 G
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Psycholog: szkoła jest w stanie zabić nawet największy entuzjazm dziecka
Psycholog: szkoła jest w stanie zabić nawet największy entuzjazm dziecka
Aktualności

Psycholog: szkoła jest w stanie zabić nawet największy entuzjazm dziecka

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości2 kwietnia, 2024

Dzieci, w których życiu jest miejsce na entuzjazm, wyrastają na ludzi, którzy lubią siebie i mają oparte na swoich zasobach realne poczucie własnej wartości. Nie próbują spełniać cudzych oczekiwań, nie przejmują się tym, co inni o nich myślą, i nie boją się porażek. Trzeba mieć dużo odwagi, żeby robić coś w zgodzie ze sobą. O tym, jak rozbudzać, utrzymywać albo przynajmniej nie zabić u dziecka entuzjazmu – mówi psycholożka i psychoterapeutka Ewa Ulrich-Załęska.

„Newsweek”: Wyczytałam, że słowo „entuzjazm” wywodzi się z greckiego od słowa „en theos”, co oznacza „Bóg w środku”. Andre Stern nazywa go nawozem dla mózgu. Czym entuzjazm jest dla pani?

Ewa Ulrich-Załęska: Dla mnie entuzjazm jest otwartością na nowe, ciekawością, radością z robienia czegoś, zapałem do pracy, energią sprawczą, wchodzeniem w przepływ, chęcią eksploracji. Zdarza się, że entuzjastyczne działanie, ponieważ wiąże się z przekraczaniem granic i pokonywaniem swoich ograniczeń, powoduje napięcie czy strach, ale w tym stanie dziecko, bo o nim rozmawiamy, jest go w stanie przezwyciężyć, aby się rozwijać. Entuzjazm to naturalny stan, który po prostu w nas jest, jeśli nie nałożymy na niego nakazów, zakazów i ograniczeń.

A czy jest nawozem? Można pewnie tak powiedzieć. Jak wiadomo, mózg dziecka jest tak skonstruowany, żeby się jak najszybciej uczyć. A żeby to robić, potrzebuje wyzwań. Radość, którą dziecko czerpie z różnych działań, powoduje powstawanie połączeń w mózgu, które już nigdy w późniejszym życiu nie kształtują się w takim tempie. Działa to w ten sposób: moment, w którym coś jest dla dziecka naprawdę ważne i dokłada ono wszelkich starań, żeby to osiągnąć i w końcu mu się to udaje, jest stanem entuzjazmu. Ten stan aktywuje komórki nerwowe w jego śródmózgowiu, które w efekcie produkują koktajl neuroplastycznych neuroprzekaźników: dopaminę, noradrenalinę, adrenalinę oraz peptydy: endorfinę i enkefalinę. Jednocześnie obniża on poziom kortyzolu, hormonu stresu.

Od czego entuzjazm dziecka zależy i jak wpływa na jego rozwój?

– Dzieci, jeśli rozwijają się prawidłowo, z założenia są entuzjastyczne. To stan dla nich naturalny. To może być ekscytacja odczuwana z powodu jeżdżenia na sankach, układania klocków albo obserwacji mrówek, ale może też się zdarzyć tak, że entuzjazm, kiedy trafi na podatny grunt, może przerodzić się w pasję, a ta w profesję. Na przykład dziecko, które zafascynuje się grą na gitarze, może z czasem stać się słynnym gitarzystą. Oczywiście, mimo, że entuzjazm i pasja są wewnątrzsterowalne, w dużym stopniu to w rękach rodziców leży rozbudzanie, utrzymanie albo przynajmniej niezabicie u dziecka tego entuzjazmu. Skuteczną metodą jest adekwatne chwalenie go i to nie tylko za efekty, ale też za podejmowanie różnych działań, czyli za inicjatywę. To pozytywnie wpływa na rozwój sprawczości i poczucie własnej wartości dziecka oraz na jego zaangażowanie. Kolejna rzecz, która dziecko w tym wymiarze wspiera, to akceptacja, czyli pozwalanie mu na próbowanie różnych rzeczy, nawet jeśli są one niezgodne z oczekiwaniami rodziców. Ważne jest też zaufanie i pozwalanie dziecku na samodzielność. Z tym wielu rodziców ma szczególny problem. Czasem dlatego, że chce dziecku pomóc, odciążyć je lub ochronić, pozbawiając je przy okazji, najczęściej nieświadomie, sprawczości.

W rozbudzaniu entuzjazmu u dziecka na pewno znaczenie ma również dostarczanie mu zróżnicowanych bodźców. Nowe doświadczenia i możliwość próbowania nowych rzeczy są bardzo rozwijające. Howard Gardner w 1983 r. stworzył teorię inteligencji wielorakiej. Podzielił ją na osiem odrębnych bloków: logiczno-matematyczną, cechującą naukowców czy matematyków, językową – charakterystyczną dla pisarzy, poetów czy dziennikarzy, przyrodniczą – specyficzną dla biologów czy ekologów, przestrzenną – przydatną dla pilotów, architektów czy rzeźbiarzy, cielesno-kinestetyczną, którą cechują się choreografowie, sportowcy czy tancerze, interpersonalną, pomagającą terapeutom, rzecznikom czy sprzedawcom oraz intrapersonalną, którą charakteryzują się osoby o szczegółowej samowiedzy. Z tej perspektywy oczywiste jest to, że rozwijanie dziecka w obszarach, w których ma predyspozycje, daje dużo większą szansę na to, że będzie szybciej i chętniej się uczyć i będzie szczęśliwsze.

Ludziom tworzącym system edukacji wciąż ciężko to zrozumieć.

– Nie wszystkim. Już w 1921 r. w Anglii w Summerhill A.S. Neill założył pierwszą demokratyczną szkołę dla dzieci, które system edukacyjny wyrzucił na śmietnik. Nie było i do dziś nie ma w niej przymusu uczenia się i uczęszczania na lekcje, a dzieci same wymyślają przedmioty, których chcą się uczyć. Oprócz tego mają pracownie artystyczne, stolarskie i komputerowe. Wolność jest tam prawem do wyboru motywów działania, ale też odpowiedzialnością za swoje wybory. Takie podejście stoi w opozycji do szkół tradycyjnych, które według sir Kena Robinsona, lidera w dziedzinie rozwoju kreatywności, zabijają kreatywność uczniów, a w związku z tym również ich entuzjazm.

Nietrudno się domyślić, że absolwenci Summerhill, bez względu na to, czy zostają później naukowcami, czy sprzedawcami w sklepie, są szczęśliwi, ponieważ swoich wyborów życiowych dokonują w zgodzie ze sobą i swoimi potrzebami. Szkoła Summerhill stała się inspiracją dla setek szkół demokratycznych i organizacji na całym świecie, również w Polsce.

Brzmi wspaniale, ale niestety nasze państwo nie gwarantuje dzieciom takiego systemu nauczania. W Polsce demokratyczne szkoły kosztują.

– Ma pani rację. Opowiadając o Summerhill, siedzę właśnie w świetlicy socjoterapeutycznej na Pradze i myślę sobie, że tutaj dzieci dostają bardzo mało przestrzeni na rozmyślanie o tym, co by chciały i czym jest wolność, ponieważ wszystkie rozmowy w ich bliższym i dalszym środowisku skoncentrowane są na problemach z pierwszego poziomu piramidy Maslowa.

Co poza prozą życia może być dla dziecka zabójcą entuzjazmu?

– Na pewno rodzice. I tu mamy całe spektrum ich zachowań. Zabójcą numer jeden jest ich plan na dziecko. Podam przykład. Jeśli wiolonczelista postanowi, że jego syn pójdzie w ślady ojca i każdy wolny czas spędzają w filharmonii, słuchając płyt i chodząc na lekcje gry na instrumencie, okno rozwojowe dla tego dziecka robi się bardzo wąskie. Zwłaszcza jeśli to dziecko nie ma zainteresowań muzycznych czy talentu. Zabójca numer dwa to rodzice lękowi lub depresyjni. Oni też mogą odciągnąć dziecko od entuzjastycznego przeżywania życia. Jeśli jednak dzieciak ma szczęście, dopiero szkoła podetnie mu skrzydła. Jak wiadomo, nauka w naszym systemie edukacji oparta jest na negatywnych wzmocnieniach, ocenianiu, krytyce, a te, jak już wspomniałam, zabijają kreatywność. Nie pomagają też narzucone treści i narzucony sposób ich przyjmowania. Wiadomo, że rutyna zabija entuzjazm. W szkole nikt nie pyta dziecka o zdanie i nie interesuje się, czego to dziecko potrzebuje i jak byłoby mu łatwiej się uczyć. Może chodząc? Może na leżąco? Poza tym wszystko w programie szkolnym jest podporządkowane jakiejś utopijnej średniej. Przez to zarówno dzieci wybitnie uzdolnione, jak i dzieci mniej utalentowane, atypowe czy uzdolnione w innych kierunkach niż te, które obejmuje program szkolny (mówię tu o publicznych palcówkach), nie potrafią się w niej odnaleźć. I te dzieciaki są później ofiarami porażek edukacyjnych – nie zdają egzaminów czy co gorsza – nie zdają do następnej klasy. To obniża ich poczucie własnej wartości i popycha do wyuczonej bezradności, ponieważ te dzieci zaczynają się koncentrować na tym, z czym mają kłopoty, a nie na tym, co lubią i w czym są lub mogłyby być dobre. Wiem, że szkoła jest w stanie zabić nawet największy entuzjazm dziecka. Mam w terapii młodego człowieka, który odkąd pamięta, kochał grać na pianinie. Jest obecnie w siódmej klasie szkoły muzycznej i nienawidzi tego instrumentu. Jedyne, o czym marzy, to żeby tę szkołę jak najszybciej skończyć i nie mieć z pianinem już nigdy nic wspólnego. Stres i presja, których doświadcza, przestarzały system nauczania, profesorowie, którzy powinni być już na emeryturze, a jeszcze gnębią, skutecznie zabiły w nim entuzjazm.

A przecież niemiecki neurobiolog Gerald Hüther w swoich badaniach z 2011 r. udowodnił, że mózg nie jest mięśniem. Dlatego właśnie ćwiczenia, powtarzane codziennie przez kilka godzin, nie gwarantują jego szybkiego rozwoju.

– Ani presja, ani kara, ani tym bardziej monotonne powtarzanie w kółko tych samych ćwiczeń na pianinie nie sprawią, że dziecko będzie robiło szybsze postępy. Mózgu nie można do niczego zmusić, ponieważ do rozwoju potrzebuje on stymulacji emocjonalnej, a czynnikiem sprawczym tego rozwoju jest właśnie entuzjazm.

Programy szkolne są coraz bardziej przeładowane, a dzieci nie nadążają za programem. Jak w takich warunkach dziecko ma odnaleźć w sobie chęć nowych doznań, jeśli przed bodźcami i presją cały czas musi się bronić?

– Tu sprawy się nieco komplikują. Z jednej strony to fakt, że dzieci są przemęczone i przebodźcowane, z drugiej bez bodźców, czyli wszystkiego, co mają w swoich telefonach i komputerach, nie potrafią już żyć. I jakby spojrzeć na definicję, to dzieciaki, które dużo czasu spędzają na TikToku, oglądając godzinami filmiki o wyciskaniu wągrów czy grając po kilka godzin dziennie w gry, robią to z ogromnym entuzjazmem.

Jak więc rozróżnić entuzjazm od uzależnienia?

– Pewnie główną różnicą jest reakcja na odstawienie bodźca. Mam tu na myśli reakcje odstawienne, np. rezygnowanie z innych czynności na rzecz np. grania, ciągłe myślenie i poszukiwanie okazji do grania. Złość i agresja w momencie, gdy nie można wykonać tej czynności. Zaniedbywanie innych obowiązków i zadań.

Co interesujące, tak jak w przypadku wszystkich innych silnych uzależnień możemy bez problemu wprowadzić abstynencję, to w przypadku telefonu, który jest urządzeniem wielofunkcyjnym i obecnie niezbędnym do życia, chociażby ze względu na możliwość komunikacji z dzieckiem, to już nie jest takie proste.

Na szczęście lodowiska są wciąż pełne dzieci, więc nie jest tak źle, jak to na pierwszy rzut oka wygląda. W ogóle mam takie wrażenie, że coraz wyraźniej widzimy, co robi dzieciom system szkolnictwa, i przestajemy to akceptować. Nie każdego stać na prywatną szkołę, ale powstaje coraz więcej form edukacji alternatywnej lub uzupełniającej, np. ogromnym sukcesem ostatnich lat jest szkoła w chmurze. I tak samo jest z internetem. Nie można dziecku zabronić korzystać z mediów społecznościowych, ale można wesprzeć je w doborze odpowiednich treści, np. powstaje coraz więcej kont, które specjalizują się w „mikro-nauce”, a grając w odpowiednie gry komputerowe, można się dużo nauczyć, np. języka albo programowania czy projektowania.

A jak terapia może wspierać dzieci w doświadczaniu tego stanu?

– Jeśli do gabinetu trafiają dzieci apatyczne, zamknięte w sobie, pozbawione poczucia sprawczości, pewności siebie czy sensu życia, sprawiające wrażenie depresyjnych czy lękowych, a takie właśnie mają problem z entuzjastycznym działaniem, przed rozpoczęciem terapii zawsze zaczynam od diagnozy. Jednak warto pamiętać, chociażby dlatego, że nie każdego na nią stać, że terapia to niejedyna forma pomocy dziecku w takim stanie.

Czasem warto jest przyjrzeć się rówieśnikom, szkole albo rodzicom, bo to oni mają największy wpływ na to, jak ich dzieci postrzegają świat. Bywa, że najlepszym rozwiązaniem dla dziecka jest zmiana środowiska na bardziej przyjazne i wspierające, choć jak wiadomo, to nie zawsze jest możliwe. Dla dziecka zmiana szkoły, kolegów i środowiska to ogromny stres.

Newsweek Psychologia

Foto: Newsweek

Zresztą mówimy cały czas o entuzjazmie, który jest pozytywnym stanem, dobrze się kojarzącym i wiążącym się z dobrymi doświadczeniami, natomiast doświadczamy w życiu różnych, również trudnych emocji. A żeby dziecko mogło przeżywać entuzjazm, musi sobie pozwolić też na smutek, gniew, rozczarowanie.

Na jakich dorosłych wyrastają dzieci, w których życiu jest miejsce na entuzjazm?

– Na takich, którzy lubią siebie i mają oparte na swoich zasobach realne poczucie własnej wartości. Takich, którzy nie próbują wbrew sobie spełniać cudzych oczekiwań, nie przejmują się tym, co inni myślą na ich temat, i nie boją się porażek. Trzeba mieć dużo odwagi, żeby robić coś w zgodzie ze sobą. Dlatego warto uważnie przyglądać się naszym dzieciom i ich entuzjazmowi.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
3

13.03.2024

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Katarzyna Kasia o polskiej polityce: nuda upiorna, ale groza niemniejsza

Katarzyna Kasia o polskiej polityce: nuda upiorna, ale groza niemniejsza

Wybitny bułgarski pisarz: Próbowałem przekonać babcię, że nie ma Boga, a usłyszałem, że w Bułgarii niczego nie ma. Nawet oleju i papryki

Wybitny bułgarski pisarz: Próbowałem przekonać babcię, że nie ma Boga, a usłyszałem, że w Bułgarii niczego nie ma. Nawet oleju i papryki

Varga: Oto największa wartość filmu Nolana. Oby nie umknęła purystom i wszelkiej maści specom

Varga: Oto największa wartość filmu Nolana. Oby nie umknęła purystom i wszelkiej maści specom

Daria myślała, że mąż kogoś ma.  „Myliłam się. Zniszczyła nas codzienność”

Daria myślała, że mąż kogoś ma. „Myliłam się. Zniszczyła nas codzienność”

„Nie można codziennie jeść rolady”. Szymon Bracik zdradza sekrety śląskiej kuchni

„Nie można codziennie jeść rolady”. Szymon Bracik zdradza sekrety śląskiej kuchni

Stankiewicz: To koniec PiS, jakie znamy? Kaczyński nie może się cofnąć

Stankiewicz: To koniec PiS, jakie znamy? Kaczyński nie może się cofnąć

„Dojne krowy” Donalda Trumpa. Prezydent się denerwuje, ale obywatele nie chcą go słuchać

„Dojne krowy” Donalda Trumpa. Prezydent się denerwuje, ale obywatele nie chcą go słuchać

To jeden z najbardziej kuriozalnych aktów w dziejach Polski. „Lekcja, jak nisko może upaść państwo”

To jeden z najbardziej kuriozalnych aktów w dziejach Polski. „Lekcja, jak nisko może upaść państwo”

Udar w bardzo młodym wieku. Magda miała tylko 30 lat. „Bardzo długo uczyłam się chodzić” [TEKST ARCHIWALNY]

Udar w bardzo młodym wieku. Magda miała tylko 30 lat. „Bardzo długo uczyłam się chodzić” [TEKST ARCHIWALNY]

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Katarzyna Kasia o polskiej polityce: nuda upiorna, ale groza niemniejsza

Katarzyna Kasia o polskiej polityce: nuda upiorna, ale groza niemniejsza

18 lipca, 2026
Finału mundialu nie będzie? Krytyczne doniesienia prosto z USA!

Finału mundialu nie będzie? Krytyczne doniesienia prosto z USA!

18 lipca, 2026
Polacy o przebranżowieniu się. Wyróżnia się jedna grupa – Biznes Wprost

Polacy o przebranżowieniu się. Wyróżnia się jedna grupa – Biznes Wprost

18 lipca, 2026
Kolejne ostrzeżenia o pumie w Polsce. Ekspert ostro je skrytykował

Kolejne ostrzeżenia o pumie w Polsce. Ekspert ostro je skrytykował

18 lipca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Nowy regulamin prokuratur. Waldemar Żurek: nie brałem udziału w jego opracowaniu

Nowy regulamin prokuratur. Waldemar Żurek: nie brałem udziału w jego opracowaniu

18 lipca, 2026
Wybitny bułgarski pisarz: Próbowałem przekonać babcię, że nie ma Boga, a usłyszałem, że w Bułgarii niczego nie ma. Nawet oleju i papryki

Wybitny bułgarski pisarz: Próbowałem przekonać babcię, że nie ma Boga, a usłyszałem, że w Bułgarii niczego nie ma. Nawet oleju i papryki

18 lipca, 2026
Pająk zbudował pułapkę jak starożytna machina. Przeciążenie 130 G

Pająk zbudował pułapkę jak starożytna machina. Przeciążenie 130 G

18 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.