Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Anna-Maria Żukowska reaguje po nieprzychylnym materiale. „Gardzę wami”

Anna-Maria Żukowska reaguje po nieprzychylnym materiale. „Gardzę wami”

27 lipca, 2026
Nowy sondaż. NATO daje poczucie bezpieczeństwa w obliczu prowokacji Rosji?

Nowy sondaż. NATO daje poczucie bezpieczeństwa w obliczu prowokacji Rosji?

27 lipca, 2026
Sekwoje olbrzymie udało się ocalić. Pomógł ogień

Sekwoje olbrzymie udało się ocalić. Pomógł ogień

27 lipca, 2026
Reda. Wyciek chemikaliów w aquaparku, ewakuowano 400 osób

Reda. Wyciek chemikaliów w aquaparku, ewakuowano 400 osób

26 lipca, 2026
Niemcy. Zamach w Berlinie. Merz zapowiada „konsekwencje i decyzje”

Niemcy. Zamach w Berlinie. Merz zapowiada „konsekwencje i decyzje”

26 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Anna-Maria Żukowska reaguje po nieprzychylnym materiale. „Gardzę wami”
  • Nowy sondaż. NATO daje poczucie bezpieczeństwa w obliczu prowokacji Rosji?
  • Sekwoje olbrzymie udało się ocalić. Pomógł ogień
  • Reda. Wyciek chemikaliów w aquaparku, ewakuowano 400 osób
  • Niemcy. Zamach w Berlinie. Merz zapowiada „konsekwencje i decyzje”
  • Józefa Marciniak nie żyje. Uczestniczyła w Powstaniu Warszawskim
  • Kopalna salamandra olbrzymia odkryta w Japonii. Miała ponad metr
  • Niemcy. Zamach w Tiergarten. Sprawca został zastrzelony
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Samochód, telewizor, karta kredytowa. Tak Amerykanie wymyślili konsumpcyjny raj
Samochód, telewizor, karta kredytowa. Tak Amerykanie wymyślili konsumpcyjny raj
Aktualności

Samochód, telewizor, karta kredytowa. Tak Amerykanie wymyślili konsumpcyjny raj

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości30 czerwca, 2026

Amerykanie jako pierwsi rozwiązali dylemat „być czy mieć” już w latach 50. XX w. Odreagowując czas wielkiego kryzysu i wojny, stworzyli gospodarkę opartą na produkcji dóbr użytkowych. A boom konsumpcyjny odmienił ich życie i sposób myślenia.

Gdy w Kalifornii wymierały niedobitki hipisów, a na nowojorskim East Village zaczynały grać pierwsze kapele punkowe, 15 stycznia 1974 r. telewizja ABC rozpoczęła emisję serialu „Happy Days”. Zdawało się, że trudno wymyślić temat bardziej sprzeczny z duchem czasów. Serial opowiadał o modelowej rodzinie z lat 50. Tata Howard Cunningham był właścicielem sklepu z narzędziami i utrzymywał mamę Marion, która zajmowała się domem, oraz syna Richiego i córkę Joanie. Nastolatki nie wiedziały, co to narkotyki, alkohol czy papierosy, a najbardziej kontrowersyjną postacią był dawny członek gangu młodzieżowego Fonzie, który jeździł na motorze i nosił skórzaną kurtkę. Ta kurtka wisi dziś w prestiżowym muzeum Smithsonian. Tęsknota Amerykanów za stabilizacją epoki Dwighta Eisenhowera (1890-1969) okazała się silniejsza niż wszystkie nowe prądy kulturowe i intelektualne. „Happy Days” to jeden z największych hitów w historii telewizji. Czy rzeczywiście było tak wspaniale? Pod wieloma względami — owszem.

Po pierwsze, autostrady

Lata 50. to czas eksplozji. I nie chodzi wcale o próby jądrowe na Wyspach Marshalla, lecz o boomy: demograficzny, konsumpcyjny, budowlany i co za tym idzie — gospodarczy. Baby boom rozpoczął się w 1946 r. Z wojny wróciło 12 mln żołnierzy i dziewięć miesięcy po kapitulacji Japonii Amerykanki zaczęły masowo rodzić dzieci. Weterani wzięli się tak dziarsko do rzeczy nie tylko dlatego, że byli wyposzczeni. Już w roku 1944 Kongres przyjął ustawę o readaptacji żołnierzy, która gwarantowała nisko oprocentowane pożyczki na kupno domów i otwieranie firm, darmowe stypendia, a także jednorazową wypłatę rocznego zasiłku dla bezrobotnych. Weterani mieli zatem wszystko, co potrzebne do założenia rodziny. Wskaźnik urodzeń utrzymywał się na poziomie około 4 mln rocznie przez blisko dwie dekady. W tym czasie na świat przyszło 78,3 mln nowych obywateli zwanych baby boomers. W połowie lat 60. 40 proc. mieszkańców USA stanowiła młodzież poniżej 20. roku życia.

Eisenhower nie był miłośnikiem interwencjonizmu państwa, priorytet stanowiło dla niego zbilansowanie budżetu, ale objął programem ubezpieczeń społecznych dodatkowe 10 mln obywateli. Przede wszystkim jednak zainicjował najdroższy projekt robót publicznych w historii USA — budowę autostrad międzystanowych. Kiedy dowodził siłami aliantów w Europie, zafascynowały go niemieckie Autobahnen i jako prezydent uznał, że nowoczesna sieć komunikacyjna odgrywa kluczową rolę w systemie obrony kraju. Według wstępnych ocen z roku 1956 miała kosztować 25 mld dol., ostatecznie podatnicy zapłacili pół biliona, ale było warto. Powstało blisko ćwierć miliona nowych miejsc pracy, Amerykanie stali się najbardziej mobilnym społeczeństwem świata, potaniał transport, a tym samym towary, wzrosła kooperacja między przedsiębiorstwami.

Wobec zagrożenia ze strony ZSRR rząd wydawał ogromne sumy na zbrojenia, co owocowało rozwojem technologii. Kompleks militarno-przemysłowy dał Ameryce nie tylko tanią energię nuklearną (Eisenhower osobiście położył kamień węgielny pod budowę pierwszej elektrowni atomowej w roku 1954) i rakiety latające na Księżyc, ale również antybiotyki, odrzutowce, komputery (potomstwo ENIAC i UNIVAC), radia tranzystorowe, puszkowane jedzenie, taśmę klejącą, kuchenki mikrofalowe oraz setki nowych stopów i tworzyw, jak choćby nylon na niedrące się pończochy.

30 domków dziennie

Zdemobilizowanych żołnierzy, którzy dzięki pomocy finansowej rządu zdobyli wykształcenie, stać było na zapewnienie rodzinom godziwych warunków życia. W miastach brakowało jednak miejsca na budowę nowych domów. Rozwiązanie wymyślił deweloper William Levitt, który sam był kombatantem — emerytowanym porucznikiem Korpusu Inżynieryjnego Marynarki Wojennej. W 1947 r. kupił 1500 ha ziemi na Long Island, 40 km od Manhattanu, i zbudował pierwsze w Ameryce podmiejskie osiedle domków jednorodzinnych — Levittown.

Domki składane z elementów prefabrykowanych w tempie 30 dziennie były identyczne: parterowe (ze strychem), niezbyt przestronne, ale tanie. Levitt zamierzał postawić 2 tys., jednak wynajął je na pniu jeszcze przed położeniem fundamentów, dobudował zatem kolejne 4 tys. Rok później wprowadzono przepisy o państwowych gwarancjach pożyczek mieszkaniowych i deweloper zaczął stawiać, czy raczej montować, domy na sprzedaż, a w jego ślady poszli inni przedsiębiorcy budowlani.

Każdy przeciętnie zarabiający Amerykanin mógł kupić własne wolno stojące gniazdko bez zadatku, spłacając przez 30 lat raty w wysokości miesięcznego czynszu (niższego niż w wielkomiejskiej kamienicy). Miasteczka Levitta stały się symbolem amerykańskiego marzenia. A także segregacji rasowej. Rząd gwarantował pożyczki i czarnym, i białym obywatelom, lecz pod warunkiem, że nie będą mieszkać obok siebie.

Samochód stanowił w latach 50. pierwsze miejsce na liście wydatków młodych małżeństw w USA

Foto: Photo by H. Armstrong Roberts/ClassicStock/Getty Images

Osiedla wzorowane na Levittown nosiły nieoficjalnie nazwy takie jak Dolina Płodności czy Ferma Królicza, lecz mimo wydatków związanych z wychowywaniem gromadki dzieci po zapłaceniu taniej raty mieszkaniowej rodzicom zostawało tyle pieniędzy, że mogli pozwolić sobie na kupno wszystkich nowych gadżetów — przede wszystkim samochodu. Gdy wiceprezydent Richard Nixon wspomniał Nikicie Chruszczowowi podczas wizyty genseka w 1959 r., że Amerykanie mają 70 mln aut (więcej niż mieszkańcy wszystkich pozostałych krajów razem wzięci), gość nie uwierzył. Nixon musiał zorganizować mu przelot helikopterem nad podmiejskimi autostradami i gigantycznymi parkingami przy centrach handlowych. W latach 50. co roku szło na złom 4,5 mln sprawnych jeszcze maszyn wymienianych na nowsze modele. Amerykanie wymyślili też demolition derby, czyli zawody, w których kierowcy zderzają się tak długo, aż na polu walki zostaje tylko jedno sprawne auto.

Drugie po samochodzie miejsce na liście wydatków młodych małżeństw to telewizor. Stał w jadalniach 90 proc. amerykańskich domów, a twórcy programów, seriali i reklam utwierdzali mieszkańców przedmieść w przekonaniu, że ich model życia to niedościgniony ideał reszty ludzkości. I mieli trochę racji. Większość powszechnie dostępnych wówczas ułatwień do Polski dotarła dwie dekady później, w przaśnej komunistycznej wersji telewizora Jowisz, pralki Polar tudzież samochodu na każdą kieszeń — małego Fiata.

Gotowanie jest twoją poezją

Amerykanki epoki Eisenhowera były najlepiej ubranymi gospodyniami domowymi na świecie. Wzór stanowiły dla nich bohaterki popularnych seriali: Lucy Ricardo („I Love Lucy”), Margaret Anderson („Father Knows Best”) i June Cleaver („Leave It To Beaver”). Magazyny ilustrowane pisały: „nie bój się wychodzić młodo za mąż”, „gotowanie jest twoją poezją”, „kobiecość rozkwita w domu”. W roku 1960 zawodowo pracowała tylko jedna trzecia amerykańskich kobiet. Przy czym dobrze płatne posady wymagające wysokich kwalifikacji nadal były dla nich niedostępne. Jeśli nie wyszły za mąż — na studiach albo zaraz po zrobieniu matury — mogły zostać sekretarkami, urzędniczkami, nauczycielkami, robotnicami fabrycznymi albo gosposiami i opiekunkami do dzieci.

Skazane na rolę kur domowych panie urozmaicały sobie życie zakupami. W tym też pomagały im seriale, bo Amerykanie wymyślili technikę reklamową zwaną lokowaniem produktu jeszcze przed II wojną światową. Wymuskane mieszkania Lucy, Margaret i June wypełniały po brzegi najróżniejsze „akcesoria epoki atomowej”. Lodówki z kostkarkami do lodu (ułatwiające przyrządzanie mężowi wieczornego martini), pralki, suszarki, zmywarki, sokowirówki, tostery, roboty kuchenne, odkurzacze, a także powszechne w USA, lecz nieznane u nas młynki do odpadków instalowane pod zlewem i rozwiązujące problem wynoszenia śmieci. W latach 1945-1949 Amerykanie kupili 20 mln lodówek, 21,4 mln samochodów i 5,5 mln kuchenek gazowych. Przez całą następną dekadę konsumowali jedną trzecią światowej produkcji towarów i usług, choć stanowili zaledwie 6 proc. populacji globu.

Samotny tłum

Mężowie świetnie zarabiali, lecz na wszystko, co zachwalała telewizja, nie wystarczało pieniędzy. Z pomocą pośpieszył już w roku 1950 Diners Club International — pierwszy na świecie wystawca kart kredytowych. Założyciel firmy, nowojorski biznesmen Frank McNamara, wpadł na pomysł bezgotówkowego regulowania należności, gdy zaprosił znajomych do restauracji i zabrakło mu pieniędzy. W ślady Diners Club poszły American Express, wydające wcześniej czeki podróżne i Bank of America z kartami BankAmericard (dziś Visa). Hasło „kup teraz, zapłać później” okazało się tak chwytliwe, że pod koniec dekady indywidualne zadłużenie Amerykanów wzrosło ze 104,3 mld do 266,3 mld dol.

Rozbuchana konsumpcja nie wszystkich zachwycała. W 1950 r. socjolog David Riesman opublikował książkę „Samotny tłum”, dzięki której jako pierwszy przedstawiciel nauk humanistycznych trafił na okładkę magazynu „Time”. Pisał, że Amerykanie, mający więcej dóbr i wolnego czasu niż jakiekolwiek inne społeczeństwo, zatracają indywidualność. Największą wartością staje się zdobycie sympatii otoczenia, stąd uczulenie na oczekiwania innych. Człowiek traci pewność, kim właściwie jest i dokąd zmierza. Ma wiele twarzy i zmienia je zależnie od okoliczności. Jest spragniony nowych doświadczeń, boi się, żeby nie zostać w tyle, żyje w świecie złudzeń i ciągłym niepokoju. Staje się częścią tłumu ludzi niezdolnych do zaspokojenia potrzeby bycia razem.

William H. Whyte w książce „The Organization Man” („Człowiek organizacji”) z 1956 r. krytykował konformizm, do którego zmuszają pracowników korporacje, zabijające nie tylko indywidualność, ale także inicjatywę, gotowość podejmowania ryzyka, kreatywność. Dobrze zarabiający przedstawiciel klasy średniej wolał siedzieć cicho, nie wychylać się i potakiwać szefom, by nie stracić swoich kupionych na kredyt błyskotek.

Whyte’owi wtórował Sloan Wilson, autor powieści „Człowiek w szarym garniturze”, postrzegający przedmieścia jako krainę tandetnych pseudodomów, w których mieszkają znudzeni mężczyźni, nieszczęśliwe kobiety naćpane proszkami przeciwbólowymi i egoistyczne, rozwydrzone bachory, a jedynym celem, ambicją oraz rozrywką powojennej „rodziny nuklearnej” jest kupowanie coraz to nowych bajerów, którymi zaimponują sąsiadom.

Nastolatek z epoki małej stabilizacji

Nawet młodzież, która zwykle buntuje się przeciw rodzicom, w latach 50. akceptowała status quo. Przed II wojną światową nie istniała kategoria nastolatków jako odrębnej grupy społecznej. Po wyrośnięciu z krótkich spodenek młodzi ludzie szli do pracy, by pomagać w utrzymaniu rodziny. Nastolatek z epoki małej stabilizacji dostawał od rodziców kieszonkowe, mógł też pracować dorywczo, a pieniądze wydawał na przyjemności.

Modne stały się cruising, czyli krążenie po miasteczku odpicowanymi autami, i wyścigi cykorów (chicken run), ale przeciętny nastolatek był niewinny jak uczniowie gombrowiczowskiego gimnazjum w „Ferdydurke”. Prasowe doniesienia o chuligańskich wybrykach wyolbrzymiały problem — w rzeczywistości znacznie mniejszy niż choćby dekadę wcześniej. Dzieciaki naśladowały wprawdzie slang, styl ubioru i fryzury motocyklowych gangów, lecz rzadko wchodziły w konflikt z prawem, a zamiast w barach przesiadywały w jadłodajniach szybkiej obsługi z szafą grającą. Serial „Happy Days” nie kłamał.

Elvis Presley — symbol rockandrollowej rebelii, gdy wezwała go ojczyzna, grzecznie obciął kontestatorską fryzurę „na kaczy kuper” i poszedł w kamasze. Grany przez Jamesa Deana bohater kultowego „Buntownika bez powodu” źle się zachowywał bynajmniej nie dlatego, że mierziły go konformizm, konsumpcjonizm i konserwatyzm norm społecznych. Przede wszystkim pragnął odzyskać utracony kontakt z rodzicami. Prawdziwy bunt zaczął się dopiero dekadę później. Ale to już zupełnie inna historia.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
2

11.06.2026

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Szef zwolnił mnie w porywie namiętności, a ja nie mogłem się odwołać. W USA nie istnieje Kodeks pracy

Szef zwolnił mnie w porywie namiętności, a ja nie mogłem się odwołać. W USA nie istnieje Kodeks pracy

Odpady po lekach zrewolucjonizowały rolnictwo. „Świnie rosły trzy razy szybciej”

Odpady po lekach zrewolucjonizowały rolnictwo. „Świnie rosły trzy razy szybciej”

Katarzyna Kasia: Nie czytajcie internetowych recenzji „Odysei”. Dawno nic mną tak nie zawładnęło

Katarzyna Kasia: Nie czytajcie internetowych recenzji „Odysei”. Dawno nic mną tak nie zawładnęło

Szadkowski: Państwo tym razem zadziałało. Ten wyrok połączył wyborców Tuska i Nawrockiego

Szadkowski: Państwo tym razem zadziałało. Ten wyrok połączył wyborców Tuska i Nawrockiego

Mózg uczy się w trakcie przerwy. Prawdziwa siła tkwi w zrozumieniu faz przejściowych

Mózg uczy się w trakcie przerwy. Prawdziwa siła tkwi w zrozumieniu faz przejściowych

Już ponad połowa Polaków korzysta z prywatnej opieki zdrowotnej. „Okazało się, że trzeba czytać drobny druczek”

Już ponad połowa Polaków korzysta z prywatnej opieki zdrowotnej. „Okazało się, że trzeba czytać drobny druczek”

Co jeszcze knuje Morawiecki? „Gdyby oczarował Karola Nawrockiego, puściłby prezesa z torbami”

Co jeszcze knuje Morawiecki? „Gdyby oczarował Karola Nawrockiego, puściłby prezesa z torbami”

Igrzyska, które omamiły cały świat. Hitler drżał z nerwów, ale grał va banque

Igrzyska, które omamiły cały świat. Hitler drżał z nerwów, ale grał va banque

Ciemna strona kobiecego sportu. Zawodniczki płacą latami za niebezpieczne podszepty

Ciemna strona kobiecego sportu. Zawodniczki płacą latami za niebezpieczne podszepty

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Nowy sondaż. NATO daje poczucie bezpieczeństwa w obliczu prowokacji Rosji?

Nowy sondaż. NATO daje poczucie bezpieczeństwa w obliczu prowokacji Rosji?

27 lipca, 2026
Sekwoje olbrzymie udało się ocalić. Pomógł ogień

Sekwoje olbrzymie udało się ocalić. Pomógł ogień

27 lipca, 2026
Reda. Wyciek chemikaliów w aquaparku, ewakuowano 400 osób

Reda. Wyciek chemikaliów w aquaparku, ewakuowano 400 osób

26 lipca, 2026
Niemcy. Zamach w Berlinie. Merz zapowiada „konsekwencje i decyzje”

Niemcy. Zamach w Berlinie. Merz zapowiada „konsekwencje i decyzje”

26 lipca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Józefa Marciniak nie żyje. Uczestniczyła w Powstaniu Warszawskim

Józefa Marciniak nie żyje. Uczestniczyła w Powstaniu Warszawskim

26 lipca, 2026
Kopalna salamandra olbrzymia odkryta w Japonii. Miała ponad metr

Kopalna salamandra olbrzymia odkryta w Japonii. Miała ponad metr

26 lipca, 2026
Niemcy. Zamach w Tiergarten. Sprawca został zastrzelony

Niemcy. Zamach w Tiergarten. Sprawca został zastrzelony

26 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.