Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Wypadek autokaru na Węgrzech. Koniec rozpoznania ocalałych, nowe informacje

Wypadek autokaru na Węgrzech. Koniec rozpoznania ocalałych, nowe informacje

17 sierpnia, 2026
Asseco Resovia Rzeszów z wyraźną przewagą nad resztą konkurencji? – Siatkówka – Sport Wprost

Asseco Resovia Rzeszów z wyraźną przewagą nad resztą konkurencji? – Siatkówka – Sport Wprost

17 sierpnia, 2026
Boćki. Ojciec potrącił czteroletniego syna. Wcześniej przejechał inne dziecko

Boćki. Ojciec potrącił czteroletniego syna. Wcześniej przejechał inne dziecko

17 sierpnia, 2026
Wojna w Ukrainie. Komandosi pojmali dziesiątki Rosjan i odbili wieś

Wojna w Ukrainie. Komandosi pojmali dziesiątki Rosjan i odbili wieś

17 sierpnia, 2026
Ostrzeżenie GIS. Cereulidyna w mleku dla niemowląt.

Ostrzeżenie GIS. Cereulidyna w mleku dla niemowląt.

17 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Wypadek autokaru na Węgrzech. Koniec rozpoznania ocalałych, nowe informacje
  • Asseco Resovia Rzeszów z wyraźną przewagą nad resztą konkurencji? – Siatkówka – Sport Wprost
  • Boćki. Ojciec potrącił czteroletniego syna. Wcześniej przejechał inne dziecko
  • Wojna w Ukrainie. Komandosi pojmali dziesiątki Rosjan i odbili wieś
  • Ostrzeżenie GIS. Cereulidyna w mleku dla niemowląt.
  • Maja Chwalińska błyskawicznie zeszła z kortu. Co będzie dalej? – Tenis – Sport Wprost
  • Nowy mechanizm BLIK. System sprawdzi domeny w rejestrze Ministerstwa Finansów – Biznes Wprost
  • Rosja i Chiny mogą zaatakować równocześnie. Nowa symulacja ciosem dla Europy
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Urząd chce, by Milena łożyła na dziadka, którego nawet nie zna. „Takie sprawy to codzienność”
Urząd chce, by Milena łożyła na dziadka, którego nawet nie zna. „Takie sprawy to codzienność”
Aktualności

Urząd chce, by Milena łożyła na dziadka, którego nawet nie zna. „Takie sprawy to codzienność”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości16 marca, 2024

— I chociaż biologicznie rzeczywiście jest dla mnie rodziną, to nawet nie mam pojęcia, jak on wygląda — mówi Milena. Kiedy po raz pierwszy dostała pismo wzywające ją do zapłaty za pobyt dziadka w domu pomocy społecznej, dowiedziała się, że ten człowiek żyje. Jej sytuacja wcale nie jest wyjątkowa. A gdy okazuje się, że wnuk musi łożyć na utrzymanie dziadka albo dziecko na rodzica, często otwierają się stare rany.

Pismo z MOPS-u przyszło niespodziewanie w 2018 r. Rok po tym, jak podpisała umowę o pracę i znalazła się na radarze urzędu skarbowego. Miała wtedy 22 lata. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej zażądał w imieniu dziadka Mileny umieszczonego w domu opieki społecznej swoistych „alimentów”, czyli ponoszenia opłat za pobyt.

— Chcieli się dowiedzieć, ile zarabiam i czy, i jak bardzo jestem w stanie partycypować w kosztach utrzymania — wspomina Milena. Miał w tym pomóc wywiad środowiskowy. To był początek sprawy trwającej do dzisiaj.

„Muszę udowodnić, że mnie nie stać”

Mężczyzna, na którego Milena ma płacić „alimenty” był pierwszym mężem jej babci. Ich małżeństwo zakończyło się kilkadziesiąt lat temu. O biologicznym dziadku w domu Mileny się nie mówiło. Jej ojciec – biologiczne dziecko dziadka – nie żyje. Dlatego MOPS skontaktował się bezpośrednio z 22-latką. — Z tego, co wiem, mój tata nie był jedynym dzieckiem tego człowieka, ale nie wiem, czy im ktokolwiek pismo wysłał. Byłam pierwszą osobą w rodzinie pociągniętą do odpowiedzialności. Następny w kolejce jest mój brat, ale nie jest jeszcze niepełnoletni — opowiada Milena.

Po otrzymaniu pierwszego pisma Milena zgłosiła się do MOPS-u. Na spotkanie poszła razem z mamą, która była lepiej zorientowana w historii rodzinnej. — Na miejscu dowiedziałam się, że muszę wytłumaczyć się ze swoich dochodów. Wtedy sytuacja była nieco bardziej skomplikowana, bo prowadziłam wspólne gospodarstwo domowe razem z mamą — wspomina. Ich dochody nie pozwalały wówczas na utrzymanie obcego człowieka. Po jakimś czasie sytuacja finansowa Mileny się zmieniła. Kobieta przeprowadziła się też do innego miasta. Zainteresowanie MOPS-u jej dochodami jednak nie ustało.

— Oczekują ode mnie, że wyjaśnię, jak wygląda moja sytuacja materialna. Ponieważ nie stawiłam się na jakimś wywiadzie, muszę przedstawić im dochody i wydatki od lutego 2021 r. Wszystkie. To, ile wydaję na mieszkanie, na lekarza, leki, pozostałe rachunki. Muszę udowodnić, że mnie nie stać na pokrywanie części kosztów utrzymania obcego dla mnie człowieka — mówi.

Jak tłumaczy, niezależnie od tego, jak MOPS oceni jej wydatki i dochody, za rok otrzyma kolejne pismo. — Do momentu, kiedy ta osoba będzie przebywała w domu opieki społecznej, trzeba się stawiać na rozmowy raz w roku — mówi.

Tymczasem cały ten proces, trwający już 5 lat, nie jest dla niej łatwy. — Frustruje mnie to, że trzeba się tym zajmować, bo ja tego człowieka nie znam. Chociaż biologicznie rzeczywiście jest dla mnie rodziną, to nawet nie mam pojęcia, jak on wygląda. Nie widziałam go nawet na zdjęciu — opowiada Milena.

Ale ten argument zdaje się zupełnie nie interesować systemu i stosujących się do niego pracowników socjalnych. — Wydaje mi się, że na moją niekorzyść działa nieznajomość prawa rodzinnego. Druga sprawa jest taka, że emocje potrafią wziąć górę w tak delikatnych kwestiach. Pani z MOPS-u, z którą miałam do czynienia, nie należała do najbardziej empatycznych. Obawiam się, jak przebiegać będzie rozmowa z kolejnym pracownikiem socjalnym. Wciąż nie rozumiem też, dlaczego państwo w ogóle domaga się mojego czynnego udziału w sprawach tego człowieka — dodaje Milena.

„Alimenty” na dziadków

I chociaż sytuacja, w której znalazła się Milena, wydaje się niedorzeczna, z podobnymi sprawami w swojej praktyce adwokackiej na co dzień spotyka się Zofia Józefowicz-Paszewska. — W momencie, kiedy na utrzymanie w domu opieki społecznej nie starcza własnych środków, a więc emerytury czy renty albo w ogóle zainteresowany jej nie ma, sięga się dalej. Najpierw do małżonka, jeżeli jest i zstępnych po kolei. Najpierw zobowiązani są ci wyższego stopnia, a więc dzieci. Jeżeli ich nie ma albo nie są w stanie płacić, powiat szuka dalej — tłumaczy adwokat.

I tak trafia do wnuków. MOPS przysyła pismo i powołując się na ustawę z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej, wzywa krewnych do zapłaty za pobyt w domu pomocy społecznej dziadka albo babci. Odebranie pisma bywa momentem, w którym wiele osób dowiaduje się o tym, że ich dziadkowie żyją. Wtedy zaczyna się walka z systemem, która niekiedy trwa latami.

Czy płacenia za często zupełnie obcą osobę można uniknąć? Z art. 61 ustawy o pomocy społecznej wynika, że w przypadku osoby samotnie gospodarującej, nie pobiera się opłat, jeżeli jej dochód nie jest wyższy niż 2103 zł. W przypadku osoby w rodzinie, opłat się nie pobiera, jeżeli dochód na osobę jest niższy niż 1584 zł. Pozostali, którzy warunków nie spełniają, o zwolnienie z płacenia za DPS muszą ubiegać się drogą administracyjną, a w przypadku niepowodzenia, odwołać się do wojewódzkiego sądu administracyjnego, a ostatecznie do naczelnego. Jednak warto mieć na uwadze, że tylko niektóre przypadki brane są pod uwagę. — Po pierwsze wtedy, kiedy wnosi się opłaty za pobyt w DPS za innych członków rodziny. Po drugie, kiedy występują okoliczności niesprzyjające, a zatem długotrwała choroba, niepełnosprawność, śmierć członka rodziny — wyjaśnia mecenas Zofia Józefowicz-Paszewska.

Z płacenia za pobyt w DPS można zostać zwolnionym, jeżeli wnuk i rodzina prowadzą jedno gospodarstwo domowe i utrzymują się tylko z jednego świadczenia, albo jeżeli wnuczka jest w ciąży lub samotnie wychowuje dziecko.

Nieobojętna jest też przeszłość. — Zwolnienie może nastąpić, jeśli wnuk albo wnuczka przebywali w rodzinie zastępczej, rodzinnym domu dziecka i należy domniemywać, że coś było nie tak w relacjach rodzinnych. Także wtedy, kiedy już jest wyrok oddalający powództwo o alimenty na rzecz dziadka przebywającego w DPS. Albo wreszcie wtedy, kiedy wnuk albo wnuczka wykaże, że doszło do rażącego naruszenia przez dziadka albo babcię obowiązków rodzinnych względem osoby zobowiązanej do wnoszenia opłaty — tłumaczy ekspertka.

Te wszystkie sytuacje sprawiają, że organ może zwolnić z wnoszenia opłat. Uzyskanie zwolnienia z obowiązku ponoszenia opłat za opiekę nad dziadkami nie jest jednak częste. Powód? Jeżeli rodzina nie będzie płaciła za DPS, to koszty musi pokryć gmina. Krótko mówiąc, ktoś zapłaci. — W prawie obowiązuje zasada „in dubio pro reo”, która oznacza, że oskarżony nie może zostać skazany przez sąd, gdy pozostają wątpliwości co do jego winy. Tymczasem, moi znajomi prawnicy, którzy z podobnymi sytuacjami się spotykają, przerabiają ją na „in dubio pro fisco”, czyli w razie wątpliwości orzekać na rzecz skarbu państwa. W tym przypadku samorządu — mówi Zofia Józefowicz-Paszewska.

Rodzice pozywają dzieci

O tym, że prawo nie zawsze jest sprawiedliwe, przekonują się także dzieci, pozywane przez swoich rodziców o płacenie alimentów. Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości w 2021 r. spraw, w których wnioskującym rodzicom zasądzono alimenty, albo zakończyły się one ugodą, było 521. Rok wcześniej 395, a w 2019 r. — 739. Próżno natomiast szukać statystyk dotyczących tego, ile osób płaci za pobyt rodzica w DPS, a i takie przypadki się zdarzają.

Statystyki Ministerstwa Sprawiedliwości nie wskazują jednoznacznie, ilu wnuków musi płacić alimenty na swoich dziadków. Wiadomo natomiast, że spraw o alimenty z powództwa osób innych, niż najczęściej uprawnione do tego świadczenia (dzieci, rodziców albo małżonków) tylko w 2021 r. przeprowadzono 2076. Rok wcześniej 1680, a w 2019 roku — 2312.

Patrycja chciała zapomnieć o trudnej rodzinnej przeszłości. Zerwała kontakt z mamą i braćmi, którzy wyrządzili jej wiele krzywd. Założyła rodzinę i starała się ułożyć sobie życie na nowo. W 2022 r., kiedy otrzymała pismo z MOPS-u, trudne wspomnienia odżyły. — Okazało się, że po śmierci mojego taty, bracia oddali mamę do domu pomocy społecznej. Nie miałam kontaktu ani z mamą, ani z braćmi i nie chcę mieć. Za dużo złego mi zrobili — tłumaczy Patrycja. Tymczasem Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej chciał, żeby Patrycja płaciła za pobyt swojej matki w DPS-ie. — Powiedziałam jasno, że nie będę płacić za mamę alkoholiczkę — wspomina.

Pracownica socjalna odwiedziła Patrycję w domu. Przeprowadziła wywiad, żeby dowiedzieć się, w jakiej jest sytuacji finansowej. Patrycja mieszka z narzeczonym i córką, która choruje na padaczkę. Pobiera świadczenie pielęgnacyjne, co w polskim prawie równoznaczne jest z zakazem innej pracy zarobkowej. — Kazali mi przedstawić orzeczenie o niepełnosprawności córki i wypisać koszty leczenia dziecka. Długo czekaliśmy też na zaświadczenie o dochodach narzeczonego — opowiada. Po miesiącu MOPS przestał kontaktować się z Patrycją i od tamtej pory nie odzywa się w sprawie utrzymywania matki.

Paweł, podobnie jak Patrycja, chciał wymazać trudne wspomnienia. Był pewien, że po zerwaniu kontaktu z ojcem, ułoży sobie życie na nowo. Do czasu. Mieszkał ze swoją partnerką, z którą wspólnie wychowywał dwójkę jej dzieci. Planowali wziąć kredyt na kupno własnego mieszkania. Pewnego dnia Paweł odebrał pismo z sądu. Okazało się, że był to pozew o alimenty. Od ojca.

— Ojciec ma założoną niebieską kartę o znęcanie się nad moją mamą. Nie stać mnie na płacenie takiemu człowiekowi jakiś absurdalnych alimentów — żali się. Sposobów na rozwiązanie problemu Paweł szuka wszędzie. Na jednym z internetowych forów opisał swoją historię, żeby dowiedzieć się, jakie ma szanse na wygranie sprawy. Nie rozumie, jak ojciec może domagać się pieniędzy od syna, którym nigdy się nie interesował.

Materia delikatna, prawo twarde

W 2021 r. wprowadzono nowelizację ustawy o pomocy społecznej. Dodano do niej art. 64a, który osobę zobowiązaną do wnoszenia opłaty za pobyt mieszkańca w domu pomocy społecznej zwalnia całkowicie z płacenia na jej wniosek w dwóch przypadkach. Warunek pierwszy to przedstawienie prawomocnego orzeczenia sądu o pozbawieniu tego mieszkańca władzy rodzicielskiej nad rodzicem wnuka lub wnuczki. Drugi warunek to przedstawienie prawomocnego wyroku za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego popełnione na szkodę osoby zobowiązanej do wypłaty. — Zwolnienia te obejmują zstępnych osoby zwolnionej z opłaty za pobyt mieszkańca domu w domu pomocy społecznej. Zwalnia się, czyli nie ma możliwości dyskusji. Jeżeli zaistnieją te warunki, to organ nie ma innego wyjścia — wyjaśnia mecenas Zofia Józefowicz-Paszewska.

Ale to w gestii wnuków i dzieci leży udowadnianie, że nie ma przesłanek, aby utrzymywali osobę, która ich krzywdziła albo jest dla nich zupełnie obca. Muszą tłumaczyć się i walczyć o swoje prawa, chociaż nie zrobili nic złego. Tymczasem sprawy rodzinne, które wracają po latach, bywają trudne i delikatne. Nie pozostają obojętne dla zdrowia psychicznego osób postawionych w zupełnie nowej dla siebie sytuacji. — Jeden z moich klientów w wyniku pozwu odnowił złe wspomnienia z przeszłości i wylądował na terapii przypominającej. Traumy, które przepracował na terapii w wieku dwudziestu kilku lat, na skutek pozwu alimentacyjnego od ojca wróciły, kiedy miał lat 40 — opowiada Zofia Józefowicz-Paszewska.

Bo pozwy alimentacyjne, podobnie jak pismo z MOPS-u, także mogą zaskoczyć. — Żeby wnosić o alimenty, osoby muszą być w stanie niedostatku. Niedostatek nie jest zdefiniowany prawnie, ale w praktyce w orzecznictwie przyjmuje się, że to jest sytuacja, w której brakuje pieniędzy na niezbędne potrzeby. Najczęściej będzie to rehabilitacja albo leczenie — wyjaśnia adwokat Zofia Józefowicz-Paszewska.

Okazuje się jednak, że łatwiej uniknąć płacenia alimentów na rodzica niż uzyskać zwolnienie z utrzymywania członka rodziny w DPS. — W swojej praktyce częściej trafiałam właśnie na sprawy dotyczące alimentów, kiedy to dziadek albo ojciec życzy sobie alimentów od dziecka czy wnuka. Za każdym razem udało się przekonać sąd, że to jest zły pomysł i sąd oddalił powództwo — dodaje ekspertka.

Choć sprawy alimentacyjne, jak i te dotyczące pobierania opłat za utrzymanie nieznajomych członków rodziny budzą sprzeciw i niezrozumienie osób do płacenia wzywanych, nie zapowiada się, żeby prawo miało stać się bardziej empatyczne.

— Z tego, co wiem, żadne zmiany nie są obecnie procedowane. Nie sądzę, żeby w najbliższej przyszłości cokolwiek miało się zmienić — mówi Zofia Józefowicz-Paszewska.

*Niektóre imiona zostały zmienione na prośbę bohaterów

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

PiS stał się ofiarą dezinformacji. Ekspert: mają gorzej niż KO

PiS stał się ofiarą dezinformacji. Ekspert: mają gorzej niż KO

Wakacje bez „łóżka”. „A ja tyle zapłaciłem, żeby było super”

Wakacje bez „łóżka”. „A ja tyle zapłaciłem, żeby było super”

Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

„Leży na ziemi, a kopanie trwa dalej”. Ostatnie dni słynnego naukowca

„Leży na ziemi, a kopanie trwa dalej”. Ostatnie dni słynnego naukowca

„Kochające domy” są często przekleństwem dla psa. „Miało być pięknie, ale urósł za duży”

„Kochające domy” są często przekleństwem dla psa. „Miało być pięknie, ale urósł za duży”

Wakacje bez „łóżka”. „A ja tyle zapłaciłem, żeby było super”

„Podczas urlopu był nasz koniec”. Psycholog: do gabinetu trafiają pary, które wracają z ogromnym rozczarowaniem

Wrocławska fabryka dyplomów nic sobie nie robi z zaleceń ministerstwa i negatywnych opinii. „Zmiany to fikcja”

Wrocławska fabryka dyplomów nic sobie nie robi z zaleceń ministerstwa i negatywnych opinii. „Zmiany to fikcja”

Donald Tusk podjął decyzję. „Nie będzie miękkiej gry”

Donald Tusk podjął decyzję. „Nie będzie miękkiej gry”

Schudli dzięki Ozempicowi i się wstydzą. „Czuję się, jakbym poniosła porażkę”

Schudli dzięki Ozempicowi i się wstydzą. „Czuję się, jakbym poniosła porażkę”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Asseco Resovia Rzeszów z wyraźną przewagą nad resztą konkurencji? – Siatkówka – Sport Wprost

Asseco Resovia Rzeszów z wyraźną przewagą nad resztą konkurencji? – Siatkówka – Sport Wprost

17 sierpnia, 2026
Boćki. Ojciec potrącił czteroletniego syna. Wcześniej przejechał inne dziecko

Boćki. Ojciec potrącił czteroletniego syna. Wcześniej przejechał inne dziecko

17 sierpnia, 2026
Wojna w Ukrainie. Komandosi pojmali dziesiątki Rosjan i odbili wieś

Wojna w Ukrainie. Komandosi pojmali dziesiątki Rosjan i odbili wieś

17 sierpnia, 2026
Ostrzeżenie GIS. Cereulidyna w mleku dla niemowląt.

Ostrzeżenie GIS. Cereulidyna w mleku dla niemowląt.

17 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Maja Chwalińska błyskawicznie zeszła z kortu. Co będzie dalej? – Tenis – Sport Wprost

Maja Chwalińska błyskawicznie zeszła z kortu. Co będzie dalej? – Tenis – Sport Wprost

17 sierpnia, 2026
Nowy mechanizm BLIK. System sprawdzi domeny w rejestrze Ministerstwa Finansów – Biznes Wprost

Nowy mechanizm BLIK. System sprawdzi domeny w rejestrze Ministerstwa Finansów – Biznes Wprost

17 sierpnia, 2026
Rosja i Chiny mogą zaatakować równocześnie. Nowa symulacja ciosem dla Europy

Rosja i Chiny mogą zaatakować równocześnie. Nowa symulacja ciosem dla Europy

17 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.