Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Reforma PIP jeszcze w lutym? Dziemianowicz-Bąk zabrała głos – Biznes Wprost

Reforma PIP jeszcze w lutym? Dziemianowicz-Bąk zabrała głos – Biznes Wprost

23 stycznia, 2026
Rada Pokoju. Kolejny kraj odmówił Trumpowi. „Doceniamy, ale odrzucamy”

Rada Pokoju. Kolejny kraj odmówił Trumpowi. „Doceniamy, ale odrzucamy”

23 stycznia, 2026
Alert RCB z powodu smogu. Pył zawieszony na Śląsku i Opolszczyźnie

Alert RCB z powodu smogu. Pył zawieszony na Śląsku i Opolszczyźnie

23 stycznia, 2026
Co się wydarzyło w rodzinie Beckhamów? „Nie miałem innego wyjścia”

Co się wydarzyło w rodzinie Beckhamów? „Nie miałem innego wyjścia”

23 stycznia, 2026
Czasami głośno u nas w ulu, ale jesteśmy pracowici jak pszczoły – Wprost

Czasami głośno u nas w ulu, ale jesteśmy pracowici jak pszczoły – Wprost

23 stycznia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Reforma PIP jeszcze w lutym? Dziemianowicz-Bąk zabrała głos – Biznes Wprost
  • Rada Pokoju. Kolejny kraj odmówił Trumpowi. „Doceniamy, ale odrzucamy”
  • Alert RCB z powodu smogu. Pył zawieszony na Śląsku i Opolszczyźnie
  • Co się wydarzyło w rodzinie Beckhamów? „Nie miałem innego wyjścia”
  • Czasami głośno u nas w ulu, ale jesteśmy pracowici jak pszczoły – Wprost
  • Iga Świątek pozostała jedyną Polką. Magda Linette odpadła – Tenis – Sport Wprost
  • Dyskonty przegrywają z tymi sklepami. Ujawniono zaskakujące dane – Biznes Wprost
  • Żołnierze USA nie radzili sobie z Finami. „The Times” o upokorzeniu podczas arktycznych manewrów
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Unia Europejska uderza w platformę Elona Muska. USA nie puszczą tego płazem
Unia Europejska uderza w platformę Elona Muska. USA nie puszczą tego płazem
Aktualności

Unia Europejska uderza w platformę Elona Muska. USA nie puszczą tego płazem

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości5 grudnia, 2025
Unia Europejska uderza w platformę Elona Muska. USA nie puszczą tego płazem

Komisja Europejska nałożyła 120 mln euro kary na platformę społecznościową Elona Muska. Już widać, że rozpęta się z tego transatlantycka burza polityczna.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

„W Unii Europejskiej nie ma miejsca na oszukiwanie użytkowników niebieskimi znakami kontrolnymi, zaciemnianie informacji o reklamach i odcinanie się od badaczy. Akt o usługach cyfrowych (DSA) chroni użytkowników” — oznajmiła Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca Komisji ds. suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji. Ten cytat towarzyszy decyzji Komisji Europejskiej dotyczącej platformy społecznościowej X należącej do Elona Muska.

X, dawniej Twitter, od kiedy został przejęty przez Muska, przeszedł drastyczne zmiany i dziś, pod hasłami „absolutyzmu wolności słowa”, stał się tubą propagandową wzmacniającą skrajne narracje polityczne, zwłaszcza prawicowe, ale nie tylko. Niedawne badania przed wyborami w Niemczech i w Polsce, a także eksperyment telewizji Sky, dowiodły, że algorytmy X promują bardzo mocno wpisy najbardziej skrajnych polityków (i z lewa, i z prawa), a ktoś, kto zapisuje się na platformę i nie deklaruje jakichkolwiek poglądów, będzie z całą pewnością wystawiony na skrajnie prawicowe treści (to przypadek brytyjski).

Zwodniczy niebieski ptaszek

Ale to nie wypaczeniami i nieprzejrzystością algorytmów X zajęła się Komisja Europejska na mocy Aktu o usługach cyfrowych. Dochodzenie rozpoczęte w grudniu 2023 r. dotyczy wcześniejszych grzeszków serwisu, które Musk wprowadził jako jedne z pierwszych funkcji po objęciu władzy i zmianie nazwy z Twittera na X. Przed epoką Muska Twitter starał się weryfikować tożsamość użytkowników, by uwiarygodnić treści pojawiające się w serwisie. Sprawdzone konta (zarówno instytucji, jak i osób prywatnych) otrzymywały symbol „niebieskiego ptaszka” (Twitter Blue). I był to znak, że ekipa Twittera sprawdziła, kto kryje się za danym kontem.

Musk zmienił tę politykę całkowicie: niebieski znaczek mógł dostać każdy, wystarczyło, że zaczął opłacać abonament. Oprócz „uwiarygodnienia” dostawał też możliwość pisania znacznie dłuższych postów i wiele innych funkcji. Niebieski ptaszek był więc znakiem, że właściciel konta wykupił abonament. Ale przez lata zrósł się w świadomości z wiarygodnością, więc jego czysto komercyjna wersja wprowadzała innych użytkowników w błąd — dowolny troll mógł udawać wiarygodne źródło informacji, wystarczyło kilka dolarów miesięcznie. Z czasem Musk zaczął dodawać też inne kolory znaczków: m.in. szare, dla instytucji i osób publicznych czy złote dla biznesu (koszt usługi Premium Business to 200-1000 dol. miesięcznie).

Komisja Europejska uznała, że sposób przyznawania niebieskich znaczków na X to „zwodnicza praktyka” w rozumieniu DSA. Bo choć serwis opisuje to jako „zweryfikowane konto”, to w istocie nie chodzi o żadną weryfikację, tylko opłatę abonamentu. I że w ten sposób za wiarygodne konta mogą uchodzić wszelkiej maści oszuści, co naraża użytkowników serwisu na zagrożenie oszustwami czy manipulacją. Komisja zaznacza, że wprawdzie w DSA nie ma mowy o obowiązku weryfikacji użytkowników przez dostawcę serwisu, ale wielkie platformy nie mogą twierdzić, że użytkownicy zostali sprawdzeni, choć w istocie takiej weryfikacji nie było.

Nieprzejrzyste reklamy i brak dostępu do badań

Niebieskie ptaszki to niejedyny powód nałożenia 120 mln euro grzywny na X. Komisji Europejskiej nie podoba się także to, że użytkownicy nie mają pełnego dostępu do biblioteki reklam wyświetlanych w serwisie. Dzięki takiej funkcji można sprawdzić, kto stoi za reklamą, którą zobaczyliśmy i dlaczego wyświetliła się właśnie nam. Tak działa to np. na Facebooku, gdzie można sprawdzić, kto opłacił reklamę, za ile, i jakie kryteria odbiorców przyjął. „X zawiera cechy konstrukcyjne i bariery dostępu, takie jak nadmierne opóźnienia w przetwarzaniu, które podważają cel repozytoriów reklam. Repozytorium reklam X nie zawiera również kluczowych informacji, takich jak treść i temat reklamy, a także podmiot prawny, który za nią płaci. Utrudnia to naukowcom i społeczeństwu niezależną kontrolę wszelkich potencjalnych zagrożeń związanych z reklamą internetową” — stwierdziła Komisja w uzasadnieniu.

Co ciekawe, minutę później służby prasowe KE rozesłały kolejny komunikat, w którym… donoszą o porozumieniu z chińskim TikTokiem właśnie w sprawie przejrzystości biblioteki reklam. „Po szeroko zakrojonych kontaktach z Komisją TikTok przedstawił wiążące zobowiązania, które uwzględniają wszystkie obawy wyrażone przez Komisję w jej dochodzeniu i wstępnych ustaleniach z maja 2025 r.” — pisze Komisja. A zmiany Tik Tok ma wprowadzić w ciągu 2 do 12 miesięcy.

Ostatnim zarzutem Komisji wobec X jest blokada dla naukowców. Platformy społecznościowe to potężne źródło danych dla socjologów, psychologów, demografów i specjalistów z wielu innych dziedzin. W czasach Twittera naukowcy mogli korzystać z danych, jakie my, użytkownicy, generowaliśmy w tym serwisie. Ale po przyjściu Elona Muska ta otwartość się skończyła. Tymczasem Komisja przypomina, że dostęp do danych publicznych dla naukowców to jeden z wymogów DSA, więc platforma X powinna się z niego wywiązywać. „Ponadto procesy X dotyczące dostępu naukowców do danych publicznych nakładają niepotrzebne bariery, skutecznie podważając badania nad kilkoma rodzajami ryzyka systemowego w Unii Europejskiej” — komunikat Komisji brzmi dość ezopowo, ale może w nim chodzić o badania nad zasadą działania algorytmów na X i ich wpływem na rozpowszechnianie dezinformacji.

X dostał 60 dni na poinformowanie Komisji, co zamierza zrobić, by przestać naruszać Akt o usługach cyfrowych w punkcie dotyczącym niebieskich znaczków. W przypadku pozostałych zarzutów termin to 90 dni. Jeśli serwis Muska się nie dostosuje do wymogów DSA, Komisja może nakładać kolejne kary pieniężne.

Dyplomatyczne spięcie

Już wiadomo, że grzywna nałożona na X nadweręży jeszcze bardziej stosunki między Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi. To, że Elon Musk jest (znów) jednym z najbliższych ludzi Donalda Trumpa, ma oczywiście znaczenie, ale przede wszystkim X to jeden z amerykańskich big techów, które obecny prezydent traktuje jak swoje cyfrowe czołgi w walce o światową dominację. Prezesi X, Google’a, Mety, Apple i wielu innych serwisów jedzą Trumpowi z ręki i prześcigają się w deklaracjach inwestycyjnych. W zamian za to Trump oferuje im blankietową niezależność od kogokolwiek poza nim. Niedawno przekonał się o tym prezes Google’a, nad którym wisiało widmo podziału firmy przez amerykański sąd w sprawie antymonopolowej. Po miesiącach deliberacji skończyło się na symbolicznej karze i kolacji w Białym Domu.

Mniej więcej w tym samym czasie Federalna Komisja Handlu (FTC) wystosowała list do amerykańskich big techów przypominający, że podlegają jedynie amerykańskiemu prawu i nie mogą ulegać próbom ograniczeń ze strony innych podmiotów (w szczególności europejskich), bo przecież korzystają z nich obywatele USA i Amerykanom nie można narzucać żadnej cenzury, co najprawdopodobniej chciałaby uczynić Komisja Europejska.

Że nie był to jedynie wymysł przewodniczącego FTC najlepiej świadczy czwartkowy wpis na X wiceprezydenta JD Vance’a (na koncie prywatnym, nie wiceprezydenckim): „Krążą plotki, że Komisja Europejska nałoży na X setki milionów dolarów kary za to, że X nie wprowadza cenzury. UE powinna wspierać wolność słowa, a nie atakować amerykańskie firmy z powodu bzdur”. Widać tu wyraźnie echa pouczeń Vance’a sprzed kilku miesięcy, na konferencji w Monachium, kiedy wygłosił swój pierwszy wykład pouczający Europę w kwestiach wolności.

x.com

I, niestety, JD Vance wcale nie jest antyeuropejskim wyjątkiem w obecnej administracji. On po prostu głośno i wprost wyraża jej politykę. Niechęć Donalda Trumpa do Unii Europejskiej widać było przy okazji różnych publicznych wypowiedzi, ale chyba najdobitniej została ona wyrażona w opublikowanej niedawno Narodowej Strategii Bezpieczeństwa, czyli opisie priorytetów polityki zagranicznej USA.

W dziale dotyczącym Europy można przeczytać rzeczy, od których włos może się zjeżyć na głowie. Autorzy strategii opisują rzekomy upadek Europy („Europa kontynentalna stale traci udział w globalnym PKB — z 25 proc. w 1990 r. do 14 proc. dzisiaj”), argumentując to nadmiarem regulacji krajowych i ponadnarodowych, które „osłabiają kreatywność i przedsiębiorczość”. Ale dalej jest tylko gorzej — i tu warto przytoczyć cały długi cytat z amerykańskiego dokumentu: „Jednak ten spadek gospodarczy przyćmiewa rzeczywista i groźniejsza perspektywa cywilizacyjnego zniknięcia. Poważniejsze problemy, przed jakimi stoi Europa to m.in. działalność Unii Europejskiej i innych organizacji ponadnarodowych, które przekształcają kontynent i prowadzą do napięć, ograniczeń dla wolności słowa, tłamszenia opozycji politycznej, gigantycznego spadku urodzeń oraz do utraty tożsamości narodowych i pewności siebie”. Słowem: Unia Europejska to wrzód na zdrowym ciele Europy złożonej z państw narodowych.

Co uważniejsi obserwatorzy współczesnej propagandy dostrzegą w tym podobieństwa do rozmaitych narracji promowanych przez siły polityczne, na które Rosja patrzy przychylnie, a często wręcz sponsoruje. I nie będzie to pomyłka, bo w dalszej części dotyczącej Europy mamy fragmenty, które u nas muszą budzić zdumienie, a w Moskwie — zapewne zachwyt. W części dotyczącej wojny w Ukrainie czytamy np. „Administracja Trumpa ma odmienne zdanie od urzędników europejskich, którzy mają nierealistyczne oczekiwania dotyczące tej wojny, wspierane przez niestabilne rządy mniejszościowe, z których wiele depcząc podstawowe wartości demokracji, tłamsi opozycję” (brzmi prawie jak podyktowany przez PiS opis sytuacji w Polsce, nieprawdaż?). „Znacząca większość Europy chce pokoju, ale to pragnienie nie przekłada się na jej politykę, w dużej mierze z powodu podważania procesów demokratycznych przez owe rządy. To strategicznie istotny problem dla Stanów Zjednoczonych, bo europejskie państwa nie mogą się zreformować, dopóki są pogrążone w kryzysie politycznym”. To z kolei brzmi jak zapowiedź wspierania wszystkich sił „dążących do pokoju”, a zwykle tak się składa, że są to siły skrajne (najczęściej prawicowe) i skrajnie antyunijne.

Osłabienie Unii Europejskiej do tej pory było na rękę najbardziej Rosji. Teraz z oficjalnej strategii bezpieczeństwa USA przebija podobna tęsknota. I warto pamiętać, że jednym z narzędzi pozwalających realizować tę strategię — czyli torować drogę do władzy „pokojowym”, antyunijnym siłom — są amerykańskie serwisy społecznościowe, takie jak X, za pomocą których można wpływać na nastroje przed wyborami.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Co się wydarzyło w rodzinie Beckhamów? „Nie miałem innego wyjścia”

Co się wydarzyło w rodzinie Beckhamów? „Nie miałem innego wyjścia”

Energetyka odsłania karty. Dostępne moce stają się kluczowym wskaźnikiem dla biznesu

Energetyka odsłania karty. Dostępne moce stają się kluczowym wskaźnikiem dla biznesu

Czy Donald Trump jest chory? Wróciły spekulacje, że cierpi na zaburzenia kognitywne

Czy Donald Trump jest chory? Wróciły spekulacje, że cierpi na zaburzenia kognitywne

Marzenia o Wielkich Węgrzech popchnęły polityków i dowódców w ramiona Adolfa Hitlera

Marzenia o Wielkich Węgrzech popchnęły polityków i dowódców w ramiona Adolfa Hitlera

Poparcie dla Donalda Trumpa wciąż spada. Kolejne sondaże nie wróżą mu dobrze

Poparcie dla Donalda Trumpa wciąż spada. Kolejne sondaże nie wróżą mu dobrze

Cały świat przyglądał się Davos. Oto pięć momentów, które zapamiętamy

Cały świat przyglądał się Davos. Oto pięć momentów, które zapamiętamy

Kumple z Doliny Krzemowej przekonali Donalda Trumpa, że warto położyć łapę na surowcach Grenlandii

Kumple z Doliny Krzemowej przekonali Donalda Trumpa, że warto położyć łapę na surowcach Grenlandii

Nie masz pomysłu na szybki obiad? Dietetyczka podaje sprawdzone przepisy

Nie masz pomysłu na szybki obiad? Dietetyczka podaje sprawdzone przepisy

Co się wydarzyło w rodzinie Beckhamów? „Nie miałem innego wyjścia”

Brooklyn Beckham odcina się od rodziców. „Nie miałem innego wyjścia”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Rada Pokoju. Kolejny kraj odmówił Trumpowi. „Doceniamy, ale odrzucamy”

Rada Pokoju. Kolejny kraj odmówił Trumpowi. „Doceniamy, ale odrzucamy”

23 stycznia, 2026
Alert RCB z powodu smogu. Pył zawieszony na Śląsku i Opolszczyźnie

Alert RCB z powodu smogu. Pył zawieszony na Śląsku i Opolszczyźnie

23 stycznia, 2026
Co się wydarzyło w rodzinie Beckhamów? „Nie miałem innego wyjścia”

Co się wydarzyło w rodzinie Beckhamów? „Nie miałem innego wyjścia”

23 stycznia, 2026
Czasami głośno u nas w ulu, ale jesteśmy pracowici jak pszczoły – Wprost

Czasami głośno u nas w ulu, ale jesteśmy pracowici jak pszczoły – Wprost

23 stycznia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Iga Świątek pozostała jedyną Polką. Magda Linette odpadła – Tenis – Sport Wprost

Iga Świątek pozostała jedyną Polką. Magda Linette odpadła – Tenis – Sport Wprost

23 stycznia, 2026
Dyskonty przegrywają z tymi sklepami. Ujawniono zaskakujące dane – Biznes Wprost

Dyskonty przegrywają z tymi sklepami. Ujawniono zaskakujące dane – Biznes Wprost

23 stycznia, 2026
Żołnierze USA nie radzili sobie z Finami. „The Times” o upokorzeniu podczas arktycznych manewrów

Żołnierze USA nie radzili sobie z Finami. „The Times” o upokorzeniu podczas arktycznych manewrów

23 stycznia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.